reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
Ja tez juz wszystko olalam,wyjdzie kiedy wyjdzie teraz kozystam z M jak tylko moge i jestem mniej nerwowa jakos ostatnio bardzo zblizylismy sie do siebie i jest cudownie.
Kacha wawa-znajac swoje szczescie to pewnie ja urodze w lutym i m nie wygonicie .
Justyna -tak jak mi dziewczyny ostatnio pisala kazda z nas juz miala takie wrazenie, ze byla niuewidzialna.
Ja dalej strajkuje i nie rodze , nie mysle o ciazy poprostu sie wylaczam i planuje co sobie kupic bo w nastepnym tyg ide na zakupy.
Teraz mowie juz dobranoc i do jutra na porannej kawie.
 
Wy to chociaż możecie wykorzystać męża.... a mój śpi. I to jeszcze w ciuchach. Chyba chwilowo go nie interesuje wspólne wyganianie michałka z brzuszka ;-) :confused:

Ale się pocieszę bezami, które właśnie dochodzą w piekarniku ;-) :-D

Justyś ja tam często mam wrażenie że jestem niewidzialna... i jakoś się nie przejmuje. Rada jest jedna... więcej pisać ;-) :-p
 
Ostatnia edycja:
Próbowaliśmy zdopingować Stanisława do wyjścia na ten świat i teraz mam lekko zaróżowiony śluz, a może to lekko zaróżowiony materiał genetyczny mojego m, a może ja chce żeby był zaróżowiony i tak widzę. :sorry2:
 
Wpadam na chwilkę i uciekam spać muszę się wyspać póki jeszcze idzie ;-):-D
Próbowaliśmy zdopingować Stanisława do wyjścia na ten świat i teraz mam lekko zaróżowiony śluz, a może to lekko zaróżowiony materiał genetyczny mojego m, a może ja chce żeby był zaróżowiony i tak widzę. :sorry2:
może jakieś otarcie od szaleństw .....no ale bo się rozkręca :-D

Paula to jutro pewnie będziesz tulić maleństwo ;-)no chyba ze w godzinę się wyrobisz :-D
 
Witam wieczornie! Chociaż produkcja postów zdecydowanie mniejsza, to mnie chyba jakieś lenistwo wzięło, bo ledwie nadrabiam, a na pisanie weny nie mam. Znaczy jeśli nie pocytuję Was sobie w czasie czytania, to nie pamiętam nawet, co chciałam komu odpisać...

Widzę, że ostatnio ciężkie dni z chłopami co poniektóre miały z Was, u mnie na szczęście spokojnie w domku, tylko ja chodzę i marudzę. A mąż się ciągle pyta, czy liczę te skurcze jak często są, się chyba przejął biedak bardziej ode mnie, bo ja oprócz tego, że się te skurczybyki pojawiają, to nie czuję, by coś się miało rozkręcać póki co.. no ale mam jeszcze czas. W poniedziałek odbieram wyniki paciorka (mam nadzieję, że nie mam dziada) i mogę iść rodzić, chyba zacznę też molestować mojego mężczyznę, bo kurka potem postu kilka tygodni przecież.

Co do dezodorantów, to właśnie czytając Was też się zaczynam zastanawiać, jaki używać po porodzie, bo normalnie używam antyperspirant Nivea perłowy, on ma delikatny zapach w sumie, może jak od początku będę używać, to małej nie będzie przeszkadzać?
 
reklama
Hehehe widzę, że wypatrywanie oznak porodu na tapecie :-D
Ja dzisiaj też już widziałam różowawy śluz, ale szybko się zreflektowałam, że rano się goliłam, wzięłam lusterko i wszystko jasne :-pJak zwykle się pozacinałam :-)
Dormark, a gdzież byśmy śmiały Cię wyganiać, Ty już styczniówka pełną gębą jesteś :-)
Paula to jest cień szansy, że może coś się zacznie dziać ;-) Skoro skurcze bolesne to może przynajmniej rozwarcie postępuje:-) Jeszcze się okaże, że zajedziesz do szpitala tak jak Asiowo, myk, myk i Zuzia wyskoczy :-)
Lilka, a może ten śluz różowy to od soku ;-):-p:-D
Kubiaczka nie martw się, ja dzisiaj też nie mam z kim Młodej wyganiać, T. do jakiegoś kolegi pojechał i nie wiem kiedy jaśnie pan zamierza się pojawić :sorry2:
Gosiu jak tak patrzę na Twój suwaczek to jestem przerażona, kurcze nie wyobrażam sobie, żebym miała tyle czasu w ciąży chodzić :szok: Pełen szacun dla Ciebie i dla Twojej cierpliwości:tak:

Moje niezmordowane Olisiątko ani myśli jeszcze o spaniu, a tak ładnie już o 21 zasypiał i znowu mu się poprzestawiało :sorry2: Dobrze, że przynajmniej grzecznie się bawi:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry