reklama

Wojtuś 23/24 hbd 600 gram 32 cm

reklama
Za nami cieżki dzień. Formalnosci zwiazane z pogrzebem mamy za sobą. Było cieżko, ale nie można tego pominąć, nikt za nas tego nie zrobi. Cieszę sie, ze przy odbiorze karty w szpitalu był profesor. On zawsze potrafił nas uspokoić. Tak było i tym razem. W ogóle cały zespół był wspaniały.
 
Cały czas wspominam chwile spędzone w szpitalu. Tak sobie wbiłam do głowy i jest mi lepiej. Mogę nie płakać cały czas, a nawet się uśmiechać, bo Wojtuś miny robił niesamowite. Mlaskał języczkiem, marszczył czoło. Powoli staram się sobie wytłumaczyć dlaczego...Bóg wie lepiej, jak ma wyglądać nasze życie. I tak miało być. Jeśli Wojtusiowi jest lepiej, to wolę, aby bolało mnie niż jego. Wole swoje cierpienie niż jego. Mojego maluszka...
 
reklama
Wiola jesteś dzielną kobietą, po przeczytaniu postow, łzy cisną się same do oczu:(( bardzo mi przykro, Wojtuś był dzielnym chłopcem, tak dzielnym, że czekał na pożegnanie z Wami, teraz jest Mu juz lepiej, nic Go nie boli i bawi się z innymi Aniołkami.Bądź silna jak On Kochana dla swojej rodziny, Wojtuś na pewno będzie czekał na Ciebie, kiedyś wszyscy się razem spotkamy w Niebie:))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry