reklama

Wyniki badań mamuś

Wydaje mi się, że jakby były potrzebne te badania, to gin na ostatniej wtorkowej wizycie by mi powiedział. A kazał tylko mocz i morfologię zrobić. Czyli znaczy, że tylko to wystarczy.To ta moja kumpela zasiała we mnie ziarno niepewności, pfff ;)
 
reklama
Ja sie ciesze, ze nie jestem sama ;) bo we wszystkich ksiazkach, czasopismach itd. jest napisane, ze WR i HBs robi sie dwukrotnie - na poczatku i na koniec ciazy.
Dziewczyny, a co z ksiazeczka/legitymacja ubezpieczeniowa??? bo tez wyczytalam, ze trzeba miec, a ja czegos takiego nie mam ;) Tylko karte chipowa NFZ.
 
widać co województwo to inaczej. nie zawsze się ma legitymacje ubezpieczeniową. był taki czas w Poznaniu, że w ZUSie nie mieli książeczek (a stąd bierze pracodawca) i nie chcieli wystawiać
na Twoim miejscu miałabym tę kartę czipową, kartę ciążową oraz z pracy ostatnie RMUA. u nas w Poznaniu pieczątka pracodawcy wbita do legitymacji jest ważna tylko przez miesiąc, ale wystarczy, że ma się ważny druk RMUA - poproś w pracy żeby Ci wydali jeszcze przed porodem
 
Jutro sie dokladnie dowiem, bo moze w prywatnej klinice (chociaz refundowanej przez NFZ) nie bede jej potrzebowac ??? Jak bylam na wizycie u anestezjologa to poprosil tylko o karte chipowa (chociaz za wizyte placilam - wprowadzil dane do komputera - moze maja jakas baze ubezpieczonych czy cos takiego ???) Cholera, nie znam sie zupelnie na tym...
 
Ja mam książeczkę RUM (Rejestr Usług Medycznych), gdzie są imienne kupony, które przy każdej wizycie, badaniu, lekarz wyrywa (kopie), można też tam leki wypisywac refundowane. Ja muszę sobie właśnie w przyszłym tygodniu wydrukować 2 dodatkowe pliczki, bo jeden ma byc dla mnie na poród i pobyt w szpitalu, a drugi dla dzidzi, dopóki PESELu nie będzie miała i swojej książeczki. W związku z powyższym (dodrukiem czyli) musiałam podczas pobytu u mamy udać się na moją "ukochaną" uczelnię (5 minut drogi, a nie jak mam teraz - godzinę prawie ::)) po druk ZUS RMUA, ponieważ jestem za stara i legitymacja studencka nie moze byc dowodem mojego ubezpieczenia (bo to tylko do 26. r.ż.), tylko muszę być zgłoszona do ZUSu na takich samych prawach jak pracownik uczelni. Na szczęście babki w dziekanacie od ręki mi ten druczek wystawiły i we wtorek P. ma jechać do NFZ i mi wszystko zalatwić.
A tak swoją drogą, to jest ustawa, która mówi, że nawet nieubezpieczona kobieta ma prawo do bezpłatnego prowadzenia ciąży, porodu i połogu i budżet państwa ma środki na zwrot szpitalom tych pieniędzy, a szpital nie ma prawa odmówić takiej osobie. Wiem to z "pierwszej ręki", od mamy kumpla, która właśnie zajmuje sie odzyskiwaniem takiej kasy od państwa w jednym z trójmieskich szpitali.
 
I jeszcze jedno: jak się komuś "zawieruszy" ksiązeczka zdrowia albo inny dokument potwierdzajacy bycie ubezpieczonym, to ma 7 dni roboczych od dnia wykonania "usługi medycznej" czyli np. porady lekarskiej czy przyjęcia do szpitala, żeby udowodnić fakt posiadania ubezpieczenia.
 
ja swoją legitymacje ubezpieczeniową mam ze szkoły zawodowej dostałam ją jak odbywałam praktyke . A co do ważności legitymacji to wyraznie jest na niej napisane że jest aktualna przez 6 miesięcy więc dlaczego piszecie ze pieczątka ważna tylko miesiąc??
 
reklama
Ja mam legit. rodzinna od męża i ważna pieczątka jest 6 miesięcy , pytałam w szpitalu.
Ja na toxo powtarzałam ale dlatego że jestem narażona(kontakt ze zwierzakami i napisane ma to w karcie ciąży wiec gin pamiętał)
wr i hbs robi sie na początku i na końcu ciąży (ja ma teraz zrobić)
ale jak teraz nie zrobicie to zrobia zaraz jak sie zgłosicie rodzić (tak mi powiedziała położna gdzie chce rodzić) a wiec kobiety bez paniki :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry