• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wychowujemy nasze rozrabiaki

Ogólnie mogę stwierdzić, że moje dziecko poprostu się nudzi... jak się bawie z nim jest ok, ale jak robie coś innego to nie potrafi sam się zabawić bądź choć przez chwilę w spokoju się czym zająć. Jak widzę inne dzieci, które potrafią się skupić przez dłuższy czas nad książeczką bądź jakąś zabawką to nie potrafie wyjść z podziwu.
.
U nas jest to samo... oni chyba jeszcze maja czas na to żeby skupić się na zabawie, teraz to chyba bardziej interesuje je poznawanie wszystkiego dookoła.
 
reklama
Milkshake u nas jest tak samo. Paula to takie zywe srebro- wszedzie jej pelno i lobuzuje na calego. Czasem sie smiejemy, ze jest jak ten kroliczek duracella- wszystkich wkolo wykonczy a sama wciaz jest 'naladowana':no:.
 
My tez mamy łobuziaka w domu;-)Nauczył sie krzyczec i jak się odciąga od stref zakazanych,niebezpiecznych to wrzask jest niesłychany:wściekła/y:podobnie rzecz sie ma gdy próbuję mu zabrać np buty.Poza tym nauczył sie właśnie otwierac szafke z butami i szuflady.I robi przegląd,przy okazji testuje nowe smaki.Czyżby brakuje mu czegos w diecie?;-)
 
Ja mam najlepszy sposób zeby Emi wygonic z jej ulubionego miejsca (łazienka) gaszę światło i tak wykurzam intruza ;-) ona jak tylko słysze, ze światło zapalam w łazience już stoi przy drzwiach gotowa, zeby wejść do swojej świątyni, poza tym to też łobuziak z niej straszny
 
Renik u nas zgaszenie światła nic nie daje,wchodzi tez do ciemnej,skubany nic sie nie boi.;-)

Tak jak moj Kuba:tak:

Wiecie co a ostatnio mam straszny problem z usypianiem na noc. Kuba jak sie go tylko polozy to zaraz wstaje przekreca sie na brzuch i raczkuje. Proba przytrzymania go w pozycji lezacej konczy sie krzykiem piskiem i placzem. Juz nawet czesto daje za wygrana bo tak strasznie krzyczy,ze mowie ze sasiedzi zawiadomia policje ze za sciana cos sie dziecku dzieje :baffled:. Dopiero jak M wroci z pracy i sie kolo malego polozy to udaje mu sie go uspic. Tragedia
 
obawiam się, że nie Renik :no: Przyjdą inne i to poważniejsze problemy. Jest takie powiedzenie: "małe dziecko mały problem, duże dziecko duży problem" ech niestety...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry