LucyF ja się maltretuję wodą z solą. Tzn. nos maltretuję. Mało pomaga, ale jednak trochę. Parówek chyba też spróbuję. Bo co mi szkodzi. Póki co trochę się wystraszyłam, jak wyczytałam, że długi męczący i uciążliwy kaszel może doprowadzić do skurczy i przedwczesnego porodu... Aaaa!!!!
Jedzenia też nie czuję. Zresztą nie mam wcale apetytu. Wmuszam w siebie małe ilości, bo wiem, że jeść muszę. Ale ciężko mi to przychodzi.
Pati a może stworzyć taki wątek "wyprawka dla malucha i mamy", gdzie na początku umieści się listę rzeczy potrzebnych do przyjęcia dziecka po tej stronie brzuszka oraz rzeczy koniecznych mamie na czas porodu i połogu (pełno można tego znaleźć w necie), a w dalszej kolejności doświadczone już mamusie będą podawały linki lub nazwy rzeczy, które się sprawdziły i polecają, a także i takich, które okazały się totalną porażką lub zupełnie zbędne?