Marta troche mnie pocieszyłas z tym napieciem.Mam nadzieje,ze Szymonowi też sie w końcu uda i zacznie sie przemieszczac na czworaka.
Z tym jedzeniem to naprawde duzy krok.U nas nie ma takiej opcji,zeby Szymon nie zaczął wymiotowac jakby cos poczuł w buzi.On wymiotuje wiele razy dziennie bez powodu,a co dopiero jakby cos poczuł

Logopede mamy co 2 tyg i jak na razie skupiamy sie głownie na masowaniu Szymka,na dotykaniu go róznymi strukturami,materiałami.Mielismy już próby zabawy z grochem,nasionami,ale Szymon nic takiego nie akceptuje.Jak tylko dotykał rączkami to natychmiast odsuwał je jakby go to parzyło i robił dziwną minę jakby nie wiem co sie stało.
Do jedzenia wyciaga łapki,ale jak tylko dotknie,to jest to samo.
W sumie to akceptuje tylko zabawki...
Ja Ci powiem szczerze,ze mimo róznych problemów jakie nam sie zdarzaja z PEGiem to do sondy bym nigdy nie wróciła.Nie wyobrazam sobie jak teraz bysmy mieli funkcjonowac gdyby miał sonde

Ale jesli u was nie jest tak zle z jedzeniem to moze warto poczekac.Tylko sondy tez wypdałoby sie w końcu pozbyc.
Najlepiej byłoby i bez PEGa i bez sondy....
Trzymam kciuki za Was.Będzie dobrze

Buziaki dla Oli;-)