reklama

Zachowanie naszych dzieci

Ja przyjęłam zasadę, że ok ona próbuje, ale .... nie zawsze może dostać to co chce... moje podejście do tego jest takie, że im szybciej się nauczy iż w życiu nie dostaje się tego czego się chce to dla niej będzie lepiej. Może moja filozofia jest straszna, ale ... postawa roszczeniowa niektórych młodych ludzi mnie po prostu wkurza, powtarzam moim , że ja też dużo rzeczy chcę, ale nie mam takie życie...
 
reklama
Ja przyjęłam zasadę, że ok ona próbuje, ale .... nie zawsze może dostać to co chce... moje podejście do tego jest takie, że im szybciej się nauczy iż w życiu nie dostaje się tego czego się chce to dla niej będzie lepiej. Może moja filozofia jest straszna, ale ... postawa roszczeniowa niektórych młodych ludzi mnie po prostu wkurza, powtarzam moim , że ja też dużo rzeczy chcę, ale nie mam takie życie...

Anawawka obserwuje ciekawe zjawisko w swoim roczniku (87)... niektorzy maja takie przyzwyczajenia jakby pamietali państwo socjalne!!! wszystko im sie nalezy , samo przyjdzie , samo sie zrobi. Bez wysiłku. Zatanawiałam sie z czego to wynikai jedyny wniosek- z postawy rodziców wobec dzieci w dziecinstwie. Potem jest wiele rozczarowań , których my mozemy dzieciom zaoszczedzić. Co wcale nie znaczy , ze teraz nalezy im zalozyc worek pokutny , karmic ziemniakami z boczkiem a jedyna rozrywka jest gazeta , ktora mozna drzeć. Trzeba znalezc złoty srodek , a to nie takie łątwe.

Antek ostatnio nauczył sie tupać nogami jak czegoś bardzo chce a nie dostaje :) szczerze mówiac rozbawia mnie tym , ale jestem nieugieta :)
dziunka Twoja to ładna aparatka :)
 
Ja nie odmawiam dzieciom DLA ZASADY. Ale wiadomo że w kiblu mieszać nie pozwolę czy kuwecie kota. Prawo do wyrażania złości mają takie samo jak ja.

U wiekszości znanych mi rodziców za to obserwuję takie zachowanie że poświęcają dziecko dla siebie a nie siebie dla dziecka i wkurza mnie to niesamowicie. Inaczej, nie potrafią wyrzec się czegoś dla dziecka, próbują je ustawić pod siebie. Rozumiecie o co mi chodzi?
A potem nagle dziwią się gdy dziecko im odda tym samym.
 
Dziunka ja właśnie dzis po postach zauważyłam ze mamy (zeby tutaj zle nie zostało odebrane) "chwalą się" jak wychowują swoje dzieci, ze na to nie pozwolą sobie, na tamto, owamto, dziecko ma samo spać, samo zasypiać, samo jesc, widelcem, nzoem, pic ze szklanki, samo sie zabawic - nie przeszkadzac, pozwolic rodzicom zyc yak jak dawniej.
Takie wychowanie i odmawianie "dla zasady" jakby sie za duzo ktos niani na tvn naoglądał. Przecież cto my hciałysmy bardzo nasze dzieci, one sie nie prosiły na swiat. Wiec my powinnysmy także dostosować sie do dzieci, tak jak one muszą do nas.Ciężko to wytłumaczyc.
Czytanie postow ze dziecko musi sie dostosować itd wkurza mnie okrutnie!!! Ale sie nie odzywam.
 
niby my chciałysmy dzieci - to fakt, ale.............Ale chyba nie powiesz ze pozwalasz dziecku grzebac w zaprzeproszeniem w kupie, kuwecie, bic innych, w przyszłosci zjesc 10 porcji lodów i kupowac 20 z kolei autko bo on tak chce....... tylko dlatego ze myśmy dzieci chciały i teraz moze nam wejsc na głowe
Rozumiem....dziecko jest nasze, w 100% oddaje mu swój czas. Kiedy chce to sie bawimy, wygłupiamy, jemy, nosimy na rączkach i poznajemy świat a nawet broimy. Z tym ze trzeba dac dziecku do zrozumienia co wolno a co nie. Gdzie czasem mozna złamać zasady, np dodatkowa porcja lodów bo były przepyszne, a gdzie tej zasady absolutnie nie mozna złamać np grzebać w kiblu ;)
Ja to rozumuje tak.
w zyciu nie zalezalo i nie myslalam o tym zeby najlepiej siedzial w kacie przez cały dzien i dał mi swiety spokój. Jest ciekawy niech lata, sprawdza, zagląda, pomaga mi ale czego nie wolno to nie wolno np grzebac przy kuchence, siedziec w zamrażalce, bawić sie drzwiami i kablami, otwierac szafek bez czyjegoś nadzoru- bo to jest niebezpieczne dla zdrowia i np w tym jednym przypadku dla zywotności lodówki. Proste. Za to moze podawać mi ziemniaczki, ściereczke, zamykać lodówke, gasic swiatełko, wyrzucac okruszka do śmieci pod zlewem i kupe innych rzeczy przy których sie bawi i uczy i absolutnie mu tego nie zabraniam bo on sie przy tym kształtuje no i uczy i bawi jak wspomnialam nie temperuje jego ciekawości świata z hasłem "bo tak".
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry