reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Carri - na urlopie się odpoczywa, a nie po necie łazi ;-) Udanego wypoczynku, super pogody i spokojnej podróży
Mysza84 - no tu zaoszczędzisz tam zaoszczędzisz i się kwota uzbiera, czekam na fotki :tak:
LucyF - nie nie piję takiej herbatki, a to z liści z mojego krzaka też mogę? :dry: I na co to?
Aniołki - super dziewczyna jesteś, dasz radę. A teraz masz jasne włoski czy ciemne? ;-)
Just79 - jak tam organizacja? ;-)
Agatko - Wy już wróciliście? :dry:
 
hejka,
pewnie na powitaniu się skończy, bo krzykacz daje o sobie znać zza ściany, chyba, że przyśnie jeszcze ;-)

Lili, te liście malin to na skurcze, ale to dłużej trzeba pić, tak z dnia na dzień to i tak chyba nie zadziała ;-)
 
Hej Laski.

Ja przez chwilę tylko o sobie, bo nie mam sił na więcej. Zaczynam się martwić. Zaczęły mi puchnąć dłonie i do tego drętwieją mi tak, że momentami ich nie czuję. Zobaczymy co na to powie gin...

Do tego mój M skutecznie nie pozwalał mi spać w nocy, bo albo zabierał mi kołdrę, albo traktował z łokcia albo z kolana. Zapowiedziałam mu rano, że od dziś śpi w dużym pokoju. Bo ja o życie nie mam zamiaru się bać. No i mam ostatnie dni na wyspanie się.

Co do herbatki z liści malin też chciałam pić, ale w aptece jej nie było, a to chyba nie chodzi o taką zwykłą ekspresową? Nam kobieta na SR mówiła, że od 37tc wystarczy jak się ją będzie pić. 3x dziennie po jednej szklance. Ponoć ułatwia poród i skurcze mniej bolą. Spróbować nie zaszkodzi.

Od pt (przynajmniej na dzień wczorajszy) do wtorku będę sama. Powiem Wam, że mam pietra. Zwłaszcza ze względu na te ręce. Jutro idę oddać krew i mocz, zobaczymy czy wyniki się poprawiły. Mam nadzieję, że te objawy nie zmuszą gina do wysłania mnie na patologię. JA NIE CHCĘ!!! Ale w sumie gorąco nie jest to od czego te puchnięcia i drętwienia???

Mała rusza się normalnie. Bardzo buntuje się, jak chcę poleżeć na lewym boku. Więc łudzę się, że nie ma mowy o zatruciu, bo jakoś ciągle nie może mi ono wyjść z głowy.

No i jutro rozprawa... Ale mam stracha. Trzymajcie kciuki Kochane.

Aha: wszystkim po wizytach gratuluję rosnących dzieciątek :-)

Lill a Ty te lekkie skurcze, które pokazało ktg w ogóle odczuwasz?

Mi wczoraj M powiedział, że trochę się martwi tym, że mi nic z piersi nie cieknie. Ale wyczucie czasu. Niedość, że marwtię się nogami i rękoma to jeszcze cycki mi na głowę zwala... Ech Faceci...
 
Asiu ja wiem że Ty już na innym etapie ciąży...ale ja teraz, jak już upały minęły to sobie z puchnięciem nóg nie umiem poradzić...i wiem że parę listopadówek też tak ma, że po fali upałów teraz się puchnięcie zaczęło. Wcześniej też mi puchły ale nie aż tak.
Trzymam kciuki za dobre wyniki &&&
 
Mysza puchnięcie nie byłoby takie złe, ale to drętwienie to masakra jakaś jest. Nie mogę żadnej czynności wykonać porządnie, bo palców do końca nie czuję. Talerze mi z rąk lecą w czasie pomywania jak są śliskie. Zupełnie jakbym nie miała kontroli nad własnym ciałem.

Zmykam na jakiś czas. Jadę z Tatą obejrzeć auto.
 
Lili, spóżnione ale szczere życzenia: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!
Kaira, dla WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN I ROCZNICY ŚLUBU!!!
Mysza, gratuluję zakupu wózia;-)
Carri, życzę udanego wypoczynku:-)
Aniołki, no piękna dzidzia i ślicznie rośnie. Super, że krwiak się wchłonął:-) Trzymam kciuki za operację!!!
A ja znowu spać nie mogę... a jak przymknę oczy na chwilę, to śnią mi się horrory. Dziewczyny czy znacie jakąś dobrą książkę o opiece nad maluszkiem? Język niemowląt już mam. Może jest jakaś inna książka godna polecenia?
 
Asiu ja ostatnio zauważyłam że jak ciśnienie sobie mierzę to jak mi rękę ściśnie to od razu mi drętwieje...ale nie wiem czy to coś złego może oznaczać.

jeżynka niestety nic Ci nie polecę....ja mam taką ogólną o ciąży z wyd. Muza, ale o pielęgnacji jest tam niewiele.
 
reklama
Lili no tak jak dziweczyny pisaly ta herbata glownie na rozmiekczenie szyjki i podobno lepiej rodzi sie. polozna mowila ze skutecznosc 50/50 wiec ....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry