C
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

ja mam takich znajomych ze nie bede sie wstydzila karmic, tylko nie bede przy moim bracie i synku kolezanki (11lat) no o wiadomo.. mnie bedzie krepowalo ewentualne wyciagniecie cyca.. ale czas pokaze wszystko wyjdzie w praniu..Klaudoos-To teraz małż będzie się do drugiego podłączał:-)
Ja nie karmiłam przy znajomych,teściowej,jakoś mnie to krępowało...wychodziłam do drugiego pokoju i jak nakarmiłam to przychodziłam...Za to znajoma wywaliła u nas cycka przy stole( z 10 osób) to brat małżona az oczu nie mógł oderwać.... a dziecko było juz spore z 10 mcy miało.Ja bym nie umiała. krępowało by mnie to mimo ze to natura...a i małż nie pozwoliłby mi świecić biustem.
Joasia-ja juz pakowanie mam z głowy,właśnie skończyłam,bo mały tylko głowę do podusi przyłozył i lula ładnie![]()
teraz obmyślam gdzie by to schować ,bo tam gdzie było w szafie to odsuwa drzwi ,włazi zasuwa i nie ma michcia..mama szukaj..... więc się nie uchowa.
AsiaK- Po to właśnie jesteśmy,aby się wspierać wzajemnie,dzielić smutkami i radościami...
Wiem ze Cięzko...ale moze troszkę naszego nastroju jakoś na Ciebie pozytywnie zadziała......Sciskam Mocno![]()
Hej kochane.
Wpadłam podać Wam najnowsze wieści co u mnie. Cała noc nieprzespana, co chwilę mam bóle a jak wstanę to już wogóle.
Mąż dzisiaj zadzwonił i mi przekazał wieści - w poniedziałek miał temp. 38.6 i pobrali mu krew na posiew bo chcieli z temp powyżej 38 no i dzisiaj dzwonili z laboratorium, że bakterie już się pokazały... teraz czekają co się z tego jeszcze wykluje. W każdym razie przynajmniej kolejne 10 dni w szpitalu... Może na Wigilię uda mu się wyjść na przepustkę, na razie nie wie jeszcze w jaki sposób będą podawali mu kolejne leki. Jak dożylnie to tylko na chwile go puszczą... albo wcale...
Zryczałam się jak bóbr, teraz wzięłam się za pakowanie prezentów coby nie leżeć i nie wyć cały dzień.
ja już po prysznicu... nie przeszedł ten ból miesiączkowy ale jakby trochę zmalał... tzn już nie boli tak nie do wytrzymania tylko bardziej ćmi... ale za to krzyż daje się we znaki. jakby mnie ktoś przecinał w pół:/ .... jak nie urok to ...
nie chcę jechać na IP bo skoro nie ma regularnych skurczy to mnie położą na patologię:/ ale Szymuś się wierci więc jestem spokojna...
mąż wrócił z pracy bo martwi się o mnie... a ja siedzę bo jak leże to ból jest silniejszy...
oczywiście teściowa już sie dowiedziała ze coś się rozkręca wiec zadzwoniła do mnie z pełnym wywiadem... ale jest przezibiona i nie przyjedzie...
wujek prowadzi dzisiaj konferencję medyczną gdzieś na drugim końcu Polski i nie ma jak mnie zbadać...
więc czekam dalej... tylko wiecie co jest dziwne... bolą mnie nogi... tzn ból z krzyża promieniuje na nogi...
EDIT:
Ewcia - kochana jesteśmy z tobą!
a teraz coś śmiesznego- zjadłam całą masę czekoladowych ciastek i draży orzechowych (powiedziałam do mężą, że jakby coś to po porodzie nie można takich rzeczy jeść więc muszę się najeść na zaś )
Witam dziewczynki, niestety wylądowałam w szpitalu z gestozą i bóg wie czym jeszcze..dzisiaj dopiero wyszłam, dlatego tylko że mam 5 min .do szpitala w razie czego, niestety nie miałam jak was zawiadomić, akurat też skończyła mi się umowa na tel.i przeszłam na inny, o szczegółach pobytu napiszę na prywatnym, ale powiem , że przeżyłam istny horror:/ niestety nie nadrobię już zbyt dużo..ale może co nieco poczytam") dziękuję za troskę:*
To co się dzieje w tej naszej słuzbie zdrowia to paranoja. Dosłownie masakra jakaś. Wolałabym aby nie pobierali mi składek zdrowotnych co miesiąc z wypłaty i wolałabym prywatnie chodzić. Bo to co zabiorą to na lekarza prywatnie starczy a jak przychodzi co do czego to i tak prywatnie iść trzeba.
a mój mąż chodzi nerwowy....przez ten cholerny kredyt. Powiem Wam nigdy nie korzystajcie z usług Open Finanse....porażka. Alee ja jestem dobrej myśli
Za chwilę mężuś wróci z pracy, pojedzie po choinkę i ryby i wieczorkiem będę ubierać choinkę a on skręcać pokoiki w pokoju Maciusia![]()
A oto nasza choinka, malutka, ale starczy
za 3 lata chcemy kupić dużą do sufitu może nawet
widzę że u Was gotowanie świąteczne,
ja napiszę tak - my NIC nie robimy bo w Wigilię jesteśmy u teściowej i wracamy w pierwszy dzień świat do domku, znając życie teściowa nam naszykuje tyle jedzenia , że potem tego nie zjemy..
tak było w zeszłym roku....więc po co dla 2 osób wyżerkę robić??
Całą resztę świąt będziemy sami.
A tak to w Boże Narodzenie zrobimy normalny obiad i już
Oj ja niestey nie pomoge...zero doswiadczenia w tych sparwach...Witam Was Mamuśki
Nie odzywam sie prawie, ze wzgledow oczywistych, ale staram sie podczytywać co tam u Was
Widze (czytam) że na razie przestój w udziale styczniówek na rzecz przyrostu naturalnego.
Dzisiaj nasz Wiktorek został oficjalnie - obywatelem naszego kraju- zarejestrowalismy go w usc
Kochane mam pytanko do mamuś karmiących swoje dzidzie butlą: CZy poza mlekiem zastępczym podaje sie jeszcze takiemu maluchowi coś do picia? Wode, herbatke z kopru? I co ile taki maluch musi jeśc? Mój domaga sie co 2-3 godziny.
Dzisiaj mija trzecia doba od porodu a ja nie mam pokarmu Jestem podłamana ale musze jakos działac i podaje niunkowi NAN1.
Nie mam pojecia o karmieniu butlą bo poprzedni syn uwazal tylko cyca i nie bylo takich problemow
Hej kochane
Mąż wyprosił u Pani ordynator i w Wigilię puszczą go na 3-4 godzinki do nas.
Jutro do południa jadę do rodziców i zostanę tam chyba do końca roku bo po co same z dziewczynkami mamy siedzieć w domu.
Ja mam od dwóch godzin skurcze, wzięłam z pół godziny temu 2 nospy i mam nadzieję, że szybko przejdzie bo już mnie wszystko boli. Jak jeszcze będzie dłużej tak bolało to wleję sobie do wanny ciepłej wody, może to pomoże.
Malta nam położna mówiła żeby pić dużo kompotu z jabłek takiego w domu robionego jak będziemy mieć problemy z pokarmem, pomaga moja kuzynka tak miała a w 5 dobie dostała nawał, że córcia nie nadążała jeść.
Ja na wigilie nic nie robię bo idziemy do teściowej i w pierwszy dzień na obiad też, a w niedziele jakiś pyszny obiadek zrobimy
My już po weterynarzu jutro znów musimy jechać, a nasza kotka jeść nie może i zaraz zwariujemy z nią.
hej dziewczynki
nie odzywałam się ostatnio bo choróbsko mnie całkiem rozłożyło.
Migdały mam jak śliwy, oprócz tego katar, kaszel więc większość czasu w łóżku spędzam. Byłam u swojej rodzinnej i dostałam delikatne leki. Oprócz tego pokazałam swoją ostatnią morfologię i doktorka stwierdziła, że nic dziwnego, że złapałam wirusa bo wyniki poleciały w dół, jest anemia i gin na pewno mi żelazo przypisze. A jej zdaniem wyniki nie mogą być dobre przy takiej diecie jaką mam teraz. I bardzo źle, że nie jem normalnego mięsa i ryb, tylko jak mam jeść skoro cukier mi po tym skacze. Rozmawiałyśmy też o tych nieszczęsnych warzywach/owocach i kategorycznie kazała nie jeść tych sprzedawanych teraz w sklepach czy na bazarku bo więcej w nich chemii niż czego innego i więcej złego robią niż dobrego. Szkoda, że nie ma u nas warzywniaka ekologicznego.
Pytałam, prosiłam ją o jakąś radą, co zrobić w takiej sytuacji. Kazała poważnie porozmawiać z lekarzami, też mi rada ....... Jutro mam diabetologa i ginekologa ciekawe co powiedzą...... już mi wszystko jedno.
Filipek jeszcze smarczy i kaszle ale generalnie zdrowieje.
Znów produkcja na maxa jak tu za Wami nadążyć dziewczyny
idę nadrobić zaległosci
Napisze Wam tylko, że wizyta udana, lekarz powiedział, że wszystko w najlepszym porządku, wody płodowe wporządku, łozysko nie przerośnięte kategoria 2 więc nie ma potrzeby kładzenia mnie do szpitala, czekamy aż poród się zacznie, a jakby sie nie zaczął do 2 stycznia to 3 stycznia zgłaszam się do szpitala na badanie USG czy wszystko jest dobrze, jak będzie dobrze to nie będę musiec lezeć w szpitalu, ale zapytałam lekarza czy rycynę mozna wypić sobie w Sylwestra o północy hehe zeby pospieszyć małego, powiedział, że pewnie hehe
Jestem mega zadowolona mały wazy 3600
MOWIŁAM LEKARZOWI O JELITÓWCE, A ON MI POWIEDZIAŁ, ŻE BYŁA FAMA NA ODZIALE JAK LEŻAŁAM ZACZĘŁO SIE OD JEDNEJ DZIEWCZYNY I POLECIAŁO! LEŻAŁAM OSOBNO I SAMA ALE WC BYLO JEDNO I MUSIAŁAM WCHODZIĆ NA PATOLOGIE JAK SZŁAM DO WC,,,wszystko jasne
cieszył się lekarz że już przeszło
nie mam zalecen do odpoczywania
... a dziecko kiedy przyjdzie to juz od niego zalezy, dajemy mu wybórhehe
ja mam takich znajomych ze nie bede sie wstydzila karmic, tylko nie bede przy moim bracie i synku kolezanki (11lat) no o wiadomo.. mnie bedzie krepowalo ewentualne wyciagniecie cyca.. ale czas pokaze wszystko wyjdzie w praniu..









