reklama

Zachowanie naszych dzieci

no to Marcelos upodobał sobie CAPS LOCKA bo swieci sie zielone swiatełko. Poza tym uwielbia naciskac klawiature, z jaka precyzja jednym paluszkiem niczym informatyk :-D:-D albo pokazuje mi obrazki na monitorze co to tam sie wyswietla. Takze musze z lapkiem uciekac zeby mi nic nie poprzestawiał i nie pokasował. Bo moje nu nu nu juz nie skutkuje...zakumał ze jesli pomimo zakazu cos zrobi to nic mu nie grozi, takze z usmiechem na ustach robi. Wiec odkładam w inny kont Marcela albo laptopa ;-)
 
reklama
Wiecie a mój młody to mnie szczypie.....gdy jest na rekach to szczypie mnie po cycach - w okolicach własnie najwrazliwszej - czyli około sutkowej bo mam dosc wyciete staniki a nawet jak nie on se i tak jakos tam dojdzie. Ale tak chwyci niby mało a jak zaboooooooli łoooo kiedys robiłam mu pic i mnie udziabał skubaniec az krzyknełam z zaskoczenia - bardzo zabolało, młody sie rozpłakał....no trudno. Tez mam uczucia. Specjalnie nie chciałam. Poza tym sporadycznie próbuje mnie klepac po buzi. Własciwie klepanie to on zamienił na szczypanie. Wiecej grzechów nie pamietam...:-)
 
Ostatnia edycja:
Moje dziecko tak jak i Wasze kiedys z opóźnieniem zaczęło nas walić po buzi i ma ubaw.....a ja nie wiem co robić kiedy tak robi i:
mówie Oliwierku mamusię to boli, nie wolno itd. mamusia Cię bardzo kocha i całuję rączkę ktora mnie biła
ale Oli ma ubaw po pachy i wyciąga do nie rączki i znowu bach...
próbowałam mówić, puszczac z rąk moich kiedy to robi, mowić stanowczym głosem, uderzać po łapkach (też zareagował lekkim płaczem ale to chyba ze wzgędu na to ze był zły na mnie, ze to zrobiłam, bo nie bolało go, albo był zaskoczony sama nie wiem).
Próbowałam też udwac ze i ja go uderzam ale chyba bicie za bicie nie jest dobrym wyjsciem, nawet po łapkach.
Co Wy robicie wtedy?

Ulenka widze ze te nasze Oliwerki to podobne charaktery maja.... nie dosc ze niejadki to jeszcze lobuzy. Oli bije wszystkich od juz dosc dawna... Oczywiscie nie pozwalam na to.jezeli mnie uderzy chwytam mu rece i mowie bardzo stanowczo nie wolno, z reguly trzeba powtorzyc kilka razy bo dalej probuje uderzyc. Wtedy biore tez jego raczki i zamiast bach bach pokazuje ze moze mnie poglaskac i wtedy jest bardzo milo. Pomaga ostatnio coraz zadziej probuje nas uderzyc.
aaaa no i tez ma przy tym ubaw po pachy!!!
Mysle ze bicie po lapkach tu nic nie pomoze. Maly pomysli tylko ze to normalne bic ciebie bo przeciez ty tez go "bijesz"
 
Ja od jakiegośczasu stosuję dla małego karę. Antek ostatnio próbuje wymusić różne "rzeczy " płaczem , krzykiem i jękiem. Zaczyna się , gdy nie może czegoś dostać , gdzieś ,wejść, gdy mama nie weźmie po raz kolejny na rączki.
Biorę go wtedy na ręce , mówię co w jego zachowaniu mi się nie podba i wkładam do łózeczka, przymykam drzwi do pokoju(gdy jest ciemno oczywiscie zapalam switało). Czekam aż się uspokoi , wyciągam go wtedy o dalej do zabawy. Czaem trzeba ze 2 , 3 razy powtórzyć , ale skutkuje;-)


Muszę tą karę wprowadzić w życie, bo Jaś również zaczyna wymuszać różne rzeczy, np. zobaczy krople do nosa na komodzie i pokazuje paluszkiem, że je chce ja że nie wolno, a on swoje ale tym razem już z rykiem jakbym go ze skóry obdzierała. Do tej pory wychodziłam do innego pokoju i zabawiałam czymś innym. Choć czasem i to nie pomaga bo upatrzy sobie inny przedmiot i historia sie powtarza.
 
Muszę tą karę wprowadzić w życie, bo Jaś również zaczyna wymuszać różne rzeczy, np. zobaczy krople do nosa na komodzie i pokazuje paluszkiem, że je chce ja że nie wolno, a on swoje ale tym razem już z rykiem jakbym go ze skóry obdzierała. Do tej pory wychodziłam do innego pokoju i zabawiałam czymś innym. Choć czasem i to nie pomaga bo upatrzy sobie inny przedmiot i historia sie powtarza.

skad ja to znam..... z reguly ignoruje gdy robi takie fochy ale musze go pilnowac bo jak sie zlosci to rzuca sie do tylu walac glowa w podloge :dry: wiec sila rzeczy musze byc przy nim jak sie zlosci no chyba ze lezy juz na podlodze to ignoruje.
 
no bicie skads znam, hehehe i szczypanie też. krystian najbardziej lubi mnie szczypac w cycki i nie dziala niestety stanowcze "nie" mamusi, albo niekontrolowany krzyk wywolany bólem. poza tym jakoś tak dziwnym trafem tylko mnie szczypie i bije po twarzy i głowie. tatusia nie rusza. zastanawiam sie czy nie jest to przypadkiem spowodowane tym, ze ja spedzam z nim cały dzien, ja go "wychowuję", kłade spac wieczorem, a tatuś jest tylko od zabawy i to może z godzinke dziennie no i od kąpania, które Krystian uwielbia.
może mi sie obrywa, bo jestem tą stroną bardziej wymagającą??
:P

aaa i kupiłam sobie książkę "i ty możesz miec super dziecko" super niani. bardzo mądra lektura. jak się przeprowadzę za 2, tyg. to moze wam ją zeskanowac i wrzucic na jakąs stronkę.
 
reklama
Ja czytałam "Język niemowląt" i " Język dwulatka ", ale niestety każde dziecko jest inne, więc i na różne dzieci trzeba stosować różne metody...
Gośka ciągnie mnie za włosy jak leży koło mnie, ale przeważnie wtedy, kiedy chce zwrócić na siebie uwagę - jest głodna lub chce jej się pić...
Wbija też swoje pazurki w moją skórę, więc mówię jej, że nie wolno... jak "przegnie" to idzie do konta... i ... pomaga taka kara...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry