reklama

Styczniówki 2010 !!

Kaja ja tam bym wolała, żeby Młoda zrobiła prezent mojemu tacie, a nie mamie ;-):-pZ tatą mam zdecydowanie lepsze układy, a z mamą to ostatnio jest na bakier;-)
A tak z innej beczki to odkryłam na NK, że mamy wspólną znajomą :-)
kacha - pędze sprawdzać która... :tak: pewnie przez fakt, że nasze zainteresowania niepełnosprawnością dzieci jednak mają wspolne korzenie.
Co do wyboru daty, ja wam życzę aby była jakakolwiek ale maleństwo już było z wami.

Kaja10 - Alicja jest w szpitalu poniewaz miala ostra infekcje i wymiotowala praktycznie po kazdym jedzeniu. Do jutra wlacznie dostaje antybiotyk byla tez pod kroplowka od ktorej na szczescie juz ja odlaczyli. Jak tylko unormuja jej karmienia (od urodzenia nie chciala ssac ani cyca ani butli wiec ma sonde do zoladka przez nosek-rurka) (ciezko to idzie z ta mala zlosnica ) oddadza nam ja do domku.
Na szczescie mala juz ssie butle czasem jak sie przyssie to nie chce oddac :) wiec juz zadko uzywaja sondy podejzewam jednak ze zostawia rurke do czasu jak ja wypisza (wygodnictwo?) .
Sel najwązniejsze, że mała już dobrze ssie, tak sonda to wygodnictwo ich juz teraz bo po co dziecku ona. Ale pewnie jutro wyciągną. Twoja malutka jest silna a wy dacie rade. Z pewnoscia bedzieci lekko zestresowani ale spokojniutko i wszystko sie uda.

Witam sie na chwilke:tak:Wpadam na jedna nockę do domciu:tak:jesteśmy Olinkiem na kardiochirurgii,nynuś dochodzi do siebie,uczy sie jeść z butelki,mamy nadzieję ,że niedługo wyjdziemy do domciu.Oliwierek jest coraz większy ,i jest CUDOWNY.Trzymajcie dalej za nas kciuki:tak:i prosimy nadal o zaniesienie słówka do góry za zdrowie Olinka:tak:

Ps jestem w hotelu,warunki straszne,na paru metrach dwa małżeństwa i ja -masakra.Depreche mam taką jak cholera.Dla moich dzieci wszystko :tak:
sylwia to super, Oliwierek spisał się na medal, będzie z niego zuch chłopak
wytrzymasz jeszcze ciut, takie hotele to wiem koszmar ale to juz końcówka, cieszę sie razem z tobą.

Mam nadzieje, ze dzis któras pojedzie rodzic- byscie sie nie wyglupiały :tak:
A tak tylko juz hormony buzują. :tak:Zycze wam abyscie szybko tuliły juz swoje maluchy.
 
reklama
roxeen - chcesz powiedziec, że zrezygnowałas z kina jednak.. na rzecz porodówki :tak: ale rosól sobie ugotuj
agbar - że też ci się chce nad papierami, mi sie cały czas wydaje, że mam mózg pusty :szok: nic logicznego oprocz nad malym robic mi sie nie chce.:tak:
 
Sel normalnie jakbym czytała o Olisiu w pierwszych dniach życia:sorry2: Też mu na siłę wciskali, a później już samej mi kazali wpisywać na karcie szpitalnej ile pokarmu i co jaki czas zjadł. No to zaczęłam wpisywać tak, żeby im pasowało, sprawdzili jego wagę, zobaczyli, że zaczął na wadze przybierać i po 7 dniach w końcu nas puścili do domu. Hmm, poza tym tak jak napisałaś Ala jest na antybiotyku, a często przy antybiotyku jeść się po prostu nie chce, przerabialiśmy to z Młodym i po operacji serca i w czasie świńskiej grypy. Dopiero jak antybiotyk został odstawiony to Oliś zaczął normalnie jeść:tak:Z tego co wiem to jesteś w UK, a tu przecież nie podają żadnych leków osłonowych i żołądeczek taki mały może być podrażniony. A robili oni w ogóle Ali usg układu pokarmowego, czy tak sobie w ciemno leczą? Może być też tak, że Młoda ma refluks, a z refluksem normalnie dzieci żyją i same z tego wyrastają i hospitalizacja jest zbędna. Czasami ten kraj to mnie zadziwia:cool2:
W każdym razie życzę Wam, żebyście jak najszybciej były razem :tak:

Ps. Jeszcze jedno, sonda jest połączona przez nos z żołądkiem, tak? Bo jak tak to też sonda może Małą podrażniać chyba:sorry2:

usg ukladu pokarmowego nie robili ale z badan krwi wyniklo ze ma ostra infekcje. Mowilam im o refluksie pytalam czy to moze byc to ale oni maja w dupie sami wiedza lepiej a jak pytalam czy sprawdzili ze to nie to powiedzieli ze jak antybiotyk nic nie da to beda szukac gdzie indziej....:baffled:

co do sondy to napewno ja wkurza bo sama probuje sobie ja wyciagnac...juz raz jej sie prawie udalo, wyjela do polowy...ogolnie mala jest cwana jak na tygodniowe niemowle.
za chwilke do niej jedziemy, jak wrocimy i cos sie dowiemy to napisze.
Kacha wiesz ze jestes niezastapiona?:tak:
dzieki :)
 
Witaj SercaDwa!
Podobno dziecko moze sie przekrecic nawet tydzien przed porodem, ale to nie czeste przypadki. Sa rozne cwiczenia, ktore pomagaja dziecku wlasciwie sie ustawic, na przyklad pozycja na czworakach. Z drugiej strony cesarka nei taka zla, pstryk i dziecko na swiecie :} I to juz za tydzien ? Nie czekaja twoi lekarze do terminu ?
Jesli chodzi o dluzsze spacery to ja tez odpadam, juz od poczatku ciazy mam wrazenie ciagniecia w dol, a teraz jest tym bardziej ciezko.. Mala napiera i ciezko mi sie chodzi. Ostatnio jak bylam w galerii i Ikei to strasznie styrana wrocilam, juz sie nie pisze na takei dluzsze przechadzki.
Pozdrawiam !
Pstryk i już..w sumie tak;-).Na czworakach czasami ćwiczę z m;-)
Termin mam na 30.01 a 28 ma być cesarka więc w sumie w terminie.
 
dziewczyny... odwaliło mi totalnie...
właśnie zaczęłam podłogi myć.. część mopem, częsć na kolanach.. Bo oczywiście są strasznie brudne!! wicie gniazda mnie dopadło czy co?:baffled::nerd:

jak czytam o chorych maluszkach to mi się serce kraja:-( mam nadzieje że dzieciaczki szybciutko będą w domkach:tak: Sel - czekamy na wieści po wizycie u maleńkiej!
 
dziewczyny... odwaliło mi totalnie...
właśnie zaczęłam podłogi myć.. część mopem, częsć na kolanach.. Bo oczywiście są strasznie brudne!! wicie gniazda mnie dopadło czy co?:baffled::nerd:
Ja muszę się wyzalić ,że nie jestem w stanie znieść piasku na podłodze..taka choroba.I nadal mimo ,że mi cięzko myję podłogę codziennie.Muszę się wyleczyć bo to zakrawa na naerwicę natręctw:baffled:
 
heh do piasku to się przyzwyczaiłam.. przy psie i domku z ogrodem nie mam co liczyć na idealnie czyste podłogi..

gorzej że tylko połowę parteru mogę wysprzątać bo druga połowa jest zawalona rzeczami spod schodów (mąż pod schodami podłogę kończy a przez to brud i syf... :-( )
 
Ivi to u mnie podobnie odkurzam myję i dalej syf, a wszystko dzięki psu:sorry2:ty masz płytki czego ci zazdroszczę bo dostałam mopa parowego ale mam panele i dupa mop bezużyteczny, a do tego podobnie jak u ciebie okna do samej podłogi przez co dokładnie widać jakie są brudne;
w ogóle to nie wiem czemu sierść zrozumiem ale ile razy bym podłóg nie umyła do na skarpetkach i kapciach zawsze zostaje taki biały nalot:confused:
Labamba czekolada nie dała rady z moim humorem:sorry2:ale obejrzałam film, robię frytki mam gazetkę i planuję jeszcze leżęć dłuuuugo w wannie powinno zadziałać:sorry2:
czyści mnie dzisiaj już trzeci raz łącznie z nocą:baffled:ale bóli żadnych brak więc mam nadzieję, ze dotrwam do soboty:tak:

zauważyłam, ze w nocy leci mi duużo mleka a w dzień właściwie wcale ciekawe dlaczego, hehe ale dziś to myślałąm, ze się obśliniłam przez sen czy coś taaaką miałam plamę na koszulce;)
 
Dziewczyny pomóżcie mi niewiem co sie dzieje.

Dobrze sie czuję,ale jakoś sie o ściany obijam dosłownie :szok::szok::szok: Nie kręci mi się w głowie ale momentami robi mi sie tak dziwnie przed oczami i czuje jak lece z nóg. Musiałam usiąść bo duzo niebrakowało i bym sie przewróciła. Niewiem czy dzwonić do męża zeby wcześniej wrócił troszkę sie boje.

Miała któraś z Was tak ?????
 
reklama
Witam

Dzisiaj znowu dostalam garstke informacji od poloznej, tym razem na temat zatrzymywania wody

Co pomaga:
- moczenie nog w misce ze slona woda, ewentualnie kapiel calego ciala z dodatkiem soli do kapieli (np z Morza Martwego z drogerii)
- zwiekszyc spozycie soli (!!!)

Co do drugiego na moj zaskoczony wyraz twarzy powiedziala, ze u ciezarnych metabolizm przebiega inaczej. Kiedys ograniczano sol, teraz twierdzi sie, ze wlasnie zwiekszone spozycie pomaga.

Pytalam ja o herbate z pokrzywy, ale mowila, ze nie wolno z tym przesadzac i mi to odradzala!

Musze sie tym zajac, bo zaczynaja mi puchnac nadgarstki i palce, a do tego doszedl zespol ciesni nadgarstkow, chyba sie to zwie. W nocy nie moge zgiac palcow :-(

Roxeen - cudowne wiadomosci o domku, my teraz mieszkamy w bloku i co tu przechodze z sasiadami to juz Wam pisalam :no:
I bedziecie miec ciasny, ale wlasny i to jest najwazniejsze :tak:

Dormark - ja bym Ci wziela troche tych skurczow, byle do czegos prowadzily... Mam nadzieje, ze juz niedlugo Cie beda meczyc, bo w koncu ile mozna... Zdroweczka dla Nicole
U mnie w dalszym ciagu zero jakichkolwiek objawow i zaczynam sie oswajac z mysla, ze bede lutowka...

Agbar i Sylwia - wspaniale wiesci

Martadu - gratuluje!

Sel - obyscie jak najszybciej wrocili z corcia do domku, tam najszybciej dojdzie do formy i zdrowia, niz z takimi glupimi pielegniarkami

Ivi - moj synek chyba preferuje grzybowa, bo wlasnie wszamalam i tez szaleje
A tak na marginesie: ja przecie tez Twojej daty :confused:

Kurcze wybieracie, przebieracie, jak nie 21. to 22., a ja bym brala co jest na stanie :-D:-D:-D

Sylwkasz - ciesze sie, ze sie swietnie czujesz, ja do tej pory tez smigalam, a teraz sypie sie z dnia na dzien :szok:

Wczoraj Pan Maz, jak go poprosilam, zeby mi pomogl zalozyc skarpetki, to caly umeczony w koncu powiedzial, ze mam zakladac sobie jego (rozm. 43 :-D), to sie moze zmieszcze :-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry