reklama

torba do szpitala.....

ja nawet szczoteczke kupiłam jedna w kosmetyczce zapakowana, druga w kubeczku do ząbków !! wczoraj mężuś sie przestraszył
i zabrał sie ze mną do ścielenia łóżeczka dla małej, i znowu było prasowanko
d020.gif
i ubieranko
e025.gif
ale już niech stoi a co tam..
 
reklama
Ja mężowi przyczepiłam listę co ma zrobić jak ja będę w szpitalu :) no i na torbę na wyjście ze szpitala też przyczepiłam karteczkę, żeby dopakował ciuchy dla mnie :). NO i teraz tylko muszę zacisnąć nogi i czekać do 10 lutego przynajmniej :)
 
a mysmy teraz wymyslili , ze moze jednak bedziemy rodzic w domu , a jak nie to tak czy siak ja wychodze najpozniej po jednej nocy do domu takze nie potrzebuje za duzo pakowac
u nas i tak co innego potrzebuje jak wyscie na liscie rodzacych mam w polsce opisaly dlatego za duzo do pakowania nie mam
 
Ja gdybym wiedziała, że z malutkim wszystko ok, to strasznie bym chciała w domu urodzić. Urodzić, wykąpać malucha i położyć się z nim do łóżeczka. Nie lubię szpitali. Ale wiem, że dla niego będzie lepiej jeżeli w pobliżu będzie fachowa opieka medyczna, to jednak trzeba miec odwagę. Może Blond ma możliwośc obecności lekarza przy domowym porodzie, a nie tylko połoznej ?
 
OJ NIE KOCHANE JAK BYSMY SIE NAPRAWDE ZDECYDOWALI NA POROD W DOMU TO BEZ LEKARZA ; ALE POLOZNA MOWI ; ZE PRZY DRUGIM MOZE TAK SZYBKO POJSC ; BO JUZ PRZY PIERWSZYM SZYBKO POSZLO : MOZE BYC TAK ; ZE JA NIE ZDAZE DOJECHAC DO SZPITALA

POLOZNA POWIEDZIALA MI ; ZE ONE SA TUTAJ TAK SAMO WYSPECJALIZOWANE JAK LEKARZE A DO SZPITALA W RAZIE CZEGO SIE TEZ ZDAZY ; BO ONA POZNA JAK BEDA OZNAKI JAKIS KOMPLIKACJI

ALE JA JESZCZE SAMA NIE WIEM PODEJRZEWAM ; ZE ZDECYDUJE SIE SPONTANICZNIE JAK JUZ SIE POROD ZACZNIE

TUTAJ NIE MAJA PRAWA I NIE WYSYLAJA DO INNEGO SZPITALA W RAZIE BRAKU MIEJSC TAKZE NIE MAM SIE CZEGO MARTWIC ; ZE MNIE W RAZIE CZEGO NIE PRZYJMA CZY ODESLA
 
Ja się też zastanawiałam, czy nie jestem za wąska w biodrach na poród naturalny (przed ciążą miałam 84cm), ale ginka nic nie mówiła, to może się rozlazło. A może to od czego innego zależy, od kanału rodnego czy czegoś.
 
a ja juz tam wole urodzić w szpitalu jakos nie wyobrażam rodzić w domu , możę atmosfera była by bardziej miła ale za to zabardzo by sie wszyscy denerwowali:-)
 
reklama
szczesciara u nas przy pierwszym sie nie denerwowalismy jesz´cze szlismy na pioechotke spacerkiem do szpitala to i mysle , ze przy drugim bedzie podobnie tylko moze wszystko szybciej pojsc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry