reklama

Zachowanie naszych dzieci

u mnie z tym mizianiem tak samo....
mała lubi sobie pomacać mnie rrączką :-) takie to miłe uczucie :tak:
leży sobie uśmiecha się i sobie mizia....
 
reklama
ostatnio jest niezadowolenie i (zielony) mosteczek kiedy chce zalozyc pieluche:/ no i wyciagam reke zeby wlozyc smoka a ignac cap! raczkami i nozkami ja:) jak kotek;) w ogole wssysa sie w nasze konczyny jak glupi;)
 
A moja sie stesknila za mna (bylam/jerstem chora ileze w drugim pokoju) i jak mnie zobaczyla po 2 dniach to zapiszczala i dala mi buziaka :) - oczywiscie otwarta buzia - jeszcze slodziak nie umie ustami - ale wie ze buziak :)
 
a moja mała od jakiegos czasu wierci dupcią jakby tańczyła:) wygląda to niesamowicie komicznie a smiechu ma przy tym co niemiara:) dzis zauwazyłam że jak chcę ubrac jej pampersa to raczką tak jakby go odpychała z brzuszka, zabawki uwielbia wyrzucac na podłoge, jak nie chce lezec w bujaczku to mimo ze jest zapieta potrafi sie odwrocic całym ciałem do tyłu (nie wiem czy rozumiecie, nie potrafie tego za bardzo wytłumaczyc) jak chce stac a ja podciagam ja do siedzenia to od razu prostuje nozki jak kołki i staje:) kiedy chce cos wziac do raczki to co ja w danym momencie trzymam, zaczyna mruczec i wyciaga raczki, oj duzo by jeszcze pisac, ogolnie to bardzo dobrze sie rozumiemy:) wiem kiedy chce jesc, spac i tp. Jak jest spiaca po prostu odwraca sie na boczek, kiedy chce jesc robi sie płaczliwa i mruczy cos typu "niam":-D uwielbia rano głaskac mnie po twarzy i patrzec prosto w oczy:) to chyba tyle ale jak sobie przypomne cos jeszcze to napisze:-)
 
Widze, ze ten watek zamarl:)
Czy wasze dzieciaki tez tak sie rwa do papieru (chusteczek itp.). Moja jak tylko zobaczy gdzies chusteczke higieniczna albo kartke papieru to nie odpusci, bedzie siegala az jej zabiore z widoku. Kilka razu dorwala jakos i od razu probowala jesc. Chusteczke jej raz z podniebienia sciagalam taka namoknieta, dobrze ze glebiej zajrzalam do buzi bo jak tlyko otworzyla to nie bylo widac ze czesc zjada:) no a ostatnio porzadkowalam papiery i doslownie w sekunde odgryzla mi rog od tekturowej teczki razem z moim aktem malzenstwa ktory byl w srodku. Cale szczescie go nie zjadla, ale tak czy siak odgryzla.
 
Marika kartkami szelści, gniecie i rwie. Czasem coś tam do buzi wpadnie, ale najwidoczniej nie to jest jej celem. Buziaki-śliniaki daje :) kiedyś tylko mamie, teraz też tacie i babci. A szkoda...
 
Wiecie co, w każdym artykule jaki ostatnio czytałam powtarza się stwierdzenie, że niemowlę mnóstwo czasu spędza w własnym łóżeczku.

Czy u was tak jest i moja Alicja znowu jest wyjątkiem ?? :)

Bo ona we własnym łóżeczku spędza max 5 godzin na dobę - 3-4 jak śpi przed północą, i może w sumie z godzinę jak ją na chwilę odkładam żeby się ubrać przed spacerem czy jak akurat ma humor na karuzelę..

A tak to cięgle jest ze mną: na sofie, na macie, na kocu, w bujaku, foteliku albo na rękach, bo w łóżeczku jęczy, płacze, histeryzuje i się wścieka :)
 
Mój tez tak ma. On w łóżeczku tylko wtedy jak idzie spać. Aaaa jeszcze jak odkurzam to go odkładam.Na dodatek B chodzi na 3 w nocy do pracy i od 2 maly spi ze mną . ;)
 
reklama
Wiecie co, w każdym artykule jaki ostatnio czytałam powtarza się stwierdzenie, że niemowlę mnóstwo czasu spędza w własnym łóżeczku.

Czy u was tak jest i moja Alicja znowu jest wyjątkiem ?? :)

Bo ona we własnym łóżeczku spędza max 5 godzin na dobę - 3-4 jak śpi przed północą, i może w sumie z godzinę jak ją na chwilę odkładam żeby się ubrać przed spacerem czy jak akurat ma humor na karuzelę..

A tak to cięgle jest ze mną: na sofie, na macie, na kocu, w bujaku, foteliku albo na rękach, bo w łóżeczku jęczy, płacze, histeryzuje i się wścieka :)

A moja w lozeczku nie spi wcale, tylko sie bawi:) kilka razy dziennie po kilkanascie min:) Bzdury pisza i tyle.

u nas łóżeczko nie jest używane w sumie wcale leżą w nim zabawki i czasem się zdaży że Igi w nim 5 in się pobawi a tak to woli zdecydowanie podłogę sofę czy nasze rączki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry