aniam141
Wrześniowe mamy 2008
ja zaczęłam Kupować jakieś tam drobiazgi już w czwartym miesiącu ...
Jak dla mnie jak jesteś w 30tygodniu to już możesz dawno szaleć .. no chyba że nie lubisz zakupów ale mi kupowanie tych wszystkich rzeczy dla maleństwa sprawiło ogromną przyjemność i nadal sprawia ..więc raczej nie chciałabym być zdana na męża..
Jak dla mnie jak jesteś w 30tygodniu to już możesz dawno szaleć .. no chyba że nie lubisz zakupów ale mi kupowanie tych wszystkich rzeczy dla maleństwa sprawiło ogromną przyjemność i nadal sprawia ..więc raczej nie chciałabym być zdana na męża..
no wózek mieliśmy wcześniej już kupiony i babcia kilka ubranek kupiła ale nie radze czekac do odtatniego momentu nie potrzebny stres
;-). Po prostu, jak widziałam coś ładnego, to kupowałam, bo potem już nie miałam np. okazji wejść do jakiegoś sklepu. Ale kupowałam tylko ciuszki. Potem, w ciąży, to zaczęłam dopiero w 7 m-cu: kupiliśmy z mężem łóżeczko, materac, pościel, rożek, wanienkę, fotelik do auta, kiedyś sama po kosmetyki wyskoczyłam do tesco i kupiłam od razu wszystko. A na wózek złożyły się babcie 
(jedna wcześniej, i kasę straciłam na inne głupoty, wiec teściowa dała od razu całą sumę) i kupiłam po powrocie ze szpitala. A potem to i tak ciągle czegoś brakowało: potrzebna byla np. inna butla, bo Naci canpola nie pasowała, potem "tony" pampersów, jeszcze jakies tam ciuszki (bo ja to wcześniej kupowałam w sumie do rozmiaru 68), a mój mąż to nie wiedziałby co kupić 

. Poza tym, nie odmówiłabym sobie przyjemności samodzielnego wybierania ciuszków :-)