Mama_i_Marcel
Listopadowa mama '09
Hahaha no Marcel tez łobuzuje. Oczywiscie to jego najlepsza zabawa. Skacze cały dzień jakby kangurem sie urodził. ja sie nie dziwie ze potem spi po 2 lub 3 godziny na drzemkę. Wczoraj u fryzjera to myslelismy ze jej ten zakładzik rozniesie. No do wszystkiego sie brał. D nie mógł go utrzymac bo od razu wyginał się jak w egzorcyzmach. Kobita sie dziwiła ze nawet nie zareaguje jak zaryje potylicą w podłoge z kafelek. On na serio szatani niesamowicie. Babka nie umiała sobie wyobrazic jak ona ma go obciąc jak on sekundy nie bedzie spokojnie 
. ale jak przyszło co do czego to usiadł na mnie na kolana i jak zahipnotyzowany. Kazałam zamknąć oczy - zamknął. Kazałam w takiej pozycji trzymac głowe - trzymał. Ani grama sprzeciwu ani wiercenia się. Normalnie jak kukiełka :-) Wszyscy bylismy w szoku, super w ogóle
:-)

. ale jak przyszło co do czego to usiadł na mnie na kolana i jak zahipnotyzowany. Kazałam zamknąć oczy - zamknął. Kazałam w takiej pozycji trzymac głowe - trzymał. Ani grama sprzeciwu ani wiercenia się. Normalnie jak kukiełka :-) Wszyscy bylismy w szoku, super w ogóle
:-)
tez mam czasem problem zeby zrozumiec o co jej chodzi, w ogole mowi niewiele w porownaniu do waszych dzieciaczkow, a jak mowi to po polsku, angielsku i swojemu naraz