Atru pamietam jak mi wcześniej pisałaś, że Kubuie tak mają :-) że ADHD to ich drugie imię i chyba rzeczywiście to się sprawdza u każdego chłopczyka o imieniu Kubuś bo już teraz a Kuba jest "wszędzie"!!! Choć jeszcze nie chodzi to jest go pełno!!! kiedyś mówiłam, że nie mogę się doczekac jak Kubuś będzie dreptał, ale już widzę jak będzie to wyglądać - dom pełen dziecka :-) a oczy będę musiała mieć nie powiem gdzie ;-)
Oj, tak to wygląda. Nic dziwnego, że mój Kubasiński był najmłodszym pacjentem w naszym szpitalu, któremu ortopedzi gipsowali złamaną rączkę. Miał 1,5 roczku, jak zleciał z sofy i sobie zrobił kuku - dwie kości przedramienia złamane. Ja byłam w pracy, a mąż dosłownie metr od niego, na tej samej sofie jadł obiad. Nie zdążył go złapać. Oczy wokół głowy, a i to nie uchroni naszych maluchów od tego typu przygód, niestety...
A jeżeli chodzi o zasypianie to u nas jest tak że ja kładę małego do łóżeczka daję mu pieluszkę (tetrową) i zostawiam w łóżeczku i czasami zasypia odrazu a czasami sobie pomruczy naciągnie pieluszkę na główkę potem ją ściąga powierci sie troszkę i zasypia.
My mamy podobny sposób chociaż ostatnio, jak bolały go dziąsełka, to pieluszka bardziej przeszkadzała niż pomagała, bo mały zaczynał nią trzeć sobie dziąsełka i nici ze spania. A na dodatek w łóżeczku w ułamku sekundy przewraca się na brzuszek i jak tu go usypiać? Jak już mi nerwy wysiadają to wsadzam go do wózka bo tam się nie przewróci i tak zasypia...
Cześć jestem nowa i nie mogę się połapać z tym forum .Mam na imię Iza i mam córkę Wiktorię szukam wątku gdzie mogła bym poklikać z mamami które mają dzieci w podobnym wieku.pozdrawiam
Zdecydowanie trafiłaś w odpowiednie miejsce. Witam nową mamusię i jej Wikusię, zapraszam do intensywnego klikania;-)
Mąż to już się ze mnie tak śmieje...





A jak się Maciusiowi znudzi zabawa w drugim pokoju, to mąż bierze go na ręce i mówi: "Choć zobaczymy ile postów mamusia już nasmarowała"
Dobre, Majandra....


O tym samym pomyślałam, jak chyba Majandra wspominała o urodzie dziewczynki w wieku nastu lat. Wyobrażacie sobie nas, klikające tutaj, za dajmy na to 15 lat???



Albo jak wklejamy zdjęcia ślubne naszych pociech?


Ja o basenie naczytałam sie jak jeszcze maleństwo było w brzuszku i obiecałam, że będziemy chodzić z niunkiem na basen, ale w praktyce wyszło troszkę inaczej- u nas pobliski basen chlorowany to jeszcze w ostatnich czasach wykryto gronkowca!!!!brrrr
U nas to samo - basen nie nadający się do występów z niemowlaczkami

:-

-

-(
A ja się chciałam pochwalić
Kuba dziś kończy 7 miesiąc
Wszystkiego naj naj najlepszego dla Kubasińskiego!!!

Atru where are you???????
Jestem, jestem, nadrabiam weekendowy odwyk

Ale dziękuję za pamięć o mojej skromnej osobie;-)



Przepraszam, ale nie mam komu tego wykrzyczec co czuję w tej chwili. Dziś nad ranem o 4, mój tata pojechał na pogotowie. Tam udzielili mu pierwszej pomocy, ciśnienie wróciło do normy a oni, może Pan wracac do domu a jak koniecznie chce Pan zostac w szpitalu to jedynie na korytarzu przy drzwiach. Mama postanowiła zawieśc tate do innej miejscowości do szpitala, a kiedy zobaczyli wyniki i zmierzyli ciśnienie ( juz kiedy zastrzyki zadziałał) powiedzieli, że mu nic nie jest i wysłali do domu. K***a, nie mogę 























































A jakby był juz konający to też by go nie zatrzyamli, bo po co umarlaka trzymac w szpitalu.
Agulka, strasznie mi przykro... Qurcze, szczęście, że tato jednak poczuł się lepiej... Po prostu słów brakuje i skóra cierpnie... Kiedy ten burdel zwany służbą zdrowia się zmieni..? Ile tragedii, łez i nieszczęść musi się stać naszym, pacjentów i ich rodzin, udziałem, żeby ktoś w końcu coś z tym zrobił? Niestety, pytanie czysto retoryczne...
A na koniec muszę się wam pochwalić, że
Tymo ma już pierwszego ząbka!!! Huraaa! Przez cały weekend był nie do wytrzymania, taka jęczydusza, normalnie wziąć się tylko pochlastać. A tu dzisiaj patrzę - a w dzióbku winowajca. Niestety, idą następne, więc zero poprawy.
Byliśmy też na prezentacji kolejnego ćwiczenia z Vojty, tym razem ćwiczenie na pełzanie.
Shinead - miałaś rację - to ćwiczenie to jakiś horror!!!
Ok, lecę, bo moja jęczydusza jęczy z głodu!