reklama

Wracamy do wagi

traschka od porodu dopiero 8 kg,no niby 2 kg na tydzień ale na początku byłam jeszcze nadal mocno napuchnięta i jak to schodziło to też sporo schudłam a teraz tak powoli to idzie.
 
reklama
To ja się pochwalę, że mam już -23 kg :-) a jeszcze zostało mi minimum 15 :szok: Niestety przed ciążą miałam lekką nadwagę i chcę się jej pozbyć.
 
Laski właśnie weszłam na wagę...

W ciąży przytyłam (tylko) 8,5 kg.
Ale zawsze miałam nadwagę...

Dziś mam -16,5 kg mniej!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-):-):-):-D:-D:-D

Nie wiem jakim cudem... Czy to Antek tyle ze mnie wyciąga...

Normalnie 3 razy wchodziłam na wagę żeby to sprawdzić!

Mój cel to jeszcze minimum -20 kg! ;-)

3majcie kciuki!
 
No wiec i ja sie pochwalę swoimi osiągnieciami... ( jeśli można tak to nazwać)
Przez całą ciążę przytyłam 15kg.. po samym porodzie zleciało 10 kg.. i jakoś opornie chudne bo już mija miesiąc od porodu a mi jeszcze 2 kg zostało do zrzucenia..a miałam taką cichą nadzieję że schudne jeszcze bardziej...np. do wagi z przed pierwszej ciązy 68 kg.. a tu klops! Czyli jakieś 6 kg jeszcze musze się pozbyć! Tylko mówie cos to wszystko opornie idzie! Trzymam dietę jak cholera...nie jem praktycznie nic! I jakoś nie chudne nie wiadomo jak!
Brzuch masakra.. wiedziałam że po cesarce wszystko wolniej sie obkurcza itd.. ale ta wisząca galareta mnie dobija! Co prawda rozstępów zero... ale to ciasto drożdżowe mnie przeraża! Czekam końca połogu i biorę dupsko w troki i zaczynam ostre ćwiczenia.. Skoro Oliwier tak się boi o mamusie żeby duzo nie schudła:):) i nie wyciąga ze mnie tych kilogramów:)
 
Dzastina to i tak powinnaś być zadowolona, wyniki świetne jak na taki krótki czas po porodzie...ja też sie biore za siebie...zdecydowałam się na Nordic Walking...w naszej miejscowości działą grupa i chodzą 2 x w tyg do lasu...ponoć daje to świetne efekty...kupuje kijki i będę zaapiepszać do lasu ;)
 
Ja na plusie jeszcze 6 kg ale w zasadzie przy moim wzroście 173 cm to waga 66 kg jest prawidłowa i nie muszę zrzucać już nic.Zależy mi tylko na umięśnieniu niektórych partii ciała więc planuję zapisać się na siłownię lub aerobik jakiś.
 
reklama
Pewnie pomyślicie że zwariowałam, ale ja Wam tak zazdroszczę. Zawsze byłam chudzielcem i czas swoich dwóch ciąż traktowałam jako świetny moment na przytycie (bo tylko wtedy miewałam wilczy apetyt). Problem w tym że po ciąży cholernie szybko gubię kilogramy (to na pewno przez karmienie piersią) i zmuszam się do jedzenia (tzn nie tak w ogóle do jedzenia tylko do większych ilości). Obecnie ważę 65kg przy wzroście 174cm. Niby to norma ale ja bym tak chciała mieć zapasik nadwagi w razie czego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry