Hehehe widzę, że wypatrywanie oznak porodu na tapecie

Ja dzisiaj też już widziałam różowawy śluz, ale szybko się zreflektowałam, że rano się goliłam, wzięłam lusterko i wszystko jasne

Jak zwykle się pozacinałam :-)
Dormark, a gdzież byśmy śmiały Cię wyganiać, Ty już styczniówka pełną gębą jesteś :-)
Paula to jest cień szansy, że może coś się zacznie dziać ;-) Skoro skurcze bolesne to może przynajmniej rozwarcie postępuje:-) Jeszcze się okaże, że zajedziesz do szpitala tak jak Asiowo, myk, myk i Zuzia wyskoczy :-)
Lilka, a może ten śluz różowy to od soku ;-)

Kubiaczka nie martw się, ja dzisiaj też nie mam z kim Młodej wyganiać, T. do jakiegoś kolegi pojechał i nie wiem kiedy jaśnie pan zamierza się pojawić
Gosiu jak tak patrzę na Twój suwaczek to jestem przerażona, kurcze nie wyobrażam sobie, żebym miała tyle czasu w ciąży chodzić

Pełen szacun dla Ciebie i dla Twojej cierpliwości
Moje niezmordowane Olisiątko ani myśli jeszcze o spaniu, a tak ładnie już o 21 zasypiał i znowu mu się poprzestawiało

Dobrze, że przynajmniej grzecznie się bawi:-)