• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wieści od cieżarówek

Dziewczyny ja wczoraj wieczorem potrzebowałam z kimś pogadać i padło na A. Zaczęłam mu właśnie opowiadać o Kasi ile się dziewczyna nasłuchała, nadenerwowała, nacierpiała, jak dawano jej nadzieję. o której Just79 pisze i jak powiedzieli, że kilka dni i będzie poród. Wysłuchaj uważnie, zrozumiał co czuję, a jak dzisiaj zadzwonił parę minut o informacjo od Karolci to musiałam mu powiedzieć i wiem, że zrobiło mu się smutno, choć dotyczy to osoby mu nieznanej.
Ryczeć się chce :-(
Nie wiem co lepsze z zaskoczenia czy wiedząc, ale czy nawet jak wiesz to czy idzie się do tego przygotować, czy idzie rodzić? Jakoś nie potrafię to sobie wyobrazić. Pamiętam jak nam powiedziano, że dzidzi nie bije serduszko, a co dopiero czuć dziecko, słyszeć bicie serca, walczyć o to dziecko - tak jak walczyła Kasia - i być prawie na końcu i ... ech :-(
Inaczej jest stracić dziecko w 10tc a inaczej w 25,26,27. Kasikz, Diana81, Wiolka-1982. Ola** i inne dziewczyny - wiedzą o tym dokładnie. Boli może tak samo, ale poronić a rodzić jest chyba znacząca różnica, nie wiem doświadczyłam pierwszego, pragnę by drugiego nie było mi dane zaznać. I pragnę tego nie tylko dla siebie, ale dla każdej z nas razem i każdej z osobna.
 
reklama
ewela jestem , jestem bo mnie zmobilizowalas:-) co do imienia mamy pare typow ale zrobie jeszcze ranking wsrod Was dziewuszki, zebyscie sie wypowiedzialy
she co do plci to moj gin mowi ze jest male prawdopodobienstwo zeby sie okazalo ze to dziewczynka tym bardziej ze mam nawet zdjecie siusiaczka z ostatniego usg
daa ja to jakas nie obudzona jestem ostatnio, nawet pomyslalam ze bedzie drugi Gracjan ale nie skumalam:sorry:tak kojarzy czlowiek po czterech miesiacach bez kawy:-p
 
Hej dziewczynki!
Zajrzałam tutaj aby zobaczyć co u Was słychać a tutaj taka wiadomość o Kasi :-( Szkoda, że Karolek nie mógł dłużej pozostać w brzuszku :-( Pozostaje nam tylko się modlić i czekać na dalsze wiadomości oraz wierzyć, że lekarze zrobią dla Karolka wszystko co w ich mocy.
 
Kiedyś z G rozmawialiśmy, że jak będziemy mieli dzieci to kiedy będą miały kilka lat chcielibyśmy aby wakacje spędzały w Polsce lub Meksyku aby szlifowały polski i hiszpański. Dzisiaj G w czasie lunchu powiedział mi, że on to już tęskni za Alanem jak sobie myśli, że go na jakiś czas zostawimy bez nas na tych wakacjach :-)
 
Jeny Dziewczyny nikt nic nie wie? To czekanie jest straszne...

Ale trzeba się pocieszać, że brak wiadomości to dobre wiadomości...


Mnie dopadło zapalenie krtani. To samo co miesiąc temu tylko mocniej. Płuca sobie wypluwam. Flegamina nie pomaga. Kaszel jest suchy i odrywający. Muszę iść do apteki po pomoc, bo flegamina tak jak miesiąc temu pomogła, tak teraz mam wrażenie, że szkodzi...
 
Kasiu kochana. Myślimy o was caly czas

Ja też jestem. Wczoraj mialam ciezki dzień. Ze stresu bolał mnie kazdy miesien i krzyż, wiec balam sie już najgorszego. Dzisiaj obudzilam się i jest lepiej wiec mam nadzieje że to był tylko stres. Zjem ide sie umyć i dalej do leżenia. Mam nadzieje że po niedzieli okaże sie że dalej nie musze leżec.Ładna pogoda sie robi.
Na wesele na pewno nie jedziemy i ja do rodziców. Zobaczymy co dalej. Myślicie że w huppy mum pozwola mi te rzeczy co kupiłam wymienic na jakieś inne , bardziej codzienne. Te są nawet z metkami?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry