reklama

Wieści od cieżarówek

Witajcie!

Lili popatrzyłam dzisiaj na Twój suwaczek i :szok::szok::szok::szok::szok: ale widzę że już wszystko przygotowane więc teraz w możesz jeszcze odpoczywać ostatnie tygodnie.

Asiu mnie też stopy puchną a jestem dużo przed Tobą. Już za kilka dni ten piękny dzień :-) super!

Daa na pewno coś znajdziecie...czasu jeszcze troszkę jest. Nie wiedziałam że tyle problemów robą, zwłaszcza że to będzie taki maluszek.

ola** no jasne że rośnie, a coś Ty myślała. Julek rośnie to i brzusio musi. Ja co rano wstaję to w toaletce mój brzuch oglądam i co dzień większy...akurat jak przed nią stoję to widzę w niej swój brzuch :-D

just kiedy zobaczymy jakieś nowe fotki Szymonka ?

ewela co tam u Tomaszka ?!?

My wczoraj spędziliśmy cudny dzień w Zakopanym...wróciliśmy ok północy obładowani pysznymi oscypkami i "górlaską" żurawinką :-) przeczytałam że nie powinna, ale trochę nie zaszkodzi...
Połaziliśmy strasznie i jak wróciliśmy to pierwszy raz od kilku dni usnęłam bez problemu.
Było super. Teraz czekam na sobotę bo jedziemy do Leska na zlot moto :-)
Nie wiem czy to możliwe żeby mój Szymonek już tak reagował ale dzisiaj rano jak W. zaczął całować brzuszek i standardowo witać się z nami to mały zaczął fikać.
Czy to możliwe żeby już tak reagował czy to raczej zbieg okoliczności ?

Mimo że wczoraj poszliśmy spać dobrze po północy nie przeszkodziło to w niczym żeby już od 6 być na nogach...ale korzystając z tego przypływu energi postanowiłam wstać i pozałatwiać sprawy któe ciągle ostatnio odkładałam na inny termin.
Czekam aż pralka skończy się prać i zaczynam się zbierać.

Pięknego dnia Wam życzę!
 
reklama
Nie piszę z wami na bieżąco, ale każdej z was strasznie kibicuję:) Aby ciąża przebiegła prawidłowo i żebyście nie długo mogły się cieszyć swoimi pociechami:) Najgorzej dłużą się ostatnie dni oczekiwania;-)
Widzę że piszecie o pielęgnacji pępuszka, polecam wam w tym celu Octenisept w spray'u:)
 
Mysza ja jadłam też nawet wczoraj:) bo babcia wróciła z ZAkopca:) oscypki a co. a osttanio nawet na pasztet skusiłam się:) a najlepsze,ze przed ciążą na ciąży po zarzekałam się ,że tak jak w poprzedniej ciąży nawet łyka coli nie wezmę:) a dziewczyny aga chyba ,ale nei tylko, pisały,że odrobinka nie zaszkodzi.ja upierałam się,ze nie będę pić, bo t ętno dzidizusia itd:) a teraz zdarza mi się nie powiem:)
Ty pełna energii a ja śpię do oporu.w koncu mogę to nie żałuję sobię:) muszę dziś do gin zadzwonić i postrać umówić się na jutro
Zdec a Ty już za momencik:) ale super! czekamy na fotki sodkiego dzidziusia:)

miłego dnia dziewczynki:)
 
reklama
Lucy, ja do szpitala zabrałam 1 koszulę do porodu plus 2 na później, i w sumie te dwie to było za mało (1. przedłużył nam się pobyt, 2. tak się pociłam pewnie fizjologia plus emocje przy przewijaniu itp. maluszka), w efekcie mąż musiał robić za praczkę ;-)
Miałam takie koszulki kopertowe firmy muzzy i prawdę powiedziawszy średnio z nich jestem zadowolona, przy karmieniu 1) trochę ciężko było biust wyciągnąć, 2) w efekcie wyciągania biustu ten dekolt kopertowy koszulki się rozciągnął.

Co do oscypków to pewnie chodzi o to, że nie powinno się przetworów z mleka niepasteryzowanego jeść, a nie wiem z jakiego mleka oscypki są robione.

Dziś zaliczyliśmy kontrolną wizytę u lekarza z małym, i całe szczęście, że się wybraliśmy, bo wyjaśniło się te jego płakanie - mam za mało pokarmu i w efekcie biedak z głodu taki płaczliwy był. Przez tydzień się tuczymy, czyli dokarmianie mleczkiem sztucznym oraz próbujemy rozbujać laktację, więc wracam do herbatek i laktatora oraz biorę się za karmi, które też ponoć pomaga.

Miłego dnia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry