jade zaraz do polskiego sklepu po produkty

a moje dziecko dzisiaj czadu dalo w nocy ;( nic sie nie wyspalismy, trzeci dzien ma jakis mega glod! Od czwartku je nastepujaco:
12.30 w nocy ze srody na czwartek butla kaszki (220 ml),
5.00 rano 180 mleka,
9.00 rano deserek - muesli z brzoskwinia i bananem - 120 plus 150 ml mleka, .
11.00 - 180 mleka, kilka dzieciecych krakersikow i ciasteczek zbozowych, w miedzyczasie cala kroma chleba z maslem i pieczenia,
3.00 obiad - dwa rozne miesno warzywne sloiczki z ryzem po 120, czyli 240 razem,
6.00 serek wanilniowy + soczek marchwiowy + miseczka spora (gdzies ze 200 moze)makaronu z serem na pikantno z obiadu brata,
8.15 - 250 ml kaszki manny,
10.30 w nocy- 180 mleka ....dalej to juz piatek...
1.00 w nocy 220 kaszki,
4.50 rano - 180 mleka,
9.00 -100 ml mleka i 120 platki owsiane z suszona sliwka,
1.00 obiad - indyk, fasola meksykanska garbanzo, lentils, marchew, slodki ziemniak - 220 ml,
4.30 - zielone jarzynki plus zoltko tak ze 180,
7.30 - troche chinszczyzny z tatusiowego obiadu - kurczak i ryz
8.30 220 ml kaszki,
12.00 250 kaszki,
4.00 rano- 200 ml mleka,
8.00 rano 150 ml. mleka,
10.00 rano ryz brazowy z bananem i sliwka 120, kawalek parowki i kromka chleba od dziadka, a teraz dochodzi pierwsza i on juz zaglada bratu do telerza z lunchem, zaraz ide cos szykowac



To chyba nie sa normalne ilosci jedzenia

przy czym jak budzi sie noca to tak wrzeszczy jakbym mu jedzenia przez tydzien nie dawala i z taka ulga zasysa butle....a ciezki sie zrobil przez te pare dni :-) Mam nadzieje ze mu to przejdzie hehe