royanna, niepotrzebnie masz wyrzuty sumienia. Ja dzieci jeszcze nie mam własnych (i pewnie mnie się zmieni, jak juz urodzę i będę na tym etapie), ale uważam, że przedszkole to dobra instytucja dla dzieci. W sumie to jeszcze zależy od przedszkola, ale zakładam, że Twojemu synkowi nie dzieje się tam krzywda... Zawsze trudno jest się rozstać, ale lepiej przejść przez to teraz, gdy jest na tyle elastyczny, że się bardzo łatwo przystosuje, niż za trzy lata, kiedy będzie trudniej i w szkole, i w domu! Ja w zeszłym roku prowadzałam siostrzenicę do przedszkola w pierwszych dniach jej przygody. Serce mnie się krajało, ale wiedziałam, że tak trzeba. Dziś Maja nie wyobraża sobie dnia bez przedszkola, a w weekendy ciągle opowiada, co będzie robiła w przedszkolu, jak już tam wróci! Głowa do góry - i Maciejek to polubi! 
tetno ok. 140 obie.Prawie zadnych roznic
I szyjka elegancka,długa. Jestesmy w szoku ale szczesliwi. No i jak na dziewczynki to rozrabiaja strasznie, nie chcialy dac pani dr sie poogladac dokladnie jedna drugiej na glowke wchodzila i sie popychaja, kopia
. Tym bardziej, ze 3 tyg temu jak sie przewrocilam i jej powiedzialam to nawet mnie nie zbadala. Teraz od razu kazala mi wejsc na fotel i po badaniu oznajmila, ze szyjka sie skrocila choc zawsze byla bardzo krociotka(nigdy mi nie mowila o tym, teraz tez nie wiem ile ma. W karcie ciazy mam zapisane jakies symbole: 2-0,5-05 ale nie wiem o co chodzi)ale tym nie nalezy sie martwic, natomiast nalezy sie matwic, ze jest ona bardzo mieciutka, rozpulchlona i wyglada jakby sie chciala otwierac:-(. Przepisala leki (Mam brac fenoterol 4x 1/4tabletki i Isoptin 2x1tabletce)ktorych nie bylo w 2 aptekach i kupilam dopiero w aptece w Sterze(Real)(ale nie wpiasala mi w karte ciazy, tylko u siebie), dala dalej zwolnienie chodzace, nic nie mowila o lezeniu, odpoczywaniu, nie dzwiganiu-a chyba musze teraz uwazac, co?