reklama

Zachowanie naszych dzieci

Dziubasek - na jedno dziecko skutkuje na drugie nie... Hanka potrafi wyć 2 godziny... wcześniej jeszcze rzucała pawiem... miałam dość... teraz na nią skutkuje albo brak zwracania uwagi, albo odwrócenie uwagi. Gocha jest inna, jak ją przytulę jest ok.
 
reklama
Alutka boi się jak ja albo tatuś śpiewamy "stary niedźwiedź mocno śpi"...
normalnie dwa słowa wystarczy zaintonowac i już buzia w taką podkówkę że szok i płacz. ciekawe co ją tak straszy :(

Hehe, dobre. Julia bała się w tym wieku np. piłki do koszykówki, kasku na rower, ale piosenki nie :D

Joasia uwielbia tańczyć kółko graniaste i jedzie pociąg z daleka (łapie Julę za bluzkę z tyłu i tak śpiewają i biegają po domu):-D

Moja Julia jest taka że im wiecej się nad nią litowałam, próbowałam całować, przytulić w tym większą histerię wpadała. Do tej pory jest płaczliwa, ale to akurat robi wiek (podobno :D ). Ale szybko doprowadza ją do pionu właśnie nie użalanie się nad nią lub po prostu rozśmieszenie jej.:tak:
Za to Joasia wpada w złość jak coś się jej zabroni/zabierze/nie da. Ale są to kilkusekundówki i przewaznie niezwracanie uwagi pomaga albo przytulenie. Jak się uderzy - cyc;-).
 
Dziewczyny, wszędzie się pisze o buncie dwulatka, trzylatka itd.

A ja mam przypadek znacznie młodszego wojownika - Alicja wścieka się i jest agresywna wobec mnie i siebie samej już od około 2 miesięcy, ale jest coraz gorzej i już nie wiem jak sobie z tym radzić.
Alutka jest wytulona, wycałowana, karmiona piersią, śpi większość nocy z nami, a odwdzięcza mi się gryzieniem, kopaniem, rzucaniem się i wyginaniem w mostek.

Ostatnio miała fazę rzucania kubeczkiem jak siedziała w krzesełku - czasem z taką siłą, ze kubeczek się otwierał i woda na pół kuchni... A przed rzutem zamykała oczy bo wiedziała, ze bedzie huk. Na to znalazłam dziś sposób - zanim rzuciła powiedziałam "Nie rzucaj, proszę daj mi kubeczek", dała, powiedziałam "Dziękuję". No i teraz cały czas tak sobie musimy podawać ona - mi i ja jej, bo jak nie chcę wziąć to krzyczy... :))))

W ogóle strasznie dużo krzyczy i to tak ze złością. No pokazuje mi jakiś obrazek w książce i krzyczy. Jak zapytam "co to" to przestaje i leci po nastepną książkę. To jest poprostu terror, Ala wymusza na mnie non stop skupianie całej uwagi na sobie...
Jak sobie z tym radzić ?

Teraz ejstem jeszcze w takiej pułapce, ze pół dnia będzie w żłobku, a od 14 ze mną i podświadomie bedę jej chciała wynagrodzić że mnie nie było i będę na każde jej sinienie paluszkiem. A ona juz doskonale to rozumie....
 
Agrafka - miałam podobnie z Hanką, byłam w ciąży i chciałam jak najdłużej i jak najwięcej poświęcić uwagi Hance, by nie czuła się odrzucona. A ta skubana nie dość, że wymuszała, to właśnie wyła i rzygała... po jakimś czasie pozwalala sobie puszczać pawia przy mężu... cała się trzęsła, ja wściekła, nie umiałam ją przytulić i dopiero jak się uspokoiłam , po takim napadzie jej furii przytulałam, chlipała jeszcze z pół godziny.. ogólnie horror... , potrafi jeszcze teraz rzucić zabawkami, jak Gośka coś bierze, to Hanka podbiega, wyrywa i "chowa"... wie , że źle robi, ale... Kiedy Hanka zrobiła coś źle, to stawiałam ją do konta, jeśli nie pomogły tłumaczenia. Trochę ją utemperowałam, ale...
A to rzucanie kubka, to też może być , że Ala chce sprawdzić co się stanie z kubkiem jak rzuci ;-)
 
Agrafka recepte wypisałąś juz sama... zauwazyłas , ze jestes na jej skinienie i sta moze wynikac je wymuszanie , krzyki i agresja. Jedyna rada jest nie zwracanie uwagi na jej histerie i "chcenia". Jezeli zobaczy brak zainteresowania jej zachowaniem to jej sie znudzi. Tylko to proces długotrwały.
tp tak na mój "chłopski"rozum. DObrze mówic dziecku , nie mozesz tego bo.... Kochanie zabieram Ci kubek z woda bo ... w zamian masz taka suepr zabawke... nie podoba mis ie co robisz dlatego ze...
 
Marta ale takie długie "nie podoba mi się to i to dlatego że to i tamto " to u roczniaków wielkiego efektu nie daje. Moim zdaniem to powinny byc krótkie komunikaty zrozumiałe dla malucha.
Asia gnębiła Julię gryząc ją na okrągło, Julia potrafiła oddać popchnięciem. Za każdym razem interweniuję i mówię do Asi stanowczym tonem "Oj, oj, nie wolno, boli Julkę", a do Julki że nie wolno bić nikogo i bla bla (i tu mam pole do popisu bo Julia więcje zrozumie). I słuchajcie, nie pamiętam kiedy Asia ostatni raz ugryzła.
 
Dziunka - to masz zdyscyplinowaną młodszą... moje się przepychają i żadne uwagi nie pomagają,,, nawet pchnięcie Hanki, kiedy tłumaczenie nie pomaga dlaczego nie powinna popychać Gośki... ehhhh te moje kobitki to charakterne babki..
 
Te nie, ale Julia starsza, 6 lat w styczniu, więc mądrzejsza. Pewnie, że młodsza jak ktoś jej w przejściu stoi odepchnie, ale myślę że to nieszkodliwe, zawsze ktoś jej mówi, "kto tu się pcha, oj, oj"
 
A moje przepychają się najpierw dla zabawy, a potem na ambicję... która silniejsza. Kończy się to oczywiście wrzaskiem i płaczem.. najlepsze , że Gośka też czasami "wygrywa" . Poza tym widzę, że Gośka czasami drażni się z Hanką, tak jak kiedyś Hanka drażniła się z nią....
 
reklama
Marta ale takie długie "nie podoba mi się to i to dlatego że to i tamto " to u roczniaków wielkiego efektu nie daje. Moim zdaniem to powinny byc krótkie komunikaty zrozumiałe dla malucha.

Nie podoba mi sie , ze mnie kopiesz , bo mnie to boli. - długosc tego komunikatu wydaje mi sie ok.
Mozna skrocic- Nie kop bo to boli.
Ja wychodze z załozeania ze dzieci wiecej rozumieja niz nam sie wydaje. Juz nie raz tego doswiadczyłam:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry