reklama

Zachowanie naszych dzieci

Nom mój tez wywala jęzora. Wystaje mu czubek albo cały wywala i go gryzie i wyglada jakby był cos nie teges ;-). Ewentualnie zasysa warge górną i wyglada jak stary dziadek. U Marcela sa takie chwilówki - jak ząb przeszkadza.
 
reklama
Ja od jakiegośczasu stosuję dla małego karę. Antek ostatnio próbuje wymusić różne "rzeczy " płaczem , krzykiem i jękiem. Zaczyna się , gdy nie może czegoś dostać , gdzieś ,wejść, gdy mama nie weźmie po raz kolejny na rączki.
Biorę go wtedy na ręce , mówię co w jego zachowaniu mi się nie podba i wkładam do łózeczka, przymykam drzwi do pokoju(gdy jest ciemno oczywiscie zapalam switało). Czekam aż się uspokoi , wyciągam go wtedy o dalej do zabawy. Czaem trzeba ze 2 , 3 razy powtórzyć , ale skutkuje;-)
 
Dziewczyny,czy wasze dzieci też się "rzucają" ? to znaczy wyprężają i rzucają na plecy waląc głową w co popadnie przy okazji ? Bo Alicja robi to coraz częściej i to już jest naprawdę niebezpieczne, nie wiem jak ją tego oduczyć.

Dziś okazało się w dodatku, że chyba należy do tych dzieci które umieją wymiotować na zawołanie :/. Tak się darła w kuchni - stojąc 15 minut przy mnie (!!) w łóżeczku turystycznym - że aż dostałą odruchu wymiotnego. Ehhhh......
 
agrafka, pociesze cie, ze rzucanie sie odbywa sie u nas dosc czesto w trakcie zmiany pieluchy (ostatnie dwa dni to byla jakas masakra, myslalam,ze mnie krew zaleje. tylek obsrany,a ta ucieka z gola dupa i drze sie jak opetana. zmienialam ta pieluche chyba z 5min, a wieczorem po kapieli uciekala po pokojo na golasa, cyrk jakis ;/)
czasami zdarza sie tez przy usypianiu,ale nie tak czesto.

wymiotowanie albo przynajmniej odruch wymiotny po rozpaczliwym placzu tez sie zdarzyl i tak jak u ciebie nie bylo specjalnego powodu do placzu

mamy terrorystki
 
Moja dziś znalazła sobie super zabawe. Przy obiedzie otworzyła buzke gdy zbliżałam łyżeczke po czym walneła w nia reka-specjalnie. I tak kilkakrotnie. Nie powiem, zaczeło mnie to irytować i lekko dałam jej po łapce. Nie bolało jej to na 100% . Ona w szoku co ja zrobiłam i w płacz, a ja mam takie wyrzuty sumienia ze to zrobiłam. Wiem, ze juz tak wiecej nie zrobie bo mi chyba serce peknie. To wszystko przez te cholerne hormony, chociaż nic nie tłumaczy tego co zrobiłam. Jestem wsciekła na siebie. Nigdy wiecej!!!
 
no u mnie podobnie Kuba zaczyna wymuszać różne rzeczy chociaż najczęściej chce żeby go wziąć na ręce bo przecież jak tak może być że ja coś robie a on biedaczek na ziemi nic nie widzi , na razie wprowadzam grożenie palcem i mówienie że nie wolno ,mam nadzieje że kiedyś to przyniesie efekt
 
Moja ma nieziemski ubaw jak jej robie palcem " oj oj" . Najczesciej jesli chodzi o laptopa. Stoi przed nim, ja robie oj oj nie wolno a ona z całej swojej siły wali w niego reka i sie smieje. Hmm chyba nie do konca rozumie znaczenie tego słowa.
 
Moja ma nieziemski ubaw jak jej robie palcem " oj oj" . Najczesciej jesli chodzi o laptopa. Stoi przed nim, ja robie oj oj nie wolno a ona z całej swojej siły wali w niego reka i sie smieje. Hmm chyba nie do konca rozumie znaczenie tego słowa.
hahah mój Kuba też najczęściej widzi moje nie wolno jak staje przy laptopie hahaha
 
reklama
Moje dziecko tak jak i Wasze kiedys z opóźnieniem zaczęło nas walić po buzi i ma ubaw.....a ja nie wiem co robić kiedy tak robi i:
mówie Oliwierku mamusię to boli, nie wolno itd. mamusia Cię bardzo kocha i całuję rączkę ktora mnie biła
ale Oli ma ubaw po pachy i wyciąga do nie rączki i znowu bach...
próbowałam mówić, puszczac z rąk moich kiedy to robi, mowić stanowczym głosem, uderzać po łapkach (też zareagował lekkim płaczem ale to chyba ze wzgędu na to ze był zły na mnie, ze to zrobiłam, bo nie bolało go, albo był zaskoczony sama nie wiem).
Próbowałam też udwac ze i ja go uderzam ale chyba bicie za bicie nie jest dobrym wyjsciem, nawet po łapkach.
Co Wy robicie wtedy?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry