• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ZAKUPKI dla mamy i maleństwa :)))

Sprite no właśnie... 2 czy 3 lata to tak samo głupiutkie jeszcze;-) Niech wskoczy na łóżko, albo wejdzie na matę... jednak do takiego kosza tak szybko się nie dostanie. A tak to zanim młodsze rodzeństwo wyrośnie z kosza, już się przyzwyczają do ich obecności
 
reklama
Tasia ja i tak planowalam po miesiacu mlodego wyslac do siebie. Gdybym wstawila lozeczko 120x60 to szafa i drzwi by sie nie otwieraly do konca a my musielibysmy wchodzic od nog do lozka bo przejscie byloby calkiem zastawione a tak od jednej strony jest normalne. Poza tym Ł dlugo przed kompem urzeduje wiec bedzoe mi przynosic Robsona :-P
 
Agulqa_b, Sprite a co to za wygoda(dla mnie) i tak i tak wstać trzeba, a dla mnie to i tak rybka bo ja bez ciąży w nocy zawsze wstaje na siku wiec i tak muszę wyjść z pokoju i łazienka jest tuż obok pokoju mojego drugorodnego, a tam wygodny fotel to tego wiec wszystko i tak prowadzi do wyjścia z pokoju :P


np ja nie biorę tez stacha do pokoju a już tym bardziej kolo mojego łóżka bo boje się ze ola może czuć się odepchnieta, w końcu ona z nami nie śpi, a tu pojawia się nowe dziecko i śpi z mamusią i tatusiem.
 
agulqa, raczej się obudzisz, spokojnie. mamy maja instynkt ;-)

Doggi, taka wygoda, że podnoszę sie do pozycji siedzącej. wyciągam dziecko, podciągam koszulkę, kładę się z dzieckiem i karmimy się i dalej śpimy :-p. ja już to przerabiałam i bardzo mi odpowiada. ewentualnie sięgam ręką na regał obok po pieluchę i przebieram dziecko prawie na spaniu :-D. zresztą nie mamy co porównywać, bo ja po pierwsze nie mam osobnego pokoju dla drugiego, więc wygodniej też będzie dla młodego, że go nikt nie budzi, a po drugie w połowie nocy lub nad ranem młody codziennie do nas przychodzi, więc nie powienien czuć się urażony :-D
 
agulqa taki lęki ma chyba każda mama, ja zaraz po p[orodzie wogóle bałam się zasnąć, bo nie usłysze płaczu. A to ejst tak (przynajmniej u nie tak było), że po pojawieniu dziecka Twoj sen i słuch przechodzi na jakiś mistyczny etap ciągłego czuwania, jak tylko młodzież kwiknie, gwarantuje Ci pełną gotowość do działania. System zawodzi tylko w sytuacji skrajnego wyczerpania/niewyspania, ewentualnej choroby, narkolepsji ciązowej w 1 trymestrze.
 
Agulqa_b zgadzam się z Żelka mnie kiedyś nic nie wyciagalo ze snu mógł mi.ktoś nad uchem krzyczeć a ja spałam jak zabita a jak tylko wróciłam z Olą ze szpitala to najmniejsze miauknięcie słyszałam pierwszych kilka nocy budziłam się nawet jak Ola się przeciągała i do tej pory słyszę każde jęknievie oli czy gadanie przez sen.
 
Sprite, zelka, doggi oby. Chociaz moja ciocia zawsze twierdzila ze kasia spi cala noc i w ogole sie nie budzi a ona spala jak zabita. Moglibyxja wynoesc. A wujek oczy ma zapalki bo kasia srednio co godzine poltorej wyla w nieboglosy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry