reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Dzwonili do mnie niedawno z wynikami testu PAPP-A... nie jest źle, ale nie jest najlepiej.
Norma w moim wieku to 1:1260... a mój wynik to 1:486.
Lekarz powiedział ze nie ma zaleceń przy takim wyniku do aminopunkcji, ale zdecydowałam się wykonać w przyszłym tygodniu test potrójny, bo można go robić od 15tc.
Tak patrząc na to z matematycznego punktu to 1:486 to nawet nie stanowi 1% :-) i po usg genetycznym 75% że jest ok.
Nie mniej jednak trochę się zdenerwowałam...mam nadzieje że niepotrzebnie.
 
Dzwonili do mnie niedawno z wynikami testu PAPP-A... nie jest źle, ale nie jest najlepiej.
Norma w moim wieku to 1:1260... a mój wynik to 1:486.
Lekarz powiedział ze nie ma zaleceń przy takim wyniku do aminopunkcji, ale zdecydowałam się wykonać w przyszłym tygodniu test potrójny, bo można go robić od 15tc.
Tak patrząc na to z matematycznego punktu to 1:486 to nawet nie stanowi 1% :-) i po usg genetycznym 75% że jest ok.
Nie mniej jednak trochę się zdenerwowałam...mam nadzieje że niepotrzebnie.

na razie o tym nie mysl, bo szkoda nerwow. a jak zrobisz test to kiedy bedziesz miec wyniki?
 
A powiem Wam że w sumie tak sobie to szybko w głowie poukładałam i nie jest tak źle.
Zastanowię się jeszcze nad tym testem potrójnym...bo pewnie na wyniki będę czekać 7dni i to będzie męczące.
A przecież usg genetyczne wyszło super.
Jeszcze to przedyskutuje z W. i podejmiemy jakieś decyzje. Choć całkiem możliwe że dla świetego spokoju zrobię.
Teraz to żałuję ze zdecydowałam się na te badania prenatalne.

Jedyny pozyty tego wszystkiego jest taki że jak się wybiorę na te badania to może uda mi się na usg wskoczyć ;-) i zobaczyć moja Kruszynkę (póki co Szymonka wg intuicji) ;-)
 
Witam się tylko i znikam,

She - Mysza już Ci odpisała co do karty payback, a ja ją właśnie założyłam z Jej powodu jak kupiła tą matę, razem z A. sporo kupujemy na allegro, więc niech się tam nabijają jakieś punkty i tyle. A może zanim moje dziecię urośnie to coś dla Niej zakupię.

A u nas w domu wrócił temat imienia, jak wiecie miała być Adrianna i póki co na tym stoi. Aczkolwiek A. chciałby imię po jego Mamie - Maria. Mama nie żyje już 6 lat, a była mu bliską osobą. I tak zastanawiam się czy się nie złamać. Maria - Marysia hmmm :dry: Nie chciałabym by imię mojego dziecka mi się nie podobało. A może to kwestia przyzwyczajenia? Pomóżcie :zawstydzona/y:
 
Lilijanna dzięki za odpowiedź :-)

Zobaczcie co dostaliśmy w spadku po Julci (córce naszej koleżanki, która już wyrosła z tego tronu) :-) Sorrki za jakoś zdjęcia, ale po pierwsze jest opakowane w folii i póki co nie chcemy go rozpakowywać, a po drugie stoi przy oknie... Ale mi się podoba :-) Pasuje do koloru ścian w kuchni, bo są właśnie zielone :-)
 

Załączniki

  • Zdjęcie078.jpg
    Zdjęcie078.jpg
    21,6 KB · Wyświetleń: 49
Aczkolwiek A. chciałby imię po jego Mamie - Maria. Mama nie żyje już 6 lat, a była mu bliską osobą. I tak zastanawiam się czy się nie złamać. Maria - Marysia hmmm :dry:
Nie chciałabym by imię mojego dziecka mi się nie podobało. A może to kwestia przyzwyczajenia? Pomóżcie :zawstydzona/y:

Twoja córka jest osobą która powinna mieć swoje imię
To tak jak z datą urodzenia
"o gdyby urodziła się w moje/czyjeś urodziny..."
Jest tyle dat -może mieć swoją jedyną niepowtarzalną -nie kojarzoną z kimś innym
tak samo jest z imieniem
niech ma swoje -jedyne -niepowtarzalne
Niech nie kojarzy się z kimś -bo tego kogoś już nie ma
pamięć o nim zostanie -ale nie w taki sposób

Niech na drugie ma Maria jeśli to takie ważne ale nie wiążcie dziecka z pamięcią o kimś

PS ale to tylko moje skromne zdanie...
 
She - super mebelek, kaska zaoszczędzona, a widać, że zadbane :tak:
Agatko - no właśnie dlatego się waham, bo mi się Adrianna kojarzy tylko z naszym dzieckiem, a on zawsze chciał Adriannę albo Natalię, a Natalia już się w rodzinie pojawiła. A Maria - Marysia zawsze mi się średnio podobało. :baffled: A dwa ja Teściów nie poznałam nigdy, więc też nie mam jakiegoś tam sentymentu czy więzi z nimi.
 
reklama
witam
slodziutka jak dobrze ze z maluszkiem jest ok :-) masz racje doświadczyłaś cudu, zreszta chyba kazda z nas go doswiadcza ;-)
lucyf uwazaj na siebie, nie zazdroszcze wam tych przygod

asiu mebelek super :-) ja juz myslalam ze chodzi o "tron" taki do sikania :-D

lili moj adam cos mnie magluje zeby dziewczynke nazwac Victoria... a ja nie wiem... w ogle moj maz oszalal on juz wszystkim papla hihihi byl u dentystki i jak sie go spytala kiedy bedziemy miec dzidziusia to powiedzial " w grudniu" :-D niedlugo ja ide do kontroli wiec czeka mnie głębszy wywiad :-)

ja dzis na sniadanie wpierdzielilam sledzie z łososiem w smietanie i popilam kawa.. juz wiem zeby tak wiecej nie robic.. nie za dobrze sie potem czulam, poszlam na spacer na targ kupilam sobie wieksze staniki (jaka ulga-niedlugo to mi skoczy do miseczki C... wczesniej mialam A a teraz już w B wchodze ale to pewnie nie nadlugo) - chlop sie cieszy ze wreszcie ma sie czym "pobawic"... kupiłam też taką białą wyprawke do szpitala ,spiochy kaftaniki, czapeczka, skarpetki i te łapki niedrapki :-) a ciagle szukam czegos ocieplanego jakiegos kombinezoniku ale nic juz nie ma.. i chyba zaczne kupowac na allegro bo mimo wszystko te ciuszki są strasznie drogie -spiochy 43zł to jest przesada wedlug mnie
wcinam wlasnie winogrona, wczesniej zjadlam parowki bobaski ciekawe jak to sie skonczy :/ ale co poradze jak mam ochote hihi... niedlugo ide zapiekanki robic ;-)

miłego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry