reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Dzięki Kochane za słowa pocieszenia... Chciałabym,żeby stały się rzeczywistością...
Ach,ale pierwsze łzy już mi poleciały... G. oczywiście ze spokojem... Zaczął pocieszać,rozśmieszać... Achh... :zawstydzona/y: :-(

Różowych plamek narazie brak. Był taki jakby skrzepik koloru bursztynowego i tyle... Brzuch nie boli,jak na @,więc... :confused:

Ale smutno mi i tak... :-(

Zuzia śpi,a ja idę się przytulić do Męża...

Dobrej nocki Dziewczynki!

I przepraszam za moje wieczorne smęty... :-( :zawstydzona/y:
 
Dzięki Kochane za słowa pocieszenia... Chciałabym,żeby stały się rzeczywistością...
Ach,ale pierwsze łzy już mi poleciały... G. oczywiście ze spokojem... Zaczął pocieszać,rozśmieszać... Achh... :zawstydzona/y: :-(

Różowych plamek narazie brak. Był taki jakby skrzepik koloru bursztynowego i tyle... Brzuch nie boli,jak na @,więc... :confused:

Ale smutno mi i tak... :-(

Zuzia śpi,a ja idę się przytulić do Męża...

Dobrej nocki Dziewczynki!

I przepraszam za moje wieczorne smęty... :-( :zawstydzona/y:

Chyba Cię rozumię, dlatego przytulam i ściskam mocno...
U mnie nie ma objawów ani na @ ani na fasolkę... i co o tym myśleć i też mi tak smutno i mało we mnie wiary...

A może ja ich nie dostrzegam? Wiele to sobie wmawiam.. :)
Dobranocka
 
Ostatnia edycja:
Stefanka, agutkaZG i skowronek - nie smutkujcie ;-) łepki do góry :tak: ja trzymam za was kciukaski żeby to właśnie ten cykl był owocny :tak:;-):-)

Ja jutro do gin się wybieram, niestety potem do pracy i dopiero siądę do was wieczorem. To wtedy kliknę co mi tam powiedział :-)
 
Dobry wieczór Staraczki:-)
Czytam od godziny Wasze posty i czasem się wzruszam (zwłaszcza na wieści o fasolkach), czasem śmieję, czasem widzę siebie biegającą od 5 dpo z testem rano, wieczór we dnie w nocy|:))), choć szczerze mówiąc to o 5 rano nigdy jeszcze nie testowałam.:-D
Też jak Wy za szybko wykonane testy skrzętnie ukrywam przed moim P.:zawstydzona/y:
I jak każda z Was łapię doły w takie dni jak wczoraj, kiedy dostaje się tą okropną @. Ale ...następnego dnia musi w nas wstępować nadzieja, że przecież w końcu się uda. BO W KOŃCU SIĘ UDA!!!!

Fajnie, że Was znalazłam. Jejku jak fajnie:):happy:
 
No właśnie kerna. Musimy wzbudzać ducha bojowego i zagrzewać do, skąd inąd, bardzo porzyjemnej "walki":tak: Więc:
nosy do góry, piersi do przodu, tyłki do tyłu:)) (podobno tak najskuteczniej) a potem....znowu wariacje z testami:));-)
 
Loczek mój tyłek wędruje do łazienki i lulać....śpiąco mi .Małżowinek posprzątał mi w kuchni:cool2: a ja sobie leniuchowałam:happy:. miłej nocki życzę:tak::tak::tak: Z tyłkiem gdzie lepiej;-)
 
:-) a za ciebie będę trzymać kciukaski podwójnie :tak: w końcu należy wam się już fasoleczka ;-) za Pajkę trzymałam i jest :tak:;-):-)

Dzięki trzymaj mocno. Może będę w końcu następna zafasolkowana. Oj byłaby niespodzianka aż miło pomarzyć.:-):-):-D:-D

Dobry wieczór Staraczki:-)
Czytam od godziny Wasze posty i czasem się wzruszam (zwłaszcza na wieści o fasolkach), czasem śmieję, czasem widzę siebie biegającą od 5 dpo z testem rano, wieczór we dnie w nocy|:))), choć szczerze mówiąc to o 5 rano nigdy jeszcze nie testowałam.:-D
Też jak Wy za szybko wykonane testy skrzętnie ukrywam przed moim P.:zawstydzona/y:
I jak każda z Was łapię doły w takie dni jak wczoraj, kiedy dostaje się tą okropną @. Ale ...następnego dnia musi w nas wstępować nadzieja, że przecież w końcu się uda. BO W KOŃCU SIĘ UDA!!!!

Fajnie, że Was znalazłam. Jejku jak fajnie:):happy:
Ja się też bardzo cieszę, że Was znalazłam i sie zalogowałam. Teraz już mniej rozpaczam pomaga mi to pisanie z Wami. Z moim M już nie mogę tak porozmawiać od serca bo mówi że się sama dręczę i w ogóle kiedyś się doczekamy i mam nie myśleć- czytajcie mogę porozmawiać tylko non stop to samo słyszę i też mi go w końcu żal. Bo tak oboje czekamy i chyba nas jakoś ten cud omija.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Hej laseczki:-);-)
loczek i Lady Marion witam na forum i mam nadzieję, że szybciutko zafasolkujecie
agutka główka do góry mam nadzię, że to implantacja:tak::tak::tak:, trzymam kciukasy
marulka to sie pospieszyłaś kochana, ale myślę, że nie wszytko stracone. Teścior poprostu za wcześnie zrobiony. Mam nadzieję, że już kiełkujesz:tak::tak::tak:

Jakoś strasznie szybko mi dzień minął. Pojechałam po prezenty a kupiłam sobie pół-gorsecik, stringi i szpilki:-), jak to humor poprawia:happy::tak::-D. A teraz czekam aż małż wyjdzie z wanny i będę go uwodzić;-):cool2: oczywiście w nowych ciuszkach :-D
Dziś @ się skończyła więc zaczynam cykl mierząco-obserwująco-gmerający.
Wyliczyłam, że owulka będzie 24-25 grudnia:tak: bardzo świąteczna owulka:-)

Dobranoc i do jutra.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry