reklama

Święta:-) grudzień 2010 :-)

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
hejka, a ja nie widzialm swoich rodzicow od ..... sierpnia.... tesciow tez;-)! ale moi rodzice do nas do uk przyjerzdzaja na swieta i juz nie mozemy sie z m doczekac takiej prawdziwej swiatecznej rybki i ciasta od mamy ktorego od sierpnia nie probowalam:-( ale co tam cieszymy sie ze beda to nasze ostatnie swieta tylko jako malzenstwo i juz nie mozemy sie doczekac kiedy nasze malenstwo przyjdzie na swiat- nigdy niczego sie tak nie balam jak porodu teraz ale jak siobie pomysle ze moja mam przyjedzie i pierwszy raz na live zobaczy duzy balonik jej jedynaczki to az mi sie cieplo robi i lezka w oczku kreci...:-D
 
reklama
buziaczek az mi sie lezka zakrecila:) zazdroszcze rodzicow w swieta:)
masalko mi tez sie zakrecila jak to pisalam i mi sie przypomnialo jak kiedys w pl swieta spedzalam z rodzina i raz z mezem-wtedy jeszcze chlopakiem... od 2007 roku nie bylam w pl na swieta moj maz jest kucharzem a ja kierowniczka restauracji wiec zawsze na swieta mamy ruch i nie ma opcji na wolnego na dluzszy wyjazd na swieta... niestety...strasznie sie ciesze ze bedziemy mieli moich rodzicow na swieta,ze zobacza w koncu mnie z brzuszkiem i nie tylko na skypie ale na zywo...zwlaszcza ze mam w sobie ich przeszlego wnuka i jestem jedynaczka to dla mnie strasznie wazne a i na swieta juz mam macierzynski wziety i tylko moj emek bedzie robil ale na szczescie nie na same boze n.! to beda cudowne swieta ale byly by jeszcze lepsze juz z naszym szymonkiem...obok nie tilko w brzuszku...nie martw sie masz w siobie prawdziwe cudo i to na pewno pomoze ci przetrwac z daleka od pl-sciskam serdecznie bo wiem co czujesz!:tak:
 
masalko mi tez sie zakrecila jak to pisalam i mi sie przypomnialo jak kiedys w pl swieta spedzalam z rodzina i raz z mezem-wtedy jeszcze chlopakiem... od 2007 roku nie bylam w pl na swieta moj maz jest kucharzem a ja kierowniczka restauracji wiec zawsze na swieta mamy ruch i nie ma opcji na wolnego na dluzszy wyjazd na swieta... niestety...strasznie sie ciesze ze bedziemy mieli moich rodzicow na swieta,ze zobacza w koncu mnie z brzuszkiem i nie tylko na skypie ale na zywo...zwlaszcza ze mam w sobie ich przeszlego wnuka i jestem jedynaczka to dla mnie strasznie wazne a i na swieta juz mam macierzynski wziety i tylko moj emek bedzie robil ale na szczescie nie na same boze n.! to beda cudowne swieta ale byly by jeszcze lepsze juz z naszym szymonkiem...obok nie tilko w brzuszku...nie martw sie masz w siobie prawdziwe cudo i to na pewno pomoze ci przetrwac z daleka od pl-sciskam serdecznie bo wiem co czujesz!:tak:

My mamy w zasadzie taka sama sytuacje w pracy... nikt wolnego na swieta nam nie da i juz 4 lata w Pl nie bylam na swieta...a tutaj sama wiesz, ze swieta to nie swieta...
 
Ochhhh cudownyyy wątekkkkk :)))))))))) Ja tez już nie moge się doczekać świąt... ogolnie kocham ten czas... zaczyna sie od 1wszego listopada... Wszystkich Świętych...a pózniej juz żyje Świętami Bożego Narodzeniaaa ;))) a co najlepsze już tuż po nich powolutku będziemy szykować sie do porodów ;))))
 
ale szalejecie wszytskie wyczekujecie swiat a ja jakos nawet nie mysle.................... chyba za duzo mam zajec i jakos tak nie mam czasu sie rozmarzyc...ale ciesze sie ze wy tryskacie juz swiateczna energia...
 
MASALA nio wlasnie tutaj swieta nie sa takei same ale teraz mamy spore mieszkanko i duzo miejsca wiec ciesze sie ze mozemy w koncu rodzicow zaprosic!! mam nadzieje ze te swieta beda tak udane jak tylko mozemy sobie zamazyc! ja mialam taka sytuacje w zeszlym roku moj m pracowal nawet w bn co prawda tylko rano ale i tak i cala wigilie pracowal do 10tej wiec caaale swieta praktycznie sama spedzilam - najgorsze swieta w moim zyciu- nikomu takich nie zycze ale to minie nie mysl o tym idz do przyjaciol nie siedz sama bo to nie dobrze... w razie w zawsze mozesz mnie odwiedzic:)zapraszam kiedys do buckinghamshire!
 
święta, święta.. kiedyś to były święta:) cała rodzina przy jednym stole, elegancja, wszystko pięknie przybrane i cudnie pachnące. Kilkanaście potraw, wspaniałe łakocie, pachnąca 2 m choinka w rogu. ogień trzeszczący w kominku do tego ta odświętna atmosfera..
a teraz, teraz święta nie sprawiają mi żadnej przyjemności. po rozwodzie rodziów i kłótniach rodzinnych wszystko się posypało. iść idziemy najprawdopodobniej tylko do teściów, trochę mi przykro z tego powodu, że moje dzieci już nie poznają atmosfery świąt u drugich dziadków. mimo, że różnie u nas bywało, to Wigilia byłą w naszym domu szczególnym świętem. tego dnia zapominaliśmy o waśniach, żalach, każdy się radował. ten czas wspominam najwspanialej..
Tatę i moich dziadków, a pradziadków Piotrusia odwiedzimy w Boże Narodzenie, bo ciężko nam się będzie zebrać po jednej Wigilii u teściów i dojechać 40 km w środku zimy, z małym, zmęczonym dzieckiem i w zaawansowanej ciąży.
 
reklama
masala- wiesz kiedys moze sie zobaczymy na jakim zjezdzie babyboomek:) w bucks:) a w szkocji tez jeszcze nie bylam:) scarletka dont worry nie tylkou ciebie byly swieta do bani last year ale u nas tez...niestety...ale te swieta zapowiadaja sie cudownie i szczerze mowiac juz sie nie moge doczekac kiedy zobacze rodzicow i ich miny kiedy dotkna naszego m1 i poczuja szymonka wykopy hehe - do tego czasu sie wytrenuje bo jeszcze teraz jest za malutki - choc juz zaczyna swoje tance :) fajnie bedzie choinka i rodzice...fuul wypas to beda cudowne swieta i mam nadzieje ze wy bedziecie miec podobne lub lepsiejsze!tego wam zyczy rodzinka k!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry