• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ZAKUPKI dla mamy i maleństwa :)))

ja też muszę synkowi ogarniać napletek, bo mama umie ... a tata nie :-D:-D ale generalnie z tego co rozmawiałam z pediatrą, i gdzieś czytałam opinie urologów, to do drugiego roku zycia, dajemy spokój siusiakowi, lekko odciagamy żeby umyć itd ... no chyba że widać sytuacja rozwojową to można iść za ciosem. U nass dopiero teraz schodzi cały, wiąże się to z mega radością "Patrz mamusiu jak ślimak turbo wychodzi ze skorupki" :-D:-D
 
reklama
Hehe niby tak ale jednak to już znam i nie przypominam sobie żebym miała jakieś trudności :-P w ogóle mimo że miałam 19 lat przy Ninie i byłam bez pomocy to mniej się bałam niż teraz, jakoś tak samo instynktownie wszystko szło i nie było problemów żadnych... Ale jak czytam czasami jakie są akcje z noworodkami to myślę że miałam po prostu boskie dziecko które mi ułatwiło życie :-D
 
aj tam przerażające ... Mamusia musi przecież podziwiać jaki siusiak duży rośnie, mój syn miał etap chodzenia na Ala Bundiego z ręką w gaciach "bo to miłe",a najgorzej jak wpadnie na pomysł, żeby całować siusiaka bo cośtam :-D:-D
 
Doggi to u mnie Ł zachwycony ze tatus
Juz mu jakies spiski do brzucha mowi a jak pytam co powiedzial to mowi ze i tak nie zrozumiem bo to meskie sprawy :-P

Femme moja mama tez byla przerazona jak syna urodzila :-P
Wczesniej dwie corki i ten caly siusiak jakis obcy jem sie wydawal :-P

Dobre te wasze dzieciaki :-P
 
reklama
"Patrz mamusiu jak ślimak turbo wychodzi ze skorupki" :-D:-D

Padłam, leżę i kwiczę :-D:-D:-D

Ja też chusteczkami tylko. Nie chciało mi się bawić w wodę.

Kochana, dziękuję, dzięki Tobie nie czuje się jak wyrodna matka :-D



Ja z Młodą nie miałam żadnych problemów, ale w ogóle o pielęgnacji jakoś strasznie dużo nie myślałam, za to teraz o synku myślę inaczej, boję się tego napletka :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry