reklama

Wieści od cieżarówek

Fajny pomysl! No i jaka frajda dla tatusia! Przeciez to moje chlopisko takie dumne ze mlody na JEGO glos reaguje, ze jak ON przylozy reke do brzucha to kopie... Jak dostanie misje zagrzania pieluszki dla synka wlasnym cialem... :-)
 
reklama
Witajcie brzuchatki kochane mam do Was ogromną prośbę , dziś o 18tej mam rozmowę o pracę , bardzo proszę o kciuki, zwalnia się miejsce w jednym ze sklepów do których mój M wozi towar i podał mój nr dzisiaj do mnie dzwoniła kobitka i chce się spotkać:-)
 
Aha... Cos nowego. Za "moich czasow" dziecko przynosili na karmienie, a blizniaki juz byly na nowym szpitalu, to je po urodzeniu po prostu przyniesli na sale poloznicza jak juz na niej bylam. Takich pomyslow nie bywalo, ale to fajne jest. Zassac to takie "swieze" pewnie znie zassie, ale odglos serca uspokaja, a zlapie zapach, ktory na poczatku jest wazny. Dobrze wiedziec, dzieki!

Oj kochana zassie ,zassie .
Moja była tak głodna ,że nie mogli jej oderwać.
Musiała się najeść i przestać się drzeć i dopiero ją zabrali.:-D:-D:-D
Kubusia też mi kładli na brzuch ,ale ten nie bardzo chciał jeść bo siły nie miał.
Possał odrobinę i zasnął. :tak::tak::-):-)
Fakt wrażenie cudne i widok boski jak taki gąsak kiwający główką po zapachu cyca szuka .:tak::tak::-D:-D
Fajny pomysl! No i jaka frajda dla tatusia! Przeciez to moje chlopisko takie dumne ze mlody na JEGO glos reaguje, ze jak ON przylozy reke do brzucha to kopie... Jak dostanie misje zagrzania pieluszki dla synka wlasnym cialem... :-)
On się rozpłynie normalnie ...:-D:-D:-D
 
Rany boskie.. As, to juz widok takiego grzdyla kiwajacego lepetynka w poszukiwaniu cycka wystarczy, zeby Rajmund sie rozpadl. On mi ostatnio na "Synach anarchii" zmoczyl oko, jak Jax odbieral ze szpitala swojego nowonarodzonego synka. Janiepierdykam...
 
Ktory zegar, Lilijanna?
Zegar suwakowy, zbliża się ku końcowi wielkimi krokami :evil:
A to mój mały CUD którego dzisiaj sobie obejrzałam bardzo dokładnie:)
Piękny CUD.
Fajny pomysl! No i jaka frajda dla tatusia! Przeciez to moje chlopisko takie dumne ze mlody na JEGO glos reaguje, ze jak ON przylozy reke do brzucha to kopie... Jak dostanie misje zagrzania pieluszki dla synka wlasnym cialem...
biggrin.gif
Oj tak dla R. to będzie cudowno-słodka misja.
yes2.gif
 
Ostatnia edycja:
Straszyc, straszyc! Taaa...

Popytalam na forum Polakow w UK o co chodzi z tym "skin to skin", a przede wszystkim czemu oni o to pytaja bo co to to mi wyjasnilyscie - i juz wiem. Wersje sa dwie - albo pakuja na brzuch swiezutkiego, mokrego i jeszcze z pepowina, albo powycieranego juz i owinietego jakims recznikiem, albo... wcale. Pytaja bo calkiem sporo matek nie zyczy sobie widziec dziecka zaraz po urodzeniu, chca je zobaczyc dopiero jak bedzie oporzadzone bo to... nieestetyczne jest. No, to sie usmialam - ze biedulki swojej d... nie widza, mialyby estetycznych doznan pod dostatkiem.
 
Witajcie Brzuszki i nie tylko...;-)

My nadal w dwupaku, czuję się świetnie, nadal aktywnie spędzam każdy dzień. Od wczoraj męczy mnie biegunka, ale przeczytałam, że przed porodem to normalne, bo organizm się oczyszcza.
We wtorek mam spotkanie z położną, którą chcę prywatnie "wynająć" do porodu. I teraz pytanie do mam (bo wiem, ze też nas podczytujecie) czy któraś z Was zdecydowała się na taką dodatkową opiekę przy porodzie, czy warto? czy może to jednak wyrzucone pieniądze? Robiłam rozeznanie wśród koleżanek i wszystkie, które rodziły SN bez swojej położnej, żałują, że się nie zdecydowały, a te które rodziły ze swoją położną bardzo sobie chwalą....
 
A_gala - na pewno Kasikz miała wynajętą i była bardzo zadowolona, Karollcia33 - również. Więc jak masz obawy to może warto. Większość z nas jednak nie miała dodatkowej położnej i też złych wspomnień nie ma. :tak:

Kłaczek - a tam straszyć, jak Ty masz taaaaakie doświadczenie. ;-)
 
reklama
Tiaaa... I z doswiadczenia wiem, ze co porod to imprezka, a nie bywa dwoch takich samych. A bo ja to wiem jak bedzie tym razem? Pomijajac fakt, ze ostatni raz rodzilam 20 lat temu, to naprawde te porody byly rozniste i jak po pierwszym tygodniami zbieralam d... w pion, tak po drugim moglabym na drugi dzien wesele przetanczyc. I tak z doswiadczenia wiem, ze jak mi sie dziec wiekszy trafil to zdecydowanie ciezej szlo, a Karolek do malych chyba nalezal nie bedzie z tego co widze po wadze szacowanej i wielkosci mojego brzucha. No i jednak deprymuje mnie cokolwiek nieznajomosc tutejszych procedur i swiadomosc bariery jezykowej - nie mam swobody w komunikacji po angielsku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry