don_pedro
Fan(ka)
Witam porannie
Czechow-zdrowka zycze, tobiê i malestwu.
pasibrzuch -u mnei taz tak jest , ze M cigle w pracy ,ale jak tylko jest w domu to ja wychodze , poprostu mu mowie to sa tez jego dzieci i mnie nie ma wracam po godz , albo 2 takie wyjscia sa nam potrzebne , bo daja nam nowa sile i relaxsuja.
AGBAR-ja tezk ostatnio sie czuje jakbym nie spala bo bez 3 kaw po 0,5l to nawet oka nie otworze.Taki ze mnie narkoman kofeinowy sie zrobil, no i chyba przesilenie wiosenne mnie wzielo.
O tak chyba to przesilenie wiosenne i mnie dopada....
Usiłowałam właśnie wytłumaczyć M, że jestem na drodze do depresji, bo dziecko mnie wkurza i nie mam ochoty się nią zajmować. Usłyszałam, że przecież nikt nie każe mi się nią zajmować... Ręce mi opadły :-( Jestem sama, to kto ma się nią zająć? Nasz pies?!
Pasibrzuchu,popros tesciowa,przyjaciolke,kolezanke kogokolwiek komu ufasz na tyle,by zostal sam z Emi na godzine chocby i idz w cholere...a mezowi przypomnij ze jest OJCEM..a to bardzo powazna i odpowiedzialna funkcja,powiedz mu,ze traci najpiekniejsze chwile,ktore NIGDY sie nie powtorza....Jezuuu do tych chlopow to gorzej dociera niz do malych dzieci....
Wiem o czym piszesz i jak sie czujesz bo przechodzilam to samo.Na szczescie moj maz zrozumial jak bardzo jest zle gdy kiedys wrocil z pracy ..Alex plakal a ja siedzialam obok i wylam,szlochalam,plakalam...Po prostu sie przestraszyl...Mysle,ze on sie bardziej wystraszyl nie tego ze ze mna cos nie teges ale tego,ze zrobie Alusiowi krzywde w takim stanie,upuszcze albo co..nie wiem....To wtedy pojal,jak bywa czasem trudno choc naprawde Alex jest dzieckiem bezproblemowym i mam sporo czasu dla siebie...ale kurcze mnie tez cale zycie wywrocilo sie do gory nogami,ten ciezki porod,krwiak na glowie malego,tesciowa...wszystko mnie przeroslo...a chcialam pokazac jaka to jestem silna...Dupa tam-nie bylam...Potrzebowalam pomocy....Ja cie nie namawiam,zebys zostawila mala sama sobie ale moze jak pan maz wroci z pracy to niech cie zastanie w dole kompletnym,mala lezaca gdzies z boku( ale tak naprawde to od minuty;-)) moze dojdzie do niego co nieco???Powiedz mu ze doceniasz ze pracuje,ze sie stara ale coreczka potrzebuje tak samo mamy jak taty...Jakis dzien w tygodniu ma chyba wolny??
Dzis ide poszukac jakiegos, mam w swojej kamienicy zakład kosmetyczny z fryzjerem, moze tam zagadam
moze dzis zdaze wieczorem wyskoczyc, ale watpie, a juz 3 miesiace po porodzie
tylko tak zebym na 19 wróciła dziewczynki połozyc