super te nasze dzieciaki, takie małe a juz jak roznią sie od siebie

w zachowaniu, zabawie itd.
Wlasnie posłałam babcię z Olim na spacer na miasto, zabawił sie w wozku wiec chcialam wytłumaczyc ze idzie z babcią do pociągu...ale była histeria o mało z wozka nie wyleciał. Babcia cos zagadała a ja zaraz jadę po nich bo będą za chwilę u cioci. Oli tylko mamuś! Babcia jak przychodzi na gorę to bardzo często jest wyganiana "babuś sio" a jak babcia pojdzie szuka jej. Do dziadków na dol prawie w ogole nie chodzi no chyba ze zrobic czesc albo powiedziec ze idzie na "biby" - grzyby. U nas nie ma mani dziadkowej, byc mzoe dlatego ze Oli siedzi cały czas ze mną, gdyby był z babcią byłoby inaczej.
tatuś tez się liczy ale jednak mamuś dominuje. Dzis w nocy obudził się, skopał mnie bo tak sie kręcił, wlazł w poprzek na moją poduszkę i mowi "tatuś isc" juz prawie mi z lozka zszedł zeby isc do tatusia ale nagle zasnął ;p
dzis w nocy strasznie się kręcił, ze się wkurzylam i o 24 poszlam na tv, za chwilę słyszę krzyki wiec poolecialam jak oparzona chę tulic, dac smoka, kocyk wszytsko było fe, wyrzycał wszystko z zamkniętymi oczami, mnie odtrącał i ciągle mama fe, fefe (smoczek) fe, kocyk fe, mama sio ;p tak sie krecił ze z ręki dostalam w jedno oko, z nogi w drugie oko ze mi sie gwiazki pojawiły wiec zostawilam go w spokoju.