reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

zakupki dla mamy i dla dzidziusia:-) + lista prezentów

Ja caly czas sie zastanawiam nad kupnem pchacza az wkoncu Maja nauczy sie chodzic i juz nie bedzie potrzebny. Moze zamiast pchacza na 1 urodziny kupimy samochodzic do odpychania np taki jak Ula pokazywała.
 
reklama
reklama
Ja też chce kupić stolik edukacyjny i wdziałam używane chicco za bardzo małe pieniążki ale ja zastanawiam sie nad takim stolikiem dwujęzycznym, starczy na dłużej i nauczy czegoś:
FISHER PRICE AKTYWNY STOLICZEK STOLIK DWUJĘZYCZNY (1224049905) - Aukcje internetowe Allegro chcę kupić polsko-angielski.

Ps. jak Wy dziewczyny macie dobrze z tymi gośćmi. Super tak rozłożyć prezenty na rodzinkę. Ja dziadkom jestem w stanie powiedziec co byśmy chcieli ale oni za bardzo nie kupiją hehehe, no teście są bardziej zainteresowani, raz kupią pampki, raz nianię elektroniczną itd. mama Olinka wspiera finansowo ;D ale nawet mojej siostrze czyli chrzesnej nie potrafię powiedzieć co dla Olinka mogłaby kupić. Zresztą my nie mamy takiej prezentowej rodziny ;/ Czasami jak idę do koleżanek pokazują mi prezenty od wujków cioc itd. A my ;/ My musimy wszystko sami kupować.
Chrześni też nie są jacyś wylewni w prezenty. Trochę mnie rozczarowuje moja siostra rodzona ktora jest chcrzesną. Ona ma syna 17 lat i ja od okołu 10 lat kupowałam z moim H jemu bardzo drogie prezenty, piłki oryginalne, głośniki, sprzęt do komputera, ciuchy oryginalne itp...co tylko sobie wymarzył, nawet pytałam się siostry co jej syn chce na prezent a ona.......kupiła Olinkowi kiedyś 1 pajaca, skarpetki, ciuszki na chrzest i chyba to wszystko :( Troszkę mi przykro, ale co tam całe szczęście ze rodziców narazie stać na zabawki dla Synka ;D
Moje ciocie, babcie które nas odwiedzają też NIC NIGDY NIE KUPILI OLIWIERKOWI:(
Ja za to byłam kiedyś bardzo wylewna w prezenty, gdzie nie poszlibyśmy tam coś kupowaliśmy i to nie jakieś tam ciuszki tylko konkretne dobrych marek. Kupowałam nawet jak nie pracowałam kiedyś. Wszędzie gdzie szliśmy kupowaliśmy coś. Teraz z mężem nie jesteśmy już tacy wylewni jak zobaczyliśmy jak nas "traktują".
eh pożaliłam się ;D
 
Do góry