reklama

Wieści od cieżarówek

1.jpga to z czuprynką:)


OLA81 kawał chłopa!!!czekamy na was i na zdjęcia!!! to się rozpakowałyśmy:) mega gratulacje!!! a o zakochaniu w takim małym człowieku coś wiem;) ściskam mocno,kolejny cud :)

co do położnych ja rozumiem ze mają dużo i są sprawne ale naprawde to nei to.byly takie co rachu ciachu i ok.fajnei sprawnie.ale neiktore to naprawde porazka.

Kairko widzisz a ja potulnie na porodówkę zawiozłam się sama;)

Ewciu i zobaczysz,ze bedzie dobrze!!!! ja uwierzylam jak przytulilam a raczej jak na calusy mi go dali:)przed wywiezieniem do M na korytarz

JUlitka w domku cudownie.a mój cukiereczek bez zmian grzeczny taki mały śpioch:)
w nocy luz dwa razy nacycowalam o godz 22giej o 12tejj i o 5tej jakois tak w tym butla w ktoryms karmieniu.mam zapisane.tak to nie pamietam.generalnie troche z karmieniem meczymy sie czy w dzien czy w nocy i dlugo nie raz sie schodzi.bo kombinuję żeby jak najwiecej cyca a nutle tylko juz ostatecznie i malutko

dziewczynki ja mam non stop wizyty ,dzis jeszcze tesciowie przyjezdzają na weekend a mama na caly tydz zostanie.ciezko zabronic tesciom zapoznania z wnukiem.a ja szczerze powiedziawszy radzę sobie sama i nei znosze jak ktos mi się krząta po meiszkaniu:)ale będę dzielna.do was oczywiscie będę zaglądać ale nie wiem jak z odppisywaniem

buziam
 
reklama
Ola** - kurka felek na długość ręki, jejciu jakie maleństwo :-) Ja do nas wpuszczałam tylko rodziców, dziadków, rodzeństwo a reszta czekała do 11.09 na chrzest :-p Ale wiem kochana ja też po tygodniu przychodzenia szwagierki miałam dość ;-)

Na wieściach od mamusiek jest zdjęcie Przemusia wstawione przez Agatkę :-D
 
Ola81 - GRATULACJE!!! PRZEMKU WITAJ:-):-):-)
Ola**, Juluś jest taki słodki:tak:
Ja też rozważałam już co będzie jak zacznę rodzić a K. będzie w pracy, bo niestety zwłaszcza jak pracuje na noc, to nie może pozostawić stanowiska pracy, a nikt go w środku nocy nie zastąpi. Tak więc u mnie będzie taksówka jak coś. Na szczęście do szpitala będę miała bez korków ok 15min.
 
Oluś**śliczny jest twój syn ale ma włoski:) Normalnie znów się pobeczałam, że doczekałaś się swojego szczęścia.Jeszcze niedawno zabierałaś się do wyprawki a już masz Julka przy sobie. Co do odwiedzin ja się tego też obawiam ale jak to moja mam stwierdziła wszyscy przez tyle lat czekali na te nasze dziecko, cierpieli razem z nami i mam dać się im nacieszyć tym szczęściem
Lili- ale masz dobry pokarm cudo z twojej Adusi.
 
ola** juz pisalam na NK ze Julek cudny :-) malenki slodziak z fantastyczna czuprynka-zboczenie zawodowe ;-)
ola81 gratuluje Przemusia-witaj maluszku :-)
a ja dzis wstawilam pierwsza pralke :sorry2: jutro nastepna i tak codziennie po jednej dzieciowych rzeczy....
wczoraj odebralismy fure i jestem zachwycona(na allegro jak ogladalam to zalatywalo chinszczyzna-nie pamioetalam jak w sklepie przy skladaniu zamowienia wyladal ten wozek :zawstydzona/y: ale na zywca jest super!!!zdjecia roznia sie baaaaardzo od rzeczywistosci :baffled:)nawet nie wiedzialam ze gondola sie sklada a to super bo do auta wchodzi bez zadnych problemow ;-)
K wczoraj kupil monitor oddechu z angelcare jednak bo znalazlam w domu kupon rabatowy 20% do smyka-a w smyku monitor ok 389zl-wiec sie oplacalo bo zaplacil 311 zl :tak: no i zachaczyl o sklep chicco a tam promocja na cudna posciel dwuczesciowa z glucka ;-)ze 120zl na 89zl i zakupil wiec juz mam na zmiane :-D a dumny ze sam wybral ze łohoho ;-):-D a tak sie zlozylo ze mnie sie starsznie ta posciel zawsze na wystawie podobala wiec K strzelil idealnie :laugh2:
 
Aniołki, super, że zakupy udane:-) brawo dla K, że sam wybrał pościel:tak: Mój K z samodzielnych zakupów to sprezentował małemu właśnie AngelCare:-) A tak to razem kupujemy, albo ja sama. Ja dziś też prałam i w niedziele zabieram się za prasowanie, bo jutro trzeba do pracy.:dry:
 
I ja się witam u nas piękna zima za oknem, właśnie jelonek z sarenkami przebiegały przez drogę:) piękny był. A ja czekam na A poszedł do kościoła bo dziś barbórka, potem jedziemy na jakieś zakupy bo lodówka puściutka.Teraz mi głupio że napisałam o tym pogot.Chciałam napisać że mogą odmówić przyjazdu karetki bo nie jest to stan zagrożenia życia, a tamte wezwanie to jeden z wielu przykładów.Wszystko zależy na kogo się trafi jak się dzwoni:/ Wieczorkiem idziemy na mała imprezkę barbórkową i będzie fedrowanie do nocy o kopalni, a my dziewczyny pewnie o dzieciakach będziemy gadać.Życze miłego week
Aniołki świetnie że K zrobił zakup mój jeszcze nic sam od siebie nie kupił.
jeżynko nie przemęczaj sie w pracy
 
Witam sobotnio.

Ja dziś jadę do siostry, bo też Barbara i od razu do dzieciaków na Mikołaja, bo w pon to nie będę miała jak.

U nas też piękna zima za oknem, wczoraj też była tylko zimniej.

Aniołki
super, że zakupy udane i K. trafił w gust i sam potrafi zrobić takie zakupy, bo mój to się tak sam z siebie nie garnie. Jak już kupujemy to razem, albo raczej ja z nim konsultuje co chce kupić.

Kaira no bo to temat akurat na teraz dzieciaczki

Ola** ale Juluś malutki i śliczny i te włoski długie ciemne.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej Kochane!
ja na chwilkę, bo dziś dużo roboty przede mną...pierniczki, śledzie, sprzątanie
Ola, napiszę Ci tylko jedno: już powiedziałam mojemu T, że jak ktoś będzie miał ochotę w pierwszych dniach po urodzeniu do nas wpaść, to nie że na kawkę herbatkę i my jeszcze dodatkowo obsługujemy gości.zabraniam.niezależnie czy rodzina, czy nie.dziadkowie jak chcą-głównie babcie, to pomóc w sprzątaiu, czy obiad ugotować, a nie zasiadać w fotelu. chcemy być sami przez pierwsze dni i kropka!no chyba, że okaże się, że np ja nie byłabym w totalnej formie i pomoc byłaby niezbędna.ale POMOC, a nie podawanie ciasteczek.na szczęście położna na sr też na to uwagę zwróciła panom, więc nie było, że wydziwiam.chcę z moim synkiem wrócić spokojnie do domu i "odpocząć", ale we trójkę, a nie przemarsz wojsk jakiś.i zapewniam, że jeśli czyjaś wizyta nie będzie mi po drodze, to nie omieszkam odmówić gościom spotkania.chodzi mi oczywiście o początki wspólnej drogi. na gości jeszcze będzie czas.zresztą zima jest i zasmarkańców nie zamierzam przyjmować:) śmiesznie, bo w ogóle na sr położna uczuliła chłopaków na to, że dla kobiety obecność jej matki jest ok, ale obecność teściowej już może być krępująca i drażniąca wręcz.bardzo mądra babka i cieszę się, że o tym powiedziała, bo gdyby to z moich ust wyszło...
Oleńko, wytrwałości w karmieniu-nie zniechęcaj się tylko.ponoć pierwsze chwile są zwykle trudne, ale bliskość dziecka podczas karmienia nieoceniona!!!
Martuś, cóż za sygnatura:)
Ola81, jak się czujecie, wiecie już kiedy Was wypiszą?
OlaPM, piszesz, że jeszcze drobiazgi do spakowania zostały, ale pamiętaj, że diabeł tkwi w szczegółach;)
Aniołki, to i u Ciebie szał zakupowy:)fajne uczucie nie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry