Dla tych Ciężarówek, które mają problemy z przebrnięciem na ciąży po poronieniu wklejam część mojego maila:
A u mnie Dziewczyny sprawa wygląda tak: z wyników moczu wynika, że mam bezobjawowe zapalenie dróg moczowych. Dostałam jakieś leki (nie pamiętam teraz nazwy, a receptę oddałam M, żeby mi wykupił) na bazie żurawiny (3x1 do piatku), do tego witamina C 0,1 na zakwaszenie organizmu i przykaz picia wody 1,5l dziennie minimum. W piątek mam zrobić posiew moczu. Jeśli wynik wyjdzie ujemny, u gina mam się stawić 20-21/01. Jeśli wyhodują jakieś bakterie, będzie to oznaczało, że przypisane leki były za słabe i niestety skończy się na antybiotyku :-( (oby nie). Od dziś mam zmniejszyć duphaston z 3x1 na 2x1. Jeśli wyniki posiewu będą dobre będę mogła odstawić wszystkie leki wraz z duphastonem. Jeśli nie - to duphaston jeszcze chwilę będę brała.
Maluszek ma 14mm (więc urósł przez 2tyg o 8mm) a jego serduszko pika 174 uderzeń na minutę, czyli wzorowo :-)
Między 11 a 12tyg będę miała usg genetyczne.
I to jakby wsio :-)
Po południu prześlę Wam zdjęcie mojego Maluszka, bo teraz nie mam możliwości.
Objawów nadal brak, ale ponieważ wiem, że Maluch rośnie już jestem spokojna.
Proszę Was tylko o modlitwę, by leki zadziałały i obyło się bez antybiotyku...
To tyle póki co. Zabieram się do pracy i picia wody ;-)