Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Tak sobie przypomnialam, ze w Polsce zwykle u gina to sie pol nago na fotel paraduje, wiec faktycznie moze troche glupio jeszcze meza tam zabierac. Tutaj jest tak, ze pielegniarka zaprowadza pacjentke do gabinetu (jesli chce to z mezem) i ja tam zostawia zeby ta sie przebrala w przygotowana przez nich koszule. Zatem jak lekarz robi badanie to sie golym tylkiem nie swieci. Mnie to sie podoba, bo niby proste rozwiazanie a jakos tak sie jako pacjentka swobodniej czuje.Aneczka, mój T na wizytach u gina zostaje pod drzwiami, tylko jak chodzimy na usg to wchodzi razem ze mną. Jakoś tak wyszło od początku, i chyba żadne z nas nie ma ciśnienia, żeby to zmieniać
Nie którym malenswtom chyba wygodnie trzymac w niepewnosci e-ciotki. Nie ukrywam ze chodzi o córeczke Agatki
Zagladam zagladam a tu nic ....ciagle w dwupaku.... Trzeba chyba jakies modly zacza odprawiac![]()



agatko troche ostrego seksu i alicja jutro wyjdzie punktualnie![]()
Mój W. zawsze ze mną jeździ...i już na poprzedniej wizycie pytał się dr czy wołamy tatę dzidziusia...a nie wiem dlaczego ze mnie wydobyło się spontaniczne"NIE"...A tak a propos obecnosci mezow w gabinecie lekarskim to czy Wasi panowie z Wami nie chodza do lekarza? Moj G jak do tej pory chodzi ze mna na wszystkie wizyty i jedynie jak ide do toalety oddac probke siusiu czy prosza mnie na pobranie krwi to ze mna nie wchodzi, ale tak to do gabinetu idziemy razem.
To super że wszystko ok. Bardzo się cieszę :-)Jestem po wizycie, Adrianna jest dalej Adrianną i lekarz powiedział, że jak coś się zmieni to on sam nie wie jakim cudem
Ze mną wszystko ok, z dzidzia jeszcze bardziej ok, ale to chyba dobrze ;-)
Bardziej szczegółowo opisze jutro, bo dzisiaj muszę zmykac już. Papa
To właśnie zależy u jakiego gina...u mojego są koszule w które się przebierasz jak masz całe badanie, albo takie spódniczki które zakładaz jak ginek powie "od pasa w dół" :-) i faktycznie jest to bardzo komfortowe.Tak sobie przypomnialam, ze w Polsce zwykle u gina to sie pol nago na fotel paraduje, wiec faktycznie moze troche glupio jeszcze meza tam zabierac. Tutaj jest tak, ze pielegniarka zaprowadza pacjentke do gabinetu (jesli chce to z mezem) i ja tam zostawia zeby ta sie przebrala w przygotowana przez nich koszule. Zatem jak lekarz robi badanie to sie golym tylkiem nie swieci. Mnie to sie podoba, bo niby proste rozwiazanie a jakos tak sie jako pacjentka swobodniej czuje