reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

hej
widze ze ciąże na tapecie...tak tak kolezanki rozmnazajcie sie:-D ja poki co narazie nie no chyba ze sie "trafi":-)
ja sie wczoraj zlapalam z M...wkurzyl mnie bo jak ja jestem w pracy od 9 do 21 to Kuba siedzie tesciowa....nagotowalam sie we wtorek zupki dla kubusia zeby mial na wczoraj...taki delikatny krupniczek na indyku....to oczywiscie wg.tesciowej niechcial jesc....zanioslam wedlinke i srek zolty na kanapke tez niby niechcial jesc....nic nie chce przy niej jesc...ona ugototwala zalewajke a moja tesciowa jak robi zupy to tak zaprawia smietana jak cholera...i to podobno kuba chcial jesc:wściekła/y::wściekła/y: wierzyc mi sie niechce ze niechcial jesc "mojego" bo jak ja sama z nim jestem to z apetyem jje co mu dam..a kanapek jak sie nauczyl jesc to jestem dumna z niego...a z nia niby jest bleee...pewnie tak mu daje..ze pewnie nawet nie sprobuje mu dac i mi mowi ze kuba niechce...ehhh...i najlepiej dac butelke z mlekiem to spokoj ma na 4 godz....
a ja jutro i sobota wolne i jutro robie rybke po grecku...mniammm juz sie niemoge doczekac....:-)

a wogole zaczelam sie odchudzac bo jak weszlam na wage to jak najszybciej z niej zeszlam.....masakra...nawet sie nie przyznam:crazy::crazy: bo wstyd!!!!!
 
reklama
Andzia
ja właśnie się boje brać ty wszystkie specyfiki, bo ponoć po tym bromku dziewczyny źle się czują i jak znam moje szczęście to ja tez tak będę tolerować ten lek... ale jeśli lekarz przepisze to trudno, jak mus to mus...

Agacjone
i to jest właśnie wychowanie babuni... da mleko i z bańki... Jezu chyba bym ją na Twoim miejscu rozniosła ! To Twoje dziecko, a ona ma się dostosować !
 
Ło matko jaka pogoda wstrętna dzisiaj :baffled: Pada i pada...
Agacjone zapytaj się teściowej jakim cudem mały jak jest z Tobą to zjada wszystko co mu dasz,a u niej niby nic nie chce jeść z Twoich rzeczy?Martilla ma rację,to Twoje dziecko i według Twoich zasad powinien być wychowywany.
 
No ja już po wizycie u gin
Dzidzia jest, serduszko bije, wszysko w porządku, ma 10 mm, termin na 24 grudnia :)
Jestem przeszczęśliwa!!!

Jestem na etapie poszukiwania leku na mdłości, Mamarin się nazywa i jest podobno rewelacyjny, nawet moja ginekolog to potwierdziła, ale jak narazie nie mogę go dostać w żadnej aptece.
 
Hannah zarażasz mnie swoją radością :tak: Zatem jeszcze raz gratuluję i bardzo się cieszę ;-) Chcesz to mogę się tu u siebie rozejrzeć po aptekach za tym lekiem.Spróbuj jeszcze w aptekach internetowych.
 
Hej laseczki
Ha-NN-aH cieszę się razem z Tobą :tak: i jeszcze raz gratuluje :tak:

A u nas oprócz zapalenia gardła jeszcze jelitówka się przyplątała Hani :wściekła/y: Wczoraj nic nie jadła i miała biegunkę, a dziś w nocy 2x zwymiotowała. No i od rana zjadła 3 kęsy bułki i to wszystko. Przekupiłam ją spacerem żeby serek zjadła i po łyżeczce znów wymioty. Nie wiem co mam zrobić :-(:-(:-( Jestem załamana, bo po tej chorobie to Hania będzie ważyła ze 2kg mniej, a przy jej 11 kg to katastrofa :-( Leków mi nie chce brać. Smektę przemycam jej po trochu w soczku, ale to w takiej il. nic nie da :-(:-( Ryczeć mi się chce :-( Do tego mąż do wieczora w pracy poza wizytą na obiedzie więc jestem dziś całkiem sama :-(
 
reklama
Tosia współczuję kochana.Rok temu w kwietniu przerabiałam z Izą.Górą i dołem.Biegunką 5 dni taka,że wszystko przez nią przelatywało....:-(
Najważniejsze to nie karmić na siłę.Za to dużo poić.Jak to lekarka mówiła,na zasadzie kroplówki.Co jakiś czas po kilka łyżeczek.Niezbyt dużo na raz bo może zwymiotować no i żadnych soków,słodkich i ciepłych napoi,bo słodkie albo ciepłe potęgują wymioty.
Z podawaniem leków u nas też był koszmar.Smecty nie chciała za nic w świecie.Z bananem i odrobiną wody gniotłam (ale to w 3 dniu biegunki,bo na początku też nie wskazane owoce) ale to też mało dawało.
Orsalitu też nie chciała.Później zwykły bezsmakowy z zupą mieszałam...
Kup Dicoflor 30.On jest w kapsułkach.Zawartość kapsułki rozpuścisz w niewielkiej ilości wody i powinna mała wypić.No i takie pierdoły typu marchwianka lub kleik ryżowy wskazane.
Dużo zdrówka dla Hani i cierpliwości dla Ciebie.

P.S. A co do picia,to Iza samej wody nie chciała.Rozrabiałam herbatkę winogronową,ale taką cienką i to piła.
A jeszcze jest HIP ORS ale tego też pić nie chciała.Piszę Ci o tym,bo może Hania wypije.
I co jeszcze dawałam,to kilka łyżeczek zimnej coli.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry