Cześć Dziewczyny.
Nie kupiłam wczoraj jednak żadnych pieluch. Ale kupiłam aspirator do noska Frida z filtrami i zrezygnowałam z butelek Tommee Tippee. Jakoś zniechęciło mnie "made in China" na opakowaniu. Póki co skłaniam się więc do Aventa. Ale jutro podjadę do jednego sklepu żeby zobaczyć Lovi i wtedy podejmę decyzję.
Muszę powoli kompletować te wszystkie rzeczy, nim zaczną się większe wydatki. Do urodzenia Małej planujemy niedość, że pomalować zalaną w lutym sypialnię (obecnie szukamy farby) i przedpokój (zastanawiamy się nad zmianą jego wyglądu), to jeszcze chcę wymienić dywan w dużym pokoju na nowy (ten już jest wiekowy i mimo sprzątania i trzepania pełen kurzu i niewiadomo czego jeszcze, więc czas go wymienić) oraz legowisko dla psa (wymina z tych samych powodów co dywan). A wiadomo, że takich małych dupereli do kupienia jest mnóstwo i złotówka do złotówki robi się spory wydatek... Na raz nie dałabym rady :-)
Mała wczoraj była dość aktywna. Teraz też się wierci. Fajne uczucie :-)
Czytałyście na CPP, że Karola urodziła Zuzkę? 2800g i 49cm... :-)