reklama

Urodzinki naszych pociech

reklama
No i dziewczyny wyobrażcie sobie,że miałam sama robić tort,a mój mąż....zamówił tort i 2 ciasta u takiej pani,co nam na ślub robiła(swoją drogą,to robi pyszne i z cudnymi dekoracjami,no i niedrogo).Powiedział mi "A co będziesz tyle pracowac,odpoczniesz przed imprezka"W sumie to nawet sie teraz cieszę,ciast zaklepane,a mąż zaoferował się,że zrobi obiad(mięsa robi rewelacyjne).
Więc będziemy mieli obiad,a potem kawka i ciasto i pokaz multimedialny zdjęc i filmików Kuby.:tak:
 
No to Rozalka masz część roboty z głowy :tak:

A ja dziś kupiłam świeczkę na tort, taką z cyfrą 1, o którą stoi oparty klaun. Potem wkleję zdjęcie. Parę dni temu kupiłam też fontannę na tort, najpierw będzie fontanna, a potem dmuchanie świeczki przez Oliwkę, tzn przez mamusię, bo Oliwka wyjątkowo oporna w tej nauce dmuchania. Żeby ją nakłonić jakoś do dmuchania kupiłam nawet bańki mydlane, ale bańki to jej się najlepiej łapie a nie dmucha :baffled:
 
Watpie,zeby Konrad dmuchnal:-D.Zreszta zadne z moich szkarbow pierwszej swieczki nie potrafilo zdmuchnac.Kolejne za to trzeba bylo podpalac kilka razy,bo tak im sie to podobało:-D.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry