Just,



, wiem wiem chyba jakieś przesilenie, no ale człowiek nie dość, że mu ciężko już się poruszać, to jednak stara się coś dobrego i miłego dla kogoś zrobić, a tu ktoś plany niweczy
Gosia, no może ktoś Cię oprowadzi po porodówce

bylebyś się nie zasiedziała

no ale ważniejsze od naszej wygody jest zdiagnozowanie i pozbycie się problemu.mam nadzieję jednak, że szybko Cię wypuszczą.
aaa
Ewa, Ty się ciesz, że Cię tylko zbadali i do domu, bo u nas jakiś taki dziwny zwyczaj jest, że jak trafisz na ip w położniczym, to nawet jak we wstępnym badaniu nic nie znajdą, to i tak CIę zatrzymują na dłuższą diagnostykę.ja tak miałam w poprzedniej ciąży, że jak miałam pojedyncze plamienie i pojechałam wieczorem na izbę, to mimo, że już nic nie było, to zostawili-i trzy dni leżałam/nfz płaci szpitalom za pacjenta dopiero jak poleży min 3 dni.../.nie wiem, może tak profilaktycznie zostawiają.dlatego nie lubie właśnie, jak coś mi dolega wieczorem/a zwykle tak jest, że jak coś się dzieje, to dzieje się wieczorem, w święta, albo w weekend/, bo w dzień jakby co, to jadę do szpitala, bo moja gin w dzień dyżuruje, ona mnie zbada "na lewo"i jak wsio ok, to do domu i kropka.
wiecie, śmieszne to uczucie, jak macica twrdnieje-taki kwadrat się robi.dziwnie tylko jak czuję, że to twrdnienie się "zbliża"...
aa mam pytanie do Was, czy od początku planujecie na łóżeczko założyć ochraniacz?bo słyszałam, że to nie jest polecane, bo jest zmniejszona cyrkulacja powietrza i noworodkom się nie zaleca, bo może do bezdechu pośrednio prowadzić.
aaa zobaczcie, tu już mi się wyświetla na samym dole, że po terminie jestem...dziwne
http://dziecko.haczewski.pl/index.php?cykl=30&dzien=10&miesiac=4&rok=2010&bg=000