reklama

Zachowanie naszych dzieci

Słuchaj a Wy nie jesteście/nie bylyście za dużo same, we dwie? Mi się wydaje że malutka jest baaaardzo do Ciebie przywiązana i świata poza Toba nie widzi:tak:


Aisa gada przez sen:-D dziś w repertuarze było "Aaaaa baa, baa baa", albo czasem śmieje się na głos :-D


wiesz co, na pewno byłyśmy za dużo same i ja jestem dla Ali tak stałym i niezawodnym elementem ąwiata jak pampers ;)
Ale ostatnio (dopiero) zdarzyło sie ze 2-3 razy ze zostala z moją mamą albo z M godzinkę i bardzo ładnie się z nimi bawiła, nie było problemu - więc to nie jest tak, że beze mnie żyć nie może.

A co do karmienia - spróbuję teraz zostawuć jedno karmienie w ciągu dnia tylko - o 15.00, żeby miała takie ukojenie po powrocie ze żłobka. No i oczywiscie noc, bo teraz zęby, to nie jest dobry czas na zabieranie - dziś całą noc nie chciała mnie puścić....

-----
Alicja też gada przez sen, najczescie "mniam, mniam" :))), albo jakiś skomplikowany zlepek liter - cos komuś roztłumacza bo rusza przy tym rękami... :)))))
 
reklama
Moje kochane dziecko wczoraj wcieliło się w diabła i : wywaliło choinkę, ryczało na każde zawołanie, samo nie wiedziało co chciało, zjadło obiad po czym zaządało czekolady, jak odmówiłam zrzygało sie na zawołanie.

Fajnie co?
 
Moje kochane dziecko wczoraj wcieliło się w diabła i : wywaliło choinkę, ryczało na każde zawołanie, samo nie wiedziało co chciało, zjadło obiad po czym zaządało czekolady, jak odmówiłam zrzygało sie na zawołanie.

Fajnie co?

ojejej... może się przez święta rozregulowała :)??

szczególnie to rzyganie na zawołanie niefajne :/
 
Moje kochane dziecko wczoraj wcieliło się w diabła i : wywaliło choinkę, ryczało na każde zawołanie, samo nie wiedziało co chciało, zjadło obiad po czym zaządało czekolady, jak odmówiłam zrzygało sie na zawołanie.

Fajnie co?

hehe przypomniało mi się ja bylimy u tesciów.na stoliczku ubrana choinka i postawione 2 pufy żeby Igorek nie sięgnął...siedzę na fotelu obok i nawet nie wiem kiedy i jak podszedł i zlapał:-Dśmiesznie wyglądało choinka na nim a on w rączkach 2 bombki :-Dna szczęście choinka sztuczna i bombki też:-)

Dziunka rzyganie na zawołanie a to dopiero nowość:-Dco do słodyczy mały wczoraj wysepił od mamy wafelka kawałek:-Djego mina-bezcenna:-D
 
Dziunka - przerabiałam rzyganko u Hanki , przy wielkim ryku.. najpierw dostawała co chciała, ale w końcu ja zaczęłam olewać to i zauważyłam , że przy mnie nie próbuje tego , tylko kiedy jesteśmy z mężem.. Wytłumaczyłam mężowi co i jak, jednakże niestety dopiero wytłumaczenie pediatry poskutkowało i się skończyło... dodam , że zaczęła wymuszanie jak miała 10 miesięcy...
Gocha też zaczyna wymuszać... kładzie się na ziemi i ryczy jakby zażynano ją...
 
No właśnie, wymuszanie. I nie wiem co robić, bo od kilku dni mi afery urządza, a takim grzecznym, kochanym maleństwem była:tak: i słuchała sie, a teraz to MASAKRA.
Hehe,,, to 'wspaniałe' , że wszystkie przechodzimy przez to samo w tym samym czasie :) Marysia, tez wszystko wymusza, ale zauważyłam, ze zachowuje się lepiej jak się wyszaleje i wyżyje ruchowo. Wiec place zabaw (teraz niestety zamknięte za 12-15 PLN / h :/ ) temperują jej charakterek.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry