reklama

Wzrost i waga naszych dzieci

reklama
No to Krupko fajnie, masz prawie dwa kilo mniej do dźwigania ode mnie, ważne, że mieści sie w siatce centylowej, a on tam w swoim czasie swoje nadrobi albo bedzie taka drobinka.


Oj, to jest niezaprzeczeczalny plus :tak: Miałam podczas pobytu w szpitalu na rękach 11-kg bobasa. Chudzina to ja nie jestem :-p, a naprawde miałam problem, aby go utrzymać dłuzej niż 3 minuty :sorry2: Zupełnie nie wiem, jak wy dajecue radę, dziewczyny :szok:
 
krupka - nie ukrywam ze jest ciezko, ale na szczescie Jasio nie jest przyzwyczajony do noszenia na rekach, ackzolwiek samo przenoszenie i podnoszenie go to tez spory wysilek. Jak byly chrzciny to moj maz trzymal Jasia ktory wil sie jak ryba - ja bralam go tylko czasem ale wytrzymywalam jakies 5 minut maksymalnie p oczy mcala spocona oddawalam go mezowi :dry:
No a wjazd wozkiem w ktorym jest ciezkie dziecko i zakupy to juz w ogole męka... Dlatego nie planowalam dzieci rok po roku ani nawet z roznica 2 lat bo fizycznie nie podolalabym z podwojnym wozkiem. Ciekawe jak sobie radzi zielono_mi :szok:
 
reklama
Witam mamuski,
Tak tu czytam i rozeznaję wagę. Milenka moja cudna córcia urodziła się 4 maja 2007. ma teraz tyle ile na suwaczku czyli 9 miesięcy i 1 dzien i waży ponad 10 kg, około
10 200. Widzę, że jest niezłym grubaskiem.
Gdy miała pół roku to była na 97 centylu. Teraz nie wiem, muszę spojrzeć.

Pozdrawiam wszystkie mamusie, tych niejadków i łasuszków...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry