Aga, wiem-pisałaś, że te plamienia to Twoja uroda, ale myślałam, że po dupku może już przeszły
Kłaczku, ja dość późno zaczęłam zakupowe szaleństwo, ale mi też to meeega radochę sprawiało.a jak zaczęło się pranie ubranek i wisiały na suszarce, to tak od razu inaczej w domu

i Kłaczku zazdroszczę Ci baaardzo, o na car boot'ach można tyle pięnych dzieckowych ubranek i innych gadżetów za grosze dostać i w charity shopach tyle pięknych ubranek cudownej jakości...i w primarku i wyprzedaże.tylko kasę robić i wydawać

u nas nawet w tesco sporo droższe ubranka niż w ang tesco.może Ty się zajmij internetową sprzedażą.widzę, że takie mega paki ang ubranek potrafią pójść za ponad 300zł-używane
Gosia, ja nie myślałam o takim spaniu, ze dziecko do łóżka rodziców/chociaż podobno do 2 czy 3ego m-ca życia dziecko nie wie, co to przyzwyczajenie-za to rodzice, a zwłaszcza zakochane mamy tak

/.chodziło mi o spanie z dzieckiem w tym samym pokoju.wiem, że to zależy oczywiście też od warunków, ale my np mamy swoją sypialnię, ale i w pokoju małego jest łóżko dość duże.no i tak nie wiem, jak z T rozmawiać, czy razem z małym w pokoju, czy tylko ja do synia spać pójdę:/podobno męża też warto nauczyć wstawania w nocy.mojej znajomej np małż w nocy wstawał i przynosił jej córcię do karmienia, a później ją odkładał.
As, no właśnie dlatego pytam, bo takie info gdzieś zasłyszałam i chciałam zweryfikować, jak to w praktyce wygląda, a że Wy jesteście lepsze niż wszelkie poradniki, dlatego temat poruszyłam.dzięki
a ja zamiast kosza Mojżesza proponuję na początek zwykłą gondolkę z wózka, żeby malucha od razu tak z ciasnego, bezpiecznego brzucha mamy nie wrzucać na szerokie wody pachnącego nowością przestronnego łóżeczka
