Kaja_10
Fanka BB :)
kacha - pędze sprawdzać która...Kaja ja tam bym wolała, żeby Młoda zrobiła prezent mojemu tacie, a nie mamie ;-)Z tatą mam zdecydowanie lepsze układy, a z mamą to ostatnio jest na bakier;-)
A tak z innej beczki to odkryłam na NK, że mamy wspólną znajomą :-)
pewnie przez fakt, że nasze zainteresowania niepełnosprawnością dzieci jednak mają wspolne korzenie.Co do wyboru daty, ja wam życzę aby była jakakolwiek ale maleństwo już było z wami.
Sel najwązniejsze, że mała już dobrze ssie, tak sonda to wygodnictwo ich juz teraz bo po co dziecku ona. Ale pewnie jutro wyciągną. Twoja malutka jest silna a wy dacie rade. Z pewnoscia bedzieci lekko zestresowani ale spokojniutko i wszystko sie uda.Kaja10 - Alicja jest w szpitalu poniewaz miala ostra infekcje i wymiotowala praktycznie po kazdym jedzeniu. Do jutra wlacznie dostaje antybiotyk byla tez pod kroplowka od ktorej na szczescie juz ja odlaczyli. Jak tylko unormuja jej karmienia (od urodzenia nie chciala ssac ani cyca ani butli wiec ma sonde do zoladka przez nosek-rurka) (ciezko to idzie z ta mala zlosnica ) oddadza nam ja do domku.
Na szczescie mala juz ssie butle czasem jak sie przyssie to nie chce oddacwiec juz zadko uzywaja sondy podejzewam jednak ze zostawia rurke do czasu jak ja wypisza (wygodnictwo?) .
sylwia to super, Oliwierek spisał się na medal, będzie z niego zuch chłopakWitam sie na chwilkeWpadam na jedna nockę do domciu
jesteśmy Olinkiem na kardiochirurgii,nynuś dochodzi do siebie,uczy sie jeść z butelki,mamy nadzieję ,że niedługo wyjdziemy do domciu.Oliwierek jest coraz większy ,i jest CUDOWNY.Trzymajcie dalej za nas kciuki
i prosimy nadal o zaniesienie słówka do góry za zdrowie Olinka
Ps jestem w hotelu,warunki straszne,na paru metrach dwa małżeństwa i ja -masakra.Depreche mam taką jak cholera.Dla moich dzieci wszystko![]()
wytrzymasz jeszcze ciut, takie hotele to wiem koszmar ale to juz końcówka, cieszę sie razem z tobą.
Mam nadzieje, ze dzis któras pojedzie rodzic- byscie sie nie wyglupiały

A tak tylko juz hormony buzują.
Zycze wam abyscie szybko tuliły juz swoje maluchy.
Z tatą mam zdecydowanie lepsze układy, a z mamą to ostatnio jest na bakier;-)
nic logicznego oprocz nad malym robic mi sie nie chce.
Też mu na siłę wciskali, a później już samej mi kazali wpisywać na karcie szpitalnej ile pokarmu i co jaki czas zjadł. No to zaczęłam wpisywać tak, żeby im pasowało, sprawdzili jego wagę, zobaczyli, że zaczął na wadze przybierać i po 7 dniach w końcu nas puścili do domu. Hmm, poza tym tak jak napisałaś Ala jest na antybiotyku, a często przy antybiotyku jeść się po prostu nie chce, przerabialiśmy to z Młodym i po operacji serca i w czasie świńskiej grypy. Dopiero jak antybiotyk został odstawiony to Oliś zaczął normalnie jeść




