GosiaLew
Fanka BB :)
Witam się i ja. Wybrzeża ciągle nie zasypało:-) Trochę prószy ,ale jest ok, tylko wiatr trochę zimny, ale nawet słońce się pokazuje, więc pewnie mróz przyjdzie.
Ewelinka ja tak z bólami głowy miałam mniej więcej w tym samym okresie ciąży co ty jesteś, to był wtedy koniec sierpnia i pogoda się zmieniała, mnie ratowała kawka nawet słaba rozpuszczalna z mlekiem albo sen, albo w ogóle dużo leżenia, tylko, że ja miałam ciśnienie zawsze niskie nie przekraczało 110/70. Bo apapy to akurat na mnie nie działają a za dużo paracetamolu nie mozna łykać, bo łatwo o zatrucie nim, dlatego nie wolno przekraczać zalecanych dawek.
Martusionek, fajnie czekać na takie paczki :-) Ja to czekam na dywan, ale wątpię czy dziś dojdzie, bo sprawdzałam na stronie kurierskiej i przesyłka niby ciągle tkwi u kuriera, wiec pewnie jutro będzie dopiero a specjalnie dzisiaj w domu siedzę, ale pogoda poopóźniała pewnie wysyłki.
Ola_PM ja jak prasuję teraz to cały czas na raty, bo to się nie da inaczej. Ale dzidziusiowych rzeczy jeszcze nie prałam i nie prasowałam, więc to dopiero będzie, ale bluzy mojego P. to dopiero wyzwanie.
Mama_Sówka to dobrze, że mąż wraca. No a takie zabawy z synusiem są super.
Ja się wczoraj znowu zdołowałam, bo po kolacji wczoraj znów cukier mi skoczył a naprawdę 2 kanapki, wędlina sałata i pomidor. Normalnie załamka, może lepiej jak mi insulinę przepisze, to się najem bardziej. W ciąży głodnym być to masakra.
:-(
Ewelinka ja tak z bólami głowy miałam mniej więcej w tym samym okresie ciąży co ty jesteś, to był wtedy koniec sierpnia i pogoda się zmieniała, mnie ratowała kawka nawet słaba rozpuszczalna z mlekiem albo sen, albo w ogóle dużo leżenia, tylko, że ja miałam ciśnienie zawsze niskie nie przekraczało 110/70. Bo apapy to akurat na mnie nie działają a za dużo paracetamolu nie mozna łykać, bo łatwo o zatrucie nim, dlatego nie wolno przekraczać zalecanych dawek.
Martusionek, fajnie czekać na takie paczki :-) Ja to czekam na dywan, ale wątpię czy dziś dojdzie, bo sprawdzałam na stronie kurierskiej i przesyłka niby ciągle tkwi u kuriera, wiec pewnie jutro będzie dopiero a specjalnie dzisiaj w domu siedzę, ale pogoda poopóźniała pewnie wysyłki.
Ola_PM ja jak prasuję teraz to cały czas na raty, bo to się nie da inaczej. Ale dzidziusiowych rzeczy jeszcze nie prałam i nie prasowałam, więc to dopiero będzie, ale bluzy mojego P. to dopiero wyzwanie.
Mama_Sówka to dobrze, że mąż wraca. No a takie zabawy z synusiem są super.
Ja się wczoraj znowu zdołowałam, bo po kolacji wczoraj znów cukier mi skoczył a naprawdę 2 kanapki, wędlina sałata i pomidor. Normalnie załamka, może lepiej jak mi insulinę przepisze, to się najem bardziej. W ciąży głodnym być to masakra.
:-(


, ale faktycznie 3 już nie długo 



juz przestaje