reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Dziewczynki trzymamy kciuki za Daaa!pojechała na izbę przyjęć bo brzuszek się napina.na pewno to nic takiego i jak wróci potweirdzi,ale kciuków nigdy za wiele!!!


Gosiu moze być i jutro,ale lepiej dziś:) przydałoby się zdjecie jakiegoś brzuszkowego dzidziusia:)
 
Ostatnia edycja:
jestem...

dziękuję olu za smska :tak::tak:

wróciłam z izby przyjęć - szyjka długa, zamknięta, ale usg nie robili...
brzuch mi się znowu napina, no i wiązadła bardzo boleśnie mi się rozciągają :dry::dry: mam zwiększoną dawkę magnezu do 6 dziennie :szok::szok: no i Daria strasznie się napina i to zwiększa uczucie napiętego brzucha :dry::dry: właśnie jakoś tak sobie upodobała, że więcej się wypina i napina niż kopie :dry::dry:

przepraszam, ze dzisiaj tak tylko o sobie, ale muszę iść się położyć... bo jednak trochę się dzisiaj przestraszyłam i muszę się trochę po tym wszystkim ogarnąć...
 
Daaa Najważniejsze,ze wszystko ok!!! mi też właśnie coś się napinał i czytałam o tym akurat więc przestaraszyłam się na wiadomość od Ciebie! ale skoro wszystko ok to po prostu odpoczywaj.
a sms bez ładu bo jakoś przestaraszyłam się:(
ja jutro gin zapytam z tym moim napinaniem,ale u mnie to rzadko ,bo dziś ze dwa razy i dwa dni temu raz i to kawałek więc podejrzewam,że to mały i tyle.
 
Daa to dobrze, ze się odezwałaś, bo ja tu już truskawkę znosiłam, no i dobrze, ze z małą w porządku, najwidoczniej rośnie Ci w brzuchu łobuziara :blink: Odpoczywaj.
 
witam po tygodniowym pobycie w szpitalu.....:-(....znow mnie zaatakowal bol tego cholernego woreczka...pojechalismy na ip i w wynikach wyszlo crp podwyzszone i leukocytoza(podejrzewaja u mnie zespol antyfospolipidowy :no: jak nie urok to sr***a-po wynik mam dzwonic w tym tyg-prosze o kciuki by nic nie wyszlo:sorry2:)polozyli mnie na oddzial i oczywiscie antybiotyk bo wdal sie stan zapaly tego woreczka...na szczescie pomogl....ale bol moze wracac bo ten woreczek nie zaciekawy i jak sie sytuacja poworzy to zdecydowalam z lekarzem ze jak skoncze I trymestr to ide na ta operacje(w tym okresie w miare bezpieczna dla Kluska-wrecz jesli ma ta operacja odbyc sie w ciazy to najlepiej 4\5 miesiac)lepsza bedzie ta operacja niz antybiotyk co chwile albo co gorsza ciagly stan zapalny :-(
mialam 3 usg dowcipne w ciagu doby(:confused:) ale chcieli miec pewnosc ze dzidziol znosi moje wybryki organizmu dobrze...przynajmniej juz widzialam prawdziwego ludzika i slyszalam pieknie pukajace serduszko :tak: badalo mnie 2 ginekologow 1 konsultowal i 2 robilo usg...wiec w sumie 4 pary lap we mnie grzebalo i oczywiscie kazdy podal inny wiek ciazy-jednemu tylko przy recznym badaniu wyszlo nawet ze to dopiero 6 tc :szok: no idiota jak beta mowi zdecydowanie cos innego...a poza tym 6 tc temu bylam na tym zabiegu i chyba w narkozie by mnie musial ten starszy (po 60-tce) profesor zaplodnic :baffled::-p zmienili mi leczenie-ciekawe co na to gin-dostalam 2xduphaston,2x metocard no i ten euthyrox na tarczyce biore(ale zbadali mi ja i jest w normie-bo do endokrynologa jeszcze nie doszlam-1 termin przepadl..musze sie znow umowic :wściekła/y:) no i to cisnienie jest mega niskie po tym metocardzie-wiec chyba jak dla mnie ok...bo z reguly mialam 140\90-to juz bylo nisko a teraz mam 120\70 :szok::-)
oczywiscie mdlosci sa bezlitosne ale zniose wszystko dla Kluska...on juz tyle ze mna przeszedl...bidulek moj kochany....:hmm:
she slicznie wygladalas...wszystkiego co najlepsze dla Was na nowej drodze zycia...a jak nogi?dalas rade wcisnac w butki-ile w nich wytrzymalas???
13x13 sliczna z was rodzinka...:tak:
daa jak dobrze ze to tylko psotka-Daria ;-)
gosiu ciesze sie ze wszystko ok z Fasolinkiem :tak: ja mam 2 foty mojego Kluska...ale nie mam sily wyciagac i podlaczac do lapka calej drukary zeby zeskanowac i wrzucic...:zawstydzona/y: moze kiedys sie zmobilizuje....
reszte dziewczynek mocno sciskam :-)
 
She super, że wesele się udało i że wszystko potoczyło się tak jak powinno :-) Teraz pozostaną piękne wspomnienia na długie lata małżeństwa :-) Wyglądałaś ślicznie i sukienka idealnie poasuje na figurę z brzuszkiem :tak: A z założeniem butów w dzień ślubu nie było problemów?


Kasikz z porodem sobie na pewno poradzisz ;-) Niech mąż masuje Ci plecy w czasie porodu, powinno trochę pomóc na ból.


Lilijanna porozmawiaj z małą jaki jest plan działania, to może będzie grzeczna i poczeka grzecznie z przyjściem na świat po 31 lipca ;-) A skoro teraz możesz wypoczywać to wypoczywaj ile się da :tak:


Gosia super wieści :-) To oglądanie bijącego serduszka malucha to jest niesamowite przeżycie, nieprawdaż? :tak: Fajnie, że możesz teraz odpocząć na zwolnieniu. Ja tęsknię za czymś takim, bo już coraz trudniej mi robić cokolwiek, ale tutaj to mogę sobie jedynie o tym pomarzyć. Teraz ratuję się 2 dniami urlopu :confused:



Daa moje maleństwo też lubi się wypinać aby pokazać jaki jest silny ;-) Mnie się od kilku tygodni brzuch napina, a ostatnio dzieje się to coraz częściej (czyt. ok. 30-40 razy dziennie). Lekarz jednak twierdzi, że o ile nie są to bolesne skurcze i nie pojawiają się regularnie z natężoną intensywnością to są to ćwiczenia – nasze ciało sie przygotowuje do porodu. To się podobno dzieje już od ok. 20 tc, z tym, że nie wszystkie kobiety to odczuwają.

Aniolki przykro mi słyszeć, że byłaś w szpitalu :-( Dobrze, że teraz jest już wszystko dobrze. Trzymam kciuki, żeby ten woreczek już się u Ciebie uspokoił I dał Ci odpocząć chociaż w czasie ciąży.


A ja dzisiaj spędzam w domu aktywny dzień urlopu. Zrobiłam pranie i w końcu jakieś porządki w naszej sypialni, gdzie zrobiła się mała graciarnia. G złożył wózek :-) Jeszcze się zastanawiam czy nie uprać dzisiaj pierwszych ciuszków dla maluszka. Chyba nie jest na to za wcześnie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry