reklama

Wszystko o karmieniu ;)

no ja rozumiem ze mieso zdrowe (ciekawe czy tu jest wogole mieso z krolika) ale jakos fakt posiadania krolika na obiad za domem mnie przeraza :/ wiem ze zdrowsze ale bez przesady, wole sklepowe, tym bardziej ze przeciez nikt nie bedzie swini , cielaka i kur trzymal na mieso po to by dziecko ekologicznie zywic.

Jak kupuje ze sklepu to widze mieso, nie ma dla mnie problemu. Jak widze zwierze a potem ma ono trafic na moj stol to juz nie bedzie mi smakowac.
 
reklama
Sarka - ja jeszcze nie dawałam, ale jak tylko dojrzeją na krzaku, to dam. A to już na dniach będzie.

Testowałam bób dzisiaj. Żadnych niespodzianek żołądkowych póki co nie ma - nawet bąków specjalnie nie puszcza.

Co do królika - u mnie tata hoduje. Jem toto tylko obrane z kości i przy obiedzie stosuję mechanizm wyparcia - nie utożsamiam tego na talerzu z tym z klatki. No i cieszę się, że mam naprawdę zdrowe mięsko dla Idullaha - tata karmi tylko zieleniną z własnego ogródka.
 
reklama
Zaczynam się cieszyć, że nikt ze znajomych/rodziny nie hoduje zwierząt. Odpada dylemat czy dać dziecku kupne mięso, czy mięso, o którym wiem jaki kolor sierści miało i jakie oczka, ale za to na bank jest zdrowe ;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry