Dzięki dziewczyny
Wiecie - ja mam świadomość, ze cześć problemu jest we mnie, bo dziecko na 100% wyczuwa różne rzeczy, a Alicja jest bystra. Owszem - od samego urodzenia byla taka, że musiała być ze mną, nie dawała się odłożyc, nie potrafiła sama leżeć dłuzej niż 5 minut i patrzeć na zabawkę - wiec ma jakiś taki charakter i już.
Ale to, ze ja ulegam to inna sprawa i musze nad tym pracować.
Staram się - to nie ejst tak, że ja na każde zawołanie lecę - często robie sobie coś a Ala przy mnie stoi i wyje, drze się, krztusi itd. Ja mówi do niej, tlumaczę ale ona i tak swoje.
Teraz martwi mnie to że zaczęła to samo robić w żłobku - wczesniej tak nie było. Od dwóch dni Panie mówią ze daje niezły popis, np. jak pani pokazuje jej książeczkę to ok, a jak daje jej książeczke zeby sama oglądała - wrzask. Jak ktoś siedzi koło Ali na dywanie - bawi sie łądnie, a jak pójdzie - wrzask. Co gorsza... pdoobno dobierała sie dziś jednej Pani do piersi (!!!). Ja myślę ze Pani przesadziła, bo nigdy jej się to nie zdarzało, co najwyzej tak dla zabawy zagladała np. mojej mamie.
Nie wiem co się dzieje.. Czwórki wyłażą jej na górze, moze to dlatego... W każdym razie Pani "od biustu"

stwoerdziłą, ze moze powinnam ją juz odstawić. A ja jeszcze nie chcę, przede wsztskim dlatego, ze to zły moment i bedzie to dla mnie i dla niej za duży stres.
Eh....