reklama

Wieści od cieżarówek

Agatko wyjątek potwierdza regułę :-) Nie wiedziałaś o tym? ;-)

A co do pokazywania. Wczoraj moja Mała już tak chętnie nóżek nie rozkraczyła, więc też gin musiał się namęczyć, żeby Jej tam zajrzeć :-)

A mój młody zawsze pierwsze co to pokazuje jajka na kiełbasce, żeby mamusia nie miała wątpliwości! A dopiero z resztą się ginek gimnastylkuje. Kiedyś ginek mówi, już schowaj ten nabiał, już się pochwaliłeś, teraz co innego chcemy zobaczyć.
 
reklama
Kasikz 14/08/2010 bez zmian :-)

Mojej Mamie się marzy, żeby Wnuczka urodziła się 13/08, czyli tak jak jej tata, a mój dziadek. Żeby było zabawniej dziadek rodził się w piątek, a w tym roku 13/08 też wypada w piątek.

A ja z kolei sobie myślę, że 21/08 mam imieniny... Dobry czas na prezent od Małej :-)
 
Dajcie tym dzieciom spokój!!! niech mają swoje dni a nie po kimś -marzenia marzeniami -a dzidziuś i tak wybierze taką datę jaka mu się spodoba:)

Mój S stwierdził że waga mi spadła na diecie krówkowej -2 kg krówek było i nie ma....

Kasikz no czuję się super...
 
Agata, dzięki za racjonalne podejście, że skoro ma koło 2 kg to może ciążyć, bo ja już zaczynałam się nad tym, że usiądę i wstawać nie będę bo się schizuję, że ciąży, brzuch napięty, a to po prostu coraz większy jest i ten prosty fakt swoje robi ;-)
A co do wagi, to ja w tamtej ciąży byłam u lekarki, która mi na pierwszej wizycie ciążowej wypaliła, że to bardzo niedobrze, że gruba jestem i mam słodycze i ziemniaki ograniczać. To sobie pomyślałam, że głupia baba takie stwierdzenia to mogła rzucać, jak 4 miesiące wcześniej byłam na wizycie podpytać, co należałoby przed ciążą sprawdzić.
A obecna nic na wagę nie mówi, pewnie jakbym zaczęła szaleć z tyciem to by zwróciła uwagę, a tak to po prostu badania, leki chyba też po prostu dostosowuje do tego co jest.
A te 7 kg to faktycznie w tym DDTVN było o tym, że tyle to dziecko łożysko itp. Waży, ale ton doktorka wskazywał, że cała reszta to nadwyżka bez uzasadnienia.

Lili, moja energia póki co się trzyma. W tempie ślimaka mieszkanko ogarniam, dobrze, że niewiele tego jest ;-)

Diana, porównanie do stacji benzynowej z myjnią mnie rozwaliło :-D A natkę pewnie tak wcinasz, bo może czegoś Ci brakuje – ona czegoś dużo zawiera, żelaza?

Mój ludek na usg połówkowym też buziaka chował, czyli przynajmniej jedną rączkę przy buzi trzymał. Ciekawe jak się tym razem zaprezentuje J

Wczoraj odebrałam koszulki/kaftaniki które małemu zamówiłam – są takie słodziutkie J jakoś dotychczas zakupione bodziaki takiego wrażenia na mnie nie robiły. I tak cały czas się zastanawiam, czy takie coś jak rożek będzie mi w czerwcu potrzebne, czy będzie na tyle ciepło, że będzie to tylko zbędny gadżet.
 
Wczoraj odebrałam koszulki/kaftaniki które małemu zamówiłam – są takie słodziutkie J jakoś dotychczas zakupione bodziaki takiego wrażenia na mnie nie robiły. I tak cały czas się zastanawiam, czy takie coś jak rożek będzie mi w czerwcu potrzebne, czy będzie na tyle ciepło, że będzie to tylko zbędny gadżet.

Z mojego doświadczenia- Bartek urodził się w lipcu- rożek przydał się do zbierania kurzu. Tylko.
Nie wiem po co toto kupiłam, chyba jako gadżet właśnie. Upały były niesamowite i młody leżał w bodziaku ew. przykrywałam go pieluszką bawełnianą, bo na kocyk było za gorąco. No i nie zrobiłabym tego dziecku żebvy je w rożek zawinąć i karmić. Na lato lepiej zakupić taką wygodną poduszkę broń Boże puchową, do karmienia i noszenia (ew. jak ktoś lubi). Karmiłam na leżąco, nosiliśmy młodego na rękach, na sobie i żadnych rożków ani poduszek nie używaliśmy. No ale lipiec 2006 był rekordowy i temp. były grubo powyżej 30 stopni.
Co do rożka jeszcze: takie moje zdanie: wolę mieć bezpośredni kontakt z dzieckiem a ono ze mną. Jak jest chłodniej to je ubieram. A dziecko ma swobodę i komfort, może się normalnie ruszać.
hmmm chyba nie jestem entuzjastką rożków...:-D
 
Dajcie tym dzieciom spokój!!! niech mają swoje dni a nie po kimś -marzenia marzeniami -a dzidziuś i tak wybierze taką datę jaka mu się spodoba:)

Mój S stwierdził że waga mi spadła na diecie krówkowej -2 kg krówek było i nie ma....

Kasikz no czuję się super...

No szacunek- też krówki lubię, ale po trzeciej mnie mdli. A tu 2 kg, ho ho szacun!

A co do dnia urodzin, to się z tobą zgadzam: Moja siostra się urodziła w imieniny dziadka i dłuugo to było jego święto, a jej urodziny tak przy okazji. Jest tych dni w roku sporo... niech każdy ma swój. PS. Bartek urodził się 12.07 i Mały też ma się tak urodzić... ale pewnie wybierze inną datę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry