• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba do szpitala - co do niej spakować?

Też zamierzam dojechać do szpitala taksówką i nie wyobrażam sobie, że kierowca odmówi bo mu zmocze tapicerkę :szok: Całe szczęscie mamy 2-3km do szpitala, więc od biedy pójde pieszo :laugh2: A tym, że mężuś może być akurat w pracy jakoś sie nie przejmuje, u mnie w rodzinie wszystkie kobietki rodzą po kilkadziesiąt godzin, więc zdąży dojechać ;-) choć mam nadzieję, że nie będzie aż tak mnie Hanka męczyć :eek:
 
reklama
icak wow, kilkadziesiąt godzin?! Masacra !! U mnie jak przeprowadziłam wywiad było od 1-4h, najlepsza byla moja ciocia, która od razu dostała skurczy taki ogromnych i od pierwszego skurczu do trzymania dzieciaczka w ramionach zajęło jej to 1h :D lekarz powiedział że jest ekspresowa i powinna zawodowo rodzic :D :P
 
Doggi niestety moja mama mnie rodziła ponad 30 godzin, ale to był bardzo skomplikowany poród z wielu względów.
Siostrzyczka też srednio kilkanaście godzin.
Moja siostrzenica natomiast od pierwszych skurczy i odejścia wód urodziła córcię dopiero następnego dnia.

Ale jakoś to będzie byle Hanula wyskoczyła cała i zdrowa i mnie za bardzo nie porozrywała- bo marze o sn, a cesarki się boję.
 
icak dokładnie !! Byle córcia cała i zdrowa była, my mamuśki będziemy musiały sobie poradzic, ale kto inny jak nie my... Kobiety mają w sobie mnóstwo pokładów nieodkrytej siły :)
 
Doggi - no niezła artystka z Ciebie :-D
Ja to mam podejście żeby jak najpóźniej przyjechać - ale tak aby jakieś nieciekawe fizlologicznie rzeczy odbyły się już w szpitalu i jak najszybciej urodzić bez marudzenia, ale też jakiegokolwiek popędzania. Nie chciałabym też aby mnie doprowadzili do tego, że się umęczę. Krzyczeć nie planuję, bo energie się niepotrzebnie traci, a nie pomaga. Natomiast jak coś mi się nie spodoba w traktowaniu mnie np. że sama przyjadę rodzić, to się będzie działo....
 
Koszula może mało wygodna ale jakoś nie wyobrażam sobie połogu w piżamie, kiedy ledwo możemy się schylić i przemoknięcie zdarza się ponoć bardzo często (w końcu po coś są te podkłądy poporodowe na łóżko:). Jak dla mnie szkoda zakłądać spodni od piżamy na pół godziny i jeszcze się przy tym zmęczyć:))
 
Forever z tym krzykiem to ponoć nawet polecane żeby sie wydrzeć. Oglądałam wypowiedź pani położnik, że jak krzyczysz w trakcie porodu to się otwiera gardło i przy okazji rozwiera dół :-D:laugh2:
 
Najwieksz podpaska to :-) . . . takie bella maxi czy jakos tak ale nie jedna tylko 3 albo 4. Ja Amele w nocy zaczelam rodzic wiec maz byl, teraz nastawiam sie na opcje ze bedzie w pracy wiec sama taxi pojade. A jak ktos sie bardzo boi ze tapicerke pomoczy to sa (ekstremalnie pieluchy dla dorosłych) albo pieluszki flanelowe podszyte ceratka i to na siedzenie mozna polozyc. Fajnie chlona, bo przy odpieluszkowaniu Ameli ich uzywalismy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry