reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Hej.

Dziewczyny a jestem w stanie niemal rozkładu. To co mi się wydawało zapaleniem krtani chyba idzie w innym kierunku. We wt pójdę do lekarza, bo na serio płuca sobie wypluję. A teraz jeszcze doszedł katar. Ledwo żyję. Z tego powodu chyba opuszczę dziś zajęcia ze SR. Bardzo mi zależało, by posłuchać o wyprawce, ale nie chciałabym pozarażać innych ciężarówek na kursie...

A do tego jestem sama i muszę wychodzić z psem. Mam dość wszystkiego. Moja Córcia chyba też, bo mniej od 2 dni się rusza. Albo chce mi oszczędzić dodatkowych niewygód, albo jest tak samo jak ja zmęczona kaszleniem i smarkaniem.
 
Asiu - bidulko, kuruj sie w takim razie. Najlepiej w łóżiu.
Just - no już cas na pranko:)

A ja po lekarzu. Szyjka niby dalej się nie skróciła, ale ni było też lepiej. Mam zalożony pessar , jednak. Jak mialabym się przejmowac czy poszło dalej czy nie wole ten pessar. Ten tydzien mam jeszcze dużo leżec ale moge już się troche ruszać, żeby jakaś aktywnosć była. Za tydzien sprawdzenie, jeżli będzie ok możemy jechac na morze.

Dodatkowo dostałam jakieś czopki odkazające, które mam brac co drugi dzień. Dostałam tez recepte na cordafen (zamiast fenoterolu) w razie jeśli miałabym jakieś skurcze. lek sam w sobie jest mało przyjemny, a poza tym jak zacznę go brać samemu nie moge odstawić. Wiec narazie nie biore
 
Nie za bardzo mogę leżeć Kasikz, bo jestem sama z psem, a jakby nie było należy mu się spacer choć 3x dziennie. I tak mu skracam jak mogę.

Dobrze, że nie jest gorzej. To już coś. A zakładanie tego pessara boli?

Ja najchętniej żeby móc oddychać użyłabym kropel do nosa. Ale wyczytałam, że mogą powodować skurcze, więc zatrzymałam się na soli morskiej. Choć ta z kolei niewiele pomaga...
 
Nie nie boli. Tak jak byś dużego tampona wkładała. W sumie jakby porównac do tego jak w spzitalu sprawdzaja rozwarcie, to to był mały pikuś:) Kuruj sie slońce. Ja spadam i potem zajrzę, bo musze troszke sie oszczedzac
 
dziewczyny ja sie tak zastanawiam czy by sie nam watek z linkami nie przydal.... albo z jakas lista co sie przyda a co nie.... nie wiem jak wy ale takie watki pozytywne a nie tylko dolujace jakos podnosza na duchu... inne dziewczyny widza ze tutaj nie tylko sa smutki ale i radosci zwiazane z oczekiwaniami na maluszki... z drugiej strony tych watkow mogloby byc za duzo wiec sama nie wiem... ale ja sie gubie w tych zakupach i nie wiem jak to bedzie jak juz bede kompletowac wszystko a chcialabym miec info z pewnego źródła czyli od was :-D

Adam przed chwila pojechal na motor i mi dzwoni ze chyba mojego kocura ma tzn widzi rudego potworka i na 95% to jest nasz-ten ktory sie w lutym zgubil, podjechal po mnie a ja cala w skowronkach ze sie znalazl ale jak dojechalismy kocurek siedzial taki sam normalnie identyczny jak nasz ale nie chcial podejsc a jak usiadl tak z 3 metry odemnie to widze ze to nie te oczka i pyszczek inny bo oczka mial zielone a nasz mial pomaranczowe i mial wiecej bialego pod broda niz ten... :-( juz nie licze ze sie znajda znajdzie... a drugiego nie moge miec bo tesc jest przeciwny i juz raz wywalil drugiego kota za drzwi bo przyprowadzilam do domu kolejnego przyblede ale tylko zjadl i poszedl za drzwi (z tesciem tydzien nie rozmawialam, zwyzywalam go od egoistow i idiotow i bylo nie ciekawie w domu... nie potrafie ukrywac ze go nie trawie)
 
she ja przy moim zapaleniu krtani mialam taki katar ze przez dwa tyg zero wechu i odczuwania smaku i robilam sobie parowki, niestety tylko z samej wody z sola bo mi wtedy zadnych inhalacji z olejkami nie wolno bylo ale i tak na troche to pomagalo, wiec moze sprobuj. na pocieszenie dodam ze mnie tez od wczoraj jakies przeziebienie meczy:-(

pati szkoda ze to nie Twoj kot:(
 
reklama
LucyF ja się maltretuję wodą z solą. Tzn. nos maltretuję. Mało pomaga, ale jednak trochę. Parówek chyba też spróbuję. Bo co mi szkodzi. Póki co trochę się wystraszyłam, jak wyczytałam, że długi męczący i uciążliwy kaszel może doprowadzić do skurczy i przedwczesnego porodu... Aaaa!!!!

Jedzenia też nie czuję. Zresztą nie mam wcale apetytu. Wmuszam w siebie małe ilości, bo wiem, że jeść muszę. Ale ciężko mi to przychodzi.

Pati a może stworzyć taki wątek "wyprawka dla malucha i mamy", gdzie na początku umieści się listę rzeczy potrzebnych do przyjęcia dziecka po tej stronie brzuszka oraz rzeczy koniecznych mamie na czas porodu i połogu (pełno można tego znaleźć w necie), a w dalszej kolejności doświadczone już mamusie będą podawały linki lub nazwy rzeczy, które się sprawdziły i polecają, a także i takich, które okazały się totalną porażką lub zupełnie zbędne?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry