Ja mam podobne odczucia jak Klaudia

Fakt, nie daję Oli bezpłuciowego jedzonka, ale doprawione przyprawami ziołowymi, sól też dodaję ale w małych ilościach, zupki czasem zabielam odrobinką śmietanki, dosłownie na czubku łyżeczki, mąką nie zagęszczam - staram się robić jej "dorosłe" jedzonko ale zdrowo, nie tłusto, nie mączne

Zauważyłam, że Olcia lubi pomidorowe potrawy - jakieś spaghetti, pomidorowa - mogła by jeśc i jeść i to takie wyraźne w smaku pomidorowe

Ogórka kiszonego tez już jadła i w zupce i samego. Z nabiału to ja raczej ostorżnie do tego podchodzę, nie wprowadzam jej jeszcze mleka krowiego, ale je już jogurty naturalne, twarożek - bardzo je lubi, takie kwaskowe :-) Takie nasze jedzonko tez próbuje, ale nie je tego dużo, tylko do spróbowania dostaje, za to ostatnio taki łakomczuch na wypieki babcine się zrobiła! Jak ktos je jakiś placek to trzeba jej dać! Tez się zastanawiałam nad tym miodem - jeszcze jej nie dawałam.