reklama

USG Naszych maleństw...

No tak... Za przyjemność mieszkania w stolicy się płaci :baffled: Na każdym mozliwym froncie ;-)
Ja za wizytę (zawsze z usg) płacę 150zł. Dlatego tak mnie zmroziła wizja cotygodniowych ;-)
 
reklama
a ja dzis mialam przymusowe usg,bo dziwna wydzielina sie pojawila,zadzwonilam do gina i kazal podjechac do szpitala,dr zbadala mnie,szyjka oki,wody sie nie saczą,poszlysmmy na usg,ilosc wod w normie i mala juz ma pozycje na nietoperza,tzn glowka w dol,a jeszce tydz temy byla glową do gory:tak:
 
Anni wiem że to w cholerę kasy (muszę zaczynać już przestawać kląć - bo pierwsze słowa dziecka będą nieciekawe... :zawstydzona/y: ). Ale po pierwsze to Warszawa, a po drugie klinika leczenia niepłodności. Dlatego tak bawią mnie "łaskawcy" od becikowego :-D Wydałam je już dawno :-D

Dorotka a wiadomo co to było?
 
Esia jak powiedzialam mojemu tacie o objawach i nim kazal mi zadzwonic do gina od ciązy to powiedzial ze koniecznie musze byc zbadana bo moze to czesc czopu sluzowego ktory uszczelnia szyjke,i zeby sprawdzic czy szyjka nie puszcza,zreszta gin potwierdzil slowa mojego tata,byla to jakas wydzielina sluzowa,moze to nawet i ten czop,ale szyjka szczelna i wszystko oki na szczescie

Jolcia moje 1700 podobno,wiec nie lam sie
 
Ja dziś byłam na wizycie i wszystko jest ok, ale sie naczekałam ponad godzinę, nieporzebnie pojechałam wcześniej.
Dorotka dobrze że u ciebie to nie było nic poważnego.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry